Jak przystosować rower rekreacyjny do jazdy komunikacyjnej

Wiosna za pasem, a o zimie nieprzyjemnie przypomina ci fałdka tłuszczu nad paskiem... Nie masz ani czasu, ani ochoty na zapisanie się na dodatkowe zajęcia, a polska kuchnia jest na tyle smaczna, że nie jesteś w stanie zrezygnować z jej przysmaków. Otóż narzędzie treningowe, które pozwoli ci być zdrowszym, szczuplejszym, zaoszczędzić czas i pieniądze stoi nieużywane w twojej piwnicy. Wymaga tylko trochę uwagi i delikatnych modyfikacji aby zaczęło przynosić ci same korzyści.
uszosowiony góral uszosowiony góral źródło: forums.mtbr.com

Uszosowiamy górala

Jeżeli zdecydujesz się na dojazdy rowerem do pracy, nie musisz wcale rozglądać się za zakupem nowego pojazdu. Jeżeli posiadasz rower miejski czy trekkingowy - właściwie już masz idealne narzędzie do codziennej jazdy komunikacyjnej. Jeżeli zaś jesteś posiadaczem roweru górskiego, crossowego, szosowego czy też każdego innego - nic straconego - w tym tekście znajdziesz podpowiedź jak niedrogo i szybko przerobić swój pojazd na miejskiego pogromcę codziennych kilometrów.

Błotniki Błotniki źródło: dobryskleprowerowy.pl

Czynniki atmosferyczne

Niestety codziennie nie będzie wam świecić słońce... Czasem mimo pięknej pogody rankiem, powrót z pracy odbywać się będzie w strugach deszczu - to niejako taka wizytówka naszego klimatu latem. Nie ma czym się przyjmować, jazda w deszczu naprawdę potrafi być przyjemna, oczywiście jeżeli jesteś do niej dobrze przygotowany. W rowerze najważniejszą rzeczą chroniącą rowerzystę przed wodą są błotniki. Nie ma niczego bardziej deprymującego, niż mokra plama na plecach oraz woda z błotem nieprzerwanie chlapiąca na twarz. Choć to ostatnie może też sprawiać radość...

 

zjazd w słabych warunkach pogodowychfot. MB. Wrześniowa wycieczka po mokrym Beskidzie Żywieckim

 

Twój rower fabrycznie może ich nie posiada, ale oferta akcesoryjnych błotników - lekkich, tanich (już od 10 zł za komplet!) jest bardzo szeroka. Na pewno uda ci się znaleźć model, który będzie dobrze pasował do twojego roweru i chronił cię przed woda chlapiącą spod kół własnego jednośladu. Oczywiście nie zapomnij o przeciwdeszczowym ubraniu.

Bagażnik na sztycę Sport Arsenal seria SNC, model 220 Bagażnik na sztycę Sport Arsenal seria SNC, model 220 fot. MB

Bagaż

Oczywiście można jeździć z plecakiem, szczególnie jeżeli plecak ów jest typowo rowerowy, wyposażony w wentylację pleców (żadna jednak nie działa idealnie). Nie wyobrażam sobie jednak codziennego wożenia na własnych barkach np. służbowego laptopa. Oprócz tego, że plecak bywa ciężki, sprawia, że koszulka w której przyjedziemy do pracy będzie przyklejała się nam do pleców. Najlepszym rozwiązaniem jest więc lekki i wytrzymały aluminiowy bagażnik. Na rynku znajdziemy pełen wybór przeróżnych bagażników, w tym takich montowanych do otworów w ramie roweru (sprawdźcie czy wasz rower je ma),  mocowanych obejmami do elementów ramy, oraz montowanych najprościej - do sztycy podsiodłowej. Każdy z tych systemów ma swoje zalety, a koszt najtańszych modeli bagażników to 50 zł. Te montowane do sztycy są dwa razy droższe. Nasz bagaż przymocowany do bagażnika wozić możemy zarówno w swoim ulubionym plecaku, jak i w profesjonalnych, wodoodpornych rowerowych sakwach.

opony opony źródło: fotolia

Opony

Jeżeli twój rower wyposażony jest w opony z grubym, terenowym bieżnikiem, warto jest wymienić je na takie o gładszym profilu, przystosowane do jazdy po asfalcie. Co to da? Na takich oponach będzie jechało się zdecydowanie wygodniej, łatwiej, ciszej, a i woda z kałuż nie będzie transportowana w kostkach bieżnika prosto na nas - jeżeli zapomnimy zamontować błotniki.

Lusterko rowerowe Lusterko rowerowe źródło: therandonneeshop.com

Lusterko

Ten mały i niepozorny gadżet zamontowany na lewej końcówce kierownicy naszego roweru pozwoli nam widzieć co się dzieje za nami. To w ruchu miejskim naprawdę się przydaje. Widzimy zbliżające się do nas pojazdy i jesteśmy gotowi gdy któryś z nich wyprzedzi nas "na gazetę". Zdecydowanie polecam zamontowanie lusterka każdemu, kto swoim rowerem jeździ po jezdni. Koszt lusterka? Od 10 zł.

Mactronic Red Edge Mactronic Red Edge fot. Mactronic

Oświetlenie

Do tej pory jeździłeś rowerem tylko w weekend, za dnia i przy pięknej pogodzie. Stety lub niestety teraz się to zmieni. Dopóki czas nie zostanie przestawiony na letni, większość z nas wraca z pracy po zmroku, a wg przepisów PORD rower poruszający się po drodze publicznej (w tym po DDR) od zmierzchu do świtu lub w tunelu powinien być wyposażony w światła pozycyjne. Polecam jednak jazdę z włączonym oświetleniem ZAWSZE, niezależnie od pory dnia, czy warunków atmosferycznych.

Komplet światełek - białe lub żółte na przód i czerwone na tył - to koszt od 30 zł. Wtedy jesteśmy widoczni, ale nadal nic nie widzimy. Lampka za 20 zł nie rozjaśni przed nami mroków parku, czy też nieoświetlonej drogi rowerowej. Aby coś widzieć należy rozejrzeć się za lepszymi lampkami, wyposażonymi w mocniejsze diody. Pamiętajmy jednak, żeby nasze oświetlenie oświetlało drogę, a nie oślepiało innych uczestników ruchu.

Licznik Sigma BC509 Licznik Sigma BC509 żródło: sigmasport.com

Licznik

To niby najmniej potrzebne do codziennej jazdy akcesorium, ale w czasach w których elektronika stała się tania i dostępna dla każdego - aż żal nie skorzystać z jej dobrodziejstw. Już prosty licznik pokaże nam takie parametry jak: prędkość chwilowa, prędkość maksymalna, czas przejazdu i pokonany dystans. Im droższy licznik tym więcej informacji dostarcza. Proste acz niezawodne i precyzyjne modele można nabyć już od 50 zł.

naprawa roweru naprawa roweru źródło: fotolia

Gotowy na wszystko

Im więcej jeździsz, tym więcej rzeczy może ci się przydarzyć. I nie chodzi tutaj o jakieś nieszczęścia, ale o coś, co można przewidzieć. Złapanie gumy, rozładowanie baterii w lampce, odkręcona śruba mocująca siodełko itd... Warto wozić ze sobą rzeczy, które pomogą poradzić sobie w różnych nieprzewidzianych sytuacjach. Takim są: zapasowa dętka, minipompka, multitul i kilka plastikowych opasek zaciskowych (trytytek). Rower to proste urządzenie i z takim "zapleczem technicznym" większość defektów, które mogą się nam przytrafić podczas jazdy po mieście, będziemy w stanie sami usunąć.

Pamiętajmy też o solidnej blokadzie, którą zabezpieczymy rower w czasie naszego pobytu w pracy. Blokadę możemy wozić ze sobą, lub też (co polecam) przypiąć do pracowego stojaka. Możemy wtedy zakupić solidną, a więc sciężką blokadę, której nie będzie trzeba codziennie ze sobą wozić.

A na koniec, może zabrzmi to banalnie, ale po przyjechaniu do pracy sprawdźcie, czy wyłączyliście wasze lampki - 8 godzin często wystarczy by bateria całkiem się rozładowała.

Więcej o:
Komentarze (44)
Jak przystosować rower rekreacyjny do jazdy komunikacyjnej
Zaloguj się
  • satan-pl-1

    Oceniono 6 razy 2

    Chyba zapomnieliście jeszcze o b.ważnym dzwonku,co większość niby rowerzystów lekceważy.

  • maciek_sc

    Oceniono 3 razy 1

    Zdecydowanie odradzam takie zabiegi. Rower miejski to nie tylko opony i błotniki. To także odpowiednia pozycja rowerzysty, która powoduje, że można jechać w dowolnym ubraniu o dowolnej porze roku, nie pocić się i nie zamarzać, mniej męcząc kręgosłup. Dalej są: osłona łańcucha, wewnętrzna przerzutka i hamulce bębnowe - bezobsługowe i brudoodporne, oświetlenie, które działa, dzwonek, itd. itp. Nie ma rzeczy uniwersalnych, ale czytelniku, spójrz w lustro: czy naprawdę jeździsz po górach? Jeśli tak, to przy Twoim prawdziwym Góralu za 6000zł kolejne 500 na mieszczucha to pikuś. Jeżeli nie, co będzie częstszą odpowiedzią, to warto się przesiąść. Nie ma rzeczy uniwersalnych, a na pewno rower górski taką rzeczą nie jest!

  • realistas

    Oceniono 3 razy 1

    Do tego potrzebna jest pompka, zapasowa dętka, ewentualnie łatki no i oczywiście gruba blokada bo kradną rowery.

  • dysan112

    0

    Górala da się przerobić na rower trekingowy ale wszystko ma swoją cenę i nie każdego górala da się przerobić w pełni na rower trekingowy.

    Wadą tego typu rozwiązania jest waga, taki rower przerobiony będzie ważył więcej niż typowy rower trekingowy oraz rama musi być przystosowana do przeróbki.

    Ważną sprawą są też opony, najlepiej moim zdaniem postawić na opony rowkowe ze średnim bieżnikiem, jest to MTB ale nie jest tez typowy slick jak w trackingu. Zyskujemy to że będziemy szybsi na asfalcie od typowego MTB ale jednocześnie nie tracimy tak trakcji na szutrze czy kamieniach mniejszych jak na slickach.
    Warto tu nie oszczędzać i zastosować w przeróbce opony antyprzebiciowe, drutowe z dętkami wzmacnianymi. Koszt takiego kompletu jednego na koło to około 150 zł ale warto.
    W mojej opinii najlepszy rozmiar to 1,75 lub 1,95/2,00.

    Jeśli chodzi o obręcze i same kola tu też nie warto iść na taniznę a zastosować szprychy ze stali nierdzewnej oraz obręcze kapslowane podwójnie wzmacnianie. To samo tyczy się piast, powinny być szczelne z otuliną gumową by syf nie dostawał się do środka.

    Napęd, złoty środek to system 3x7 z ciernym systemem zmiany biegów, do bólu toporny ale prosty w regulacji oraz tani w eksploatacji a przy tym nie zawodny. Z przodu regulujemy przerzutkę przez sam naciąg cierny więc niema automatu sami regulujemy wózek a przód to zwykła dźwignia. System rodem z rowerów dla biedy ale nie da się nic w nim zepsuć.

    Ważną też kwestia to linki, im większe tarcie tym gorzej biegi i wolniej się wrzuca, zresztą przy zakupie polecam zrobić test na tarcie na swojej skórze, im mniejszy hałas tym lepsza linka i łatwiej biegi wchodzą.

    Hamulce starczą szczękowe tu chodzi o o nie zawodność, a szybko i tak nie będziemy pędzili, na takim rowerze z reguły jedzie się około 23-25 km/h

  • zekker

    0

    Mam wrażenie, że autor nigdy nie jeździł rowerem terenowym.
    Po pierwsze polecanie jakichkolwiek błotników nie jest dobrą poradą. Typowe sportowe chronią jedynie zadek i przód od pasa w górę. Nogi będą ochlapane, plecy najczęściej też (choć oczywiście w mniejszym stopniu niż bez błotników).
    Jeżeli ktoś się decyduje na jazdę w każdych warunkach, to tylko pełne błotniki się sprawdzą. Na przednim dodatkowo porządny chlapacz, a nie te atrapy dołączone do błotników.

    Po drugie, kwestia opon.
    Mam porównanie między prawie slickami, a terenowymi oponami. Slicki o wiele bardziej chlapią w płaszczyźnie koła. Opony terenowe bardziej na boki (w sprzyjających okolicznościach przejazd przez kałużę nie oznacza zalanych butów). Twierdzenie, że slicki mniej wody zbierają jest nieuprawnione.

    Uwagi do punktu 8.
    Proponuję pisać po angielsku, a nie głupio spolszczać. Nigdzie się jeszcze nie spotkałem z multitoolem pisanym przez u zamiast oo.
    Mini pompka to porażka na całej linii. Jeżeli mamy miejsce, to lepiej brać pompkę standardowych rozmiarów, bo po prostu będzie się łatwiej pompowało.

  • bimota

    0

    A JAK KTOS CHCE BARDZIEJ WYPROSTOWANA POZYCJE - WYTARCZY KUPIC TAKA KIEROWNICE, WYGODNIEJSZA OD SERYJNIE MONTOWANYCH W WIEKSZOSCI MIESZCZUCHOW:

    rowerowe.otwarte24.pl/250,KIEROWNICA-ERGONOMICZNA-ALUMINIOWA-MODE-ZOOM

  • bimota

    0

    SWIECENIE W DZIEN - BEZ SENSU, A BAGAZNIKI NA SZTYCE NIE SA 2X DROZSZE, TYLKO NAWET TANSZE I NIE ROZUMIEM DLACZEGO KONIECZNIE MUSZA BYC ALUMINIOWE...

  • janiiisobieski

    Oceniono 7 razy -1

    WŁĄCZONE oświetlenie jest również wymagane podczas jazdy w oznakowanym tunelu o czym często rowerzyści zapominają np. na warszawskiej trasie WZ, (ale skąd mają to wiedzieć, jeśli nawet w tekstach o wymaganym wyposażeniu rower się o tym obowiązku nie wspomina)

  • nino.rota

    Oceniono 7 razy -1

    a rowerzyscie znajomosc przepisow ruchu drogowego i mozg do ich roztropnego stosowania...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX