11 zalet jazdy na rowerze

Michał Brzozowski
10.06.2015 09:30
A A A
zalety jeżdżenia na rowerze

zalety jeżdżenia na rowerze (fot. fotolia)

Każdy z nas wie, że sport to zdrowie. Bez ruchu fizycznego czujemy się źle, nie mamy energii życiowej, nasz metabolizm zwalnia, ale przecież cały nowoczesny świat zbudowany jest tak, żeby było niby jak najwygodniej - czyli żeby ruszać się jak najmniej. Wiele osób wpada w fatalną w skutkach spiralę bezruchu. A prawie każdy w swojej piwnicy, garażu czy na balkonie trzyma narzędzie, którym można wyjechać z tej matni - rower.
Zobacz zdjęcia (11)
Komentarze (37)
Zaloguj się
  • 90mandarin

    Oceniono 40 razy 40

    A ja kocham mój rower. Robię sobie na nim tak od 25 do 40 km 2-3 razy w tygodniu. Jazda na rowerze to jest mój reset psychiczny, jestem ja i rower. Na starych zaczepiających mnie dziadków mam taki patent, że mam w uszach słuchawki. Nie jeżdżę w mieście tylko nad jeziorami. Przeczytałam wypowiedzi facio60 i za głowę się złapałam. Promować można każdą dyscyplinę a i tak każdy wybierze co mu pasuje. Ja od maja do października jeżdżę rowerem a potem przenoszę się do siłowni. Karnet mam na zimę. Szanuję i podziwiam wszystkich uprawiających sport. Nikogo nie oceniam. Ciesze się jak widzę ludzi w wieku moich rodziców ubranych na sportowo z kijkami, rowerami, gadżetami (jak byli młodzi to nie mieli szans na takie cuda). Ludzie, więcej uśmiechu na co dzień, więcej serdeczności dla grubszych, słabszych i starszych.

    ps. Panie facio60 w kwestii ucisku i niedotlenienia pewnej części ciała: jak sobie wygniotę na siodełku to mam potem taką ochotę na mojego ślubnego że masakra ;-)))))

  • dysan112

    Oceniono 36 razy 32

    Rowerem dla mnie jest wyznacznikiem wolności. Bo biorę dętkę, pompkę, klucze i trochę kasy. Nic więcej i jadę gdzieś, bez jakiegoś określonego celu, wystarczą znaki, nawet pogoda nie ważna.
    Po prostu jedziesz gdzieś, bez planowania trasy, bez jakiegoś celu. Może w zasadzie jeden by jakoś wrócić do domu.

    I stosujesz zasadę im mnie tym lepiej, polegasz tylko wyłącznie na sobie samym

  • dysan112

    Oceniono 9 razy 9

    Rower jest czymś więcej niż tylko transportem czy nawet wolnością. Jest swego rodzaju pamiętnikiem tego co osiągnąłem i historią samego siebie nie zapisaną w zdjęciach czy kolejnych filmikach na YouTube.

    Jest to zapisane w samym rowerze, jeśli myśli się by tylko przyjechać od punktu A do B to żadna frajda.

    Polecam naprawdę czasem nie planowanie niczego, zabraniu tylko minimum i jechanie gdzieś, byle gdzie najlepiej sam.

    Tyle jest czasem do zobaczenia ciekawych rzeczy, tak chciałem pojechać sam do Sobótki a jak Sobótka to czemu nie Świdnica i dalej i dalej.

  • dysan112

    Oceniono 7 razy 7

    Jest jeszcze jedna zaleta jazdy na rowerze.

    Ja mając 28 lat mam synka który ma 3 latka. Dałem mu rower, rower Rometa o nazwie Trop. Rower nie byle jaki bo ja go dostałem ponad 20 lat temu od swojego ojca jeszcze kupowany w pewexie. Po małej naprawie dałem mu swojemu synkowi.

    Ani ładny ani jakiś specjalny ale historia jak by zatoczyła koło. I to jest myślę piękne w rowerze też.

  • rowerowy365

    Oceniono 6 razy 6

    OK. Zaoszczędzam pieniądze, dbam o swoje zdrowie, psychiczne również. Rower to taka odskocznia. Mogę się zrelaksować, przemyśleć nadchodzący lub mijający dzień. Ten czas mam tylko dla siebie. Lubię jeździć sam. Sam nadaję tempo, sam robię przerwy. Poprawiło się zdrowie, siła, wytrzymałość, a żonie podobają się rozbudowane mięśnie nóg. Nic tylko jeździć.

  • tadeus72

    Oceniono 9 razy 5

    1,2; Facio60, wydaje mi się, że twoja wiedza na temat aspektu zdrowotnego jazdy na rowerze to głównie poskładane z plotek i uproszczeń półprawdy + spora doza faktów "na chłopski rozum". Wyciągnąłeś parę słabszych stron kolarstwa (siłownia też takie posiada, jak każdy inny sport) i wyolbrzymiasz je do karykaturalnych rozmiarów. Wychodzi na to, że większość lekarzy sterroryzowana jest przez lobby producentów rowerów, bo już dawno wszyscy powinni tego odradzać! Według ciebie rower to gwarantowana droga hemoroidów, przerośniętej prostaty, problemów z kręgosłupem i skrajnie nierównomiernego rozwoju muskulatury. A tak po prostu nie jest. Pomijam już fakt, że rower traktowany w sposób turystyczny jest jednym z najłagodniejszych sportów dla stawów dla i kręgosłupa, dlatego też jest tak popularny wśród osób starszych.

    Tak samo, źle zinterpretowałeś to co pisałem o siłowni. Główną zaletą siłowni jest konkretny trening partii mięśni, bo rozwój sprawności i wytrzymałość na podobnym poziomie dają też inne sporty.

    Warto też zaznaczyć, że jest pełno sportów, które uprawiane są przed pracą i wiążą się z tymi samymi problemami związanymi ze śniadaniem.

    3; "Każdy wysiłek fizyczny trzeba sobie zaplanować" - Już widzę, jak większość osób jeżdżących niesportowo na rowerze sobie cokolwiek planuje. Tak jak pisałem, ogromna ilość rowerzystów to ludzie, którzy nie kupią sobie żadnego karnetu, bo za przeproszeniem plany treningowe, motywowanie się i systematyczność mają w głębokim poważaniu.Albo będą siedzieć w domu, albo wyjadą gdzieś samochodem... albo spędzą dzień na rowerze. Pomysł, że zamiast dnia na rowerze woleliby posiedzieć w darmowej osiedlowej siłce jest zupełnie abstrakcyjny. Oczywiście, są też jeżdżący sportowo i traktujący rowery jako trening. Oni też chodzą na siłownię, często ćwiczą z głową i kompleksowo, mieszając różne sporty... Ale... Co oni mają do Masy i pożerania podatków? Jeżdżą najczęściej ulicami albo sami budują sobie trasy terenowe poza miastem.

    4. Skoro siłownie, które powstają są do bani, to trzeba o tym rozmawiać. Ja takiego głosu w debacie publicznej nie słyszałem. Ale co mają do tego rowerzyści? Najwyraźniej cały koncept plenerowej siłowni jest już w założeniach błędny i trzeba to zasygnalizować i pomóc wprowadzić nowe rozwiązania. Poza tym tak, jak piszesz, w publicznych siłowniach ćwiczy byle kto, byle jak, więc najlepiej byłoby jeszcze za publiczne pieniądze stworzyć do każdej takiej siłowni etat opiekuna/instruktora, co jeszcze bardziej komplikuje urzędowo sprawę. Ogólnie dobrze by było znaleźć przynajmniej z jeden kraj podobny kulturowo, w którym taki program dobrze działa i zobaczyć jak rozwiązali tam problemy.

    5. To prawda, że wiele rowerów nie jest wykorzystanych... tak samo jak jest pełno osób, które mają wykupione karnety/karty Benefit i poszły tam może z raz. Pomysł zmuszania ludzi do aktywnego wykorzystania karnetu spowodowałby tylko to, że... ludzie w ogóle by się na to nie zapisali, bo woleliby mieć święty spokój, niż być rozliczanym z jakichś pierdół.

    Co do terroryzmu wpisanego w założenia rowerzystów, to już pisałem co o tym sądzę. Masa według mnie obecnie działa źle. Przynajmniej na poziomie sławnych przejazdów, bo działają też na poziomie obywatelskim/kontrolnym zgłaszając do urzędów pomysły, błędy i konsultując projekty, co jest fajne. Z drugiej strony mam mieszane uczucia, bo jako rowerzysta, mimo że ich metod nie pochwalam, to jednak nie mam wątpliwości, że dzięki medialności ich przejazdów mogę korzystać z paru "wymuszonych" udogodnień, które inaczej by dla mnie nie powstały.

  • marcinl2911

    Oceniono 3 razy 3

    Rower ma tylko zalety :)
    marcinfotobike.blogspot.com

  • pz44

    Oceniono 3 razy 1

    A mnie zastanawia jaki wpływ na moje zdrowie ma jazda po Warszawskich ulicach gdzie jak wiadomo powietrze nie jest najlepsze i często się zdarza że przed nos wyjeżdża ci dymiący stary autobus z przystanku a ty nie możesz wstrzymać oddechu nawet na chwilę bo akurat zdrowo cisnąłeś na pedały przez ostatnie kilometry....

  • Sebastian Mróz

    0

    Jak ktoś jeździ jeszcze jesienią i zimą, po zmroku to mam do polecenia fajną opcję - spraye odblaskowe: albedo100-polska.pl/. wystarczy spryskać ramę i koła, ewentualnie outfit i jesteś bardziej widoczny niz Pałac Kultury!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX