Jazda rowerem zimą - Wielki Poradnik "Polska na rowery"

Konrad Olgierd Muter, Rafał Muszczynko
16.12.2013 12:10
A A A
Jazda rowerem zimą to wielki test dla was, waszego sprzętu oraz waszych bliskich. Jednocześnie jest to również jedyny sposób na to, aby nie zmarznąć w drodze do pracy po śnieżnej i mroźnej nocy i przyjechać do niej w miarę przewidywalnym czasie. Aby ten rozsądny wybór komunikacyjny, jakim na początku zimy jest rower był wyborem jeszcze bardziej rozsądnym, przygotowaliśmy wielki poradnik nie tylko dla początkujących.
Zobacz zdjęcia (8)
Komentarze (20)
Zaloguj się
  • apendula_niewdziosek

    Oceniono 5 razy 1

    Jazda za blisko pojazdu poprzedzającego - to zawsze jest ryzyko, a zimą szczególnie - na śliskim lepiej nie sprawdzać, kto ma lepsze hamulce. Spora szansa, że jednak ten autobus.

  • Marek Praśniewski

    0

    Z przykrością musze stwierdzić że w całym Ciechanowie nie są odśnieżone ścieżki rowerowe..

  • terenia640

    0

    Muszę sie pochwalić(chociaż to nieładnie ) mimo ze mam 52 lata lada za moment 53 jezdzę cały czas rowerem ,owszem cięzko sie jezdzi po oblodzonej ulicy czy scieżce ale daję rade i jeszcze dzięki bogu ani razu nie lezałam.Uwielbiam moją czerwoną meridkę i nie wyobrażam sobie zycia bez roweru mimo chorych stawów i innych dolegliwosci.

  • Rafał Cebryk

    0

    Fajny artykuł, na lodzie rower zdecydowanie lepiej sprawuje się od butów :) Na zakrętach szybkie odbicie się jedną nogą od chodnika kilkakrotnie uratowało mnie przed upadkiem ;)

  • rowerowy365

    0

    Sprzęt: rower na stalowej ramie, bez amortyzacji, osprzęt z serii "altus" - niezawodny no i tani, po zimie można spokojnie wyrzucić. Zresztą łańcuch i tak muszę wymieniać co miesiąc - półtorej. Oświetlenie - b. mocne, czasem za mocne więc świeci się na pół gwizdka, dopiero w lesie włączam na max. Tylną lampkę widać z kilometra, do tego naszyłem na plecak kawałek kamizelki odblaskowej (pasy są w pionie), na nogach opaski, na rękach opaski, na szprychach odblaski - kurde świecę się jak UFO. Ale działa, kierowcy nie mogą mnie nie zauważyć.
    Odzież: buty trekingowe b. ciepłe, dają radę przy mrozie (w pierwszy poniedziałek stycznia było u mnie -16) i wytrzymuję ponad godzinę jazdy, potem trzeba trochę rozruszać stopy. Kalesony + spodnie ocieplane i dodatkowe ciepłe gacie, a jak będzie zimniej, to mam jeszcze ochraniacze neoprenowe na stawy. Dwie cienkie koszulki z długim rękawem i kurtka zimowa w zupełności wystarczają. Rękawiczki "narciarskie" - grube. Kominiarka + okulary z gąbką, która dobrze dolega do twarzy. Na koniec kask.
    To jest moja recepta na na tęgie mrozy, i na przetrwanie zimy na rowerze. Wiem, że rower trzeba będzie odnowić wiosną ale zawsze to taniej niż jazda samochodem.
    Może komuś przyda się to nagryzmoliłem.
    Na koniec dodam, że warto zakładać dodatkowe gacie, bo klejnoty mogą przemarznąć :)

  • marcinl2911

    0

    Super kolejny poradnik jak jeździć na rowerze po zimie w zimie ...
    Jeśli takie teksty piszą osoby które faktyczne korzystają z roweru (nie tylko weekendy latem) to proszę więcej.
    Pozdrawiam Wszystkich :)

  • bimota

    0

    MOZE ZNOW POWIECIE, ZE NIE MA CHLAPY...

  • 0

    Jeśli ktoś szuka odzieży termoaktywnej, to polecam zajrzeć na esportshop.pl Nie ma sensu narażać zdrowia jeżdżąc w nieodpowiednim ubraniu :)

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 20 razy -8

    Nawet na oponach typu górskiego nie potrafię przejechać na rowerze kilku metrów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX