Wiosna rowerowa w Lidlu. Przetestowaliśmy 8 artykułów [TEST]

Iwona Ludwinek-Zarzeka, Michał Brzozowski
13.03.2015 15:56
A A A
Akcesoria rowerowe z Lidla

Akcesoria rowerowe z Lidla (fot. MB)

12 marca do sieci sklepów Lidl weszła nowa, wiosenna kolekcja rowerowa. Przetestowaliśmy 8 produktów wchodzących w jej skład. Sprawdźcie jakie wrażenie zrobiły na nas akcesoria rowerowe z Lidla
Zobacz zdjęcia (8)
Komentarze (63)
Zaloguj się
  • alexx42

    Oceniono 176 razy 148

    napiszcie po prostu, że te produkty to dobra proporcja jakości do ceny. Jeżdżę rowerem siedem miesięcy w roku, od marca/kwietnia do października i naprawdę - buty Nike, cena 299zł, rozlazły się po jednym sezonie, spodenki Nike czarne teraz są wyblakłe, filcują. Jeśli ktoś nie ma kasy, nie widzę żadnego problemu w ubieraniu się w Lidlu. Tym bardziej, że jeśli chcesz jeździć, to strój nie jest na pierwszym miejscu - no chyba że masz hopla na punkcie mody i szpanu. Noszę plecak z Lidla, spełnia wszystkie moje oczekiwania. Podobny w "profesjonalnym" sklepie sportowym kosztuje cztery razy tyle, sprzedawca prawie chciał mi wmówić, że ratuje mnie przed złamaniem kończyn. No polewka. Nie dam się więcej nabrać na reklamę, Wam proponuję to samo.

  • Piotr Zukowski

    Oceniono 41 razy 37

    Ciuchy Crivita mają jedną podstawową zaletę - nie szkoda ich ściurać i wywalić bo są śmiesznie tanie. Koszulki mają bardzo przeciętną oddcyhalność (mam dwie z zeszłej kolekcji) jednak za sprawą użytych tworzyw szybko schną podczas jazdy. Rękawiczki okazały się tragiczne jakościowo (te niby z żelem), poszły po ok 700 kilometrach. Najlepszym z lidlowych produktów do tej pory były spodenki z wkładką. Wytrzymały 2 lata i naprawdę dobrze się sprawowały. Najdziwniejszy zaś produkt to niby softshell który absolutnie softshellem nie powinien być nazywany. Produkt w ogóle nie oddcyha a wręcz przeciwnie - powoduje kondensacje ciepła wewnątrz izolując przy okazji od wiatru - efekt torby foliowej. Dzięki temu jest idealną warstwą wierznią na temperatury w zakresie minus pięc do zera stopni, założony na sensowny polar i ciepłą bieliznę. Powyżej zera stopni bałbym się go zakładać. Ogólnie - lepiej iść do Decathlonu jak już robimy sklepom reklamy...

  • rowerowy365

    Oceniono 12 razy 12

    Posiadam kilka produktów z Lidla i wygląda to różnie.
    Krótkie spodenki spisują się rewelacyjnie ale nie były to spodenki z promocji (2014) lecz trochę droższe.
    Koszulka z długim rękawem używana w chłodniejsze dni też jest niezła. Tak samo jak rękawiczki kupione w zeszłym roku.
    Gorzej z kurtką przeciwdeszczową. Izoluje przed deszczem tylko przez jakiś czas ale za to wilgoć nie wychodzi na zewnątrz. Więc i tak jestem mokry.
    Miałem też licznik - bodajże za ok. 60zł i niestety padł po ok. 5-6 miesiącach. A że nie mam paragonu...
    Jutro zamierzam zaopatrzyć się w dwie kolejne koszulki. No chyba, że już nie będzie :)

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 25 razy 11

    Bzdury, dajecie sobie wmówić opony zimowe i letnie, tylko ich nie zmieniacie jak zrobi się cieplej w zimie. A mój dziadek przed wojną jeździł na rowerze 40 km do narzeczonej, bez żadnych specjalnych butów, spodenek i innych głupot.

  • eglebeglito

    Oceniono 42 razy 6

    Boszzzz, ta "czarna koszulka" to nie jest koszulka na rower, tylko tzw. potówka. Specjalny podkoszulek zakładany POD koszulkę kolarską.

    Niezłe z Was trzepaki, skoro jeździliście tylko w tym :D

  • ellojzy

    Oceniono 34 razy 4

    W Wyborczej tydzień bez reklamowania Lidla jest tygodniem straconym. Ludzie, nie widzicie tego?! Że nigdy nie było "analizy, co warto kupić" w żadnym innym sklepie?! To się nadaje do Rady Etyki Mediów.

  • equinox1976

    Oceniono 14 razy 4

    Buty w których można w miare komfortowo chodzić nie nadają się do jeżdżenia. But w którym dobrze się chodzi ma po prostu za miękką podeszwę. Punkt przyłożenia siły do pedału w SPD jest tak mały że podeszwa musi być w śródstopiu bardzo twarda a to wyklucza zginanie podeszwy buta w tym miejscu. Nie wiem, nie próbowałem lidlowskich butów ale zdecydowanie nie polecam butów projektowanych i do jazdy i chodzenia. No chyba że ktoś jeździ spacerowo tylko po co mu wtedy spd? I tak po paru godzinach będzie cul bliki pod stopami z miękką podeszwą. Ja mam karbonowe wkładki i też czuję. Do jazdy rekreacyjnej spd tylko przeszkadza bo przecież w czasie wycieczki trzeba gdzies podejść, coś zwiedzić i tak dalej. Wg mnie trochę głupi pomysł.

  • anonimus1982

    Oceniono 6 razy 4

    Z tymi butami to porażka. Byłem w trzech sklepach i w jednym był rozmiar tylko 45 w wózku u klienta. PO 6-7 par na sklep to wielka porażka na miasto 250 tysięczne

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX