Produkty rowerowe z Lidla - co dobrego oprócz ceny? [TEST]

Michał Brzozowski
02.10.2014 13:47
A A A
rowerówka z Lidla

rowerówka z Lidla (fot. MB)

Drugi już raz weszliśmy w posiadanie popularnych wśród polskich rowerzystów produktów z Lidla. Pompka, spodnie z windstoperem, softshell, koszulka z długim rękawem oraz bielizna funkcyjna - cały ten asortyment został przez nas sprawdzony w różnych warunkach. Oto co z tego wyszło.
Zobacz zdjęcia (6)
Komentarze (52)
Zaloguj się
  • uthark

    Oceniono 160 razy 110

    Używam produktów z Lidla i nie narzekam. Kupując je za te pieniądze, za które kupiłem, nie oczekiwałem cudów-niewidów, a odpowiedniej do ceny jakości. Moim zdaniem, uzyskałem dobry stosunek jakości do ceny.

  • delays.and.cents

    Oceniono 98 razy 66

    Przy okazji letnich ciuchów też jęczeliście podczas testów. Kupiłem wtedy spodenki, koszulkę, plecak. W plecaku woziłem laptopa, ciuchy, zaliczyłem też solidną glebę, o wypychaniu zakupami nie wspominając. Nic się nie urwało, nic się nie przetarło, a naprawdę go nie oszczędzałem. Koszulka i spodenki również bez zarzutu. Za wszystko zapłaciłem mniej niż za jedną markową koszulkę i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Uważam, że sprzęt się sprawdził. Nie wymagałem od niego więcej za te pieniądze.

  • tomeqn1

    Oceniono 28 razy 22

    Ogólnie wiadomo po cenie, że po tych rzeczach wiele się spodziewać nie można. Z drugiej strony lepiej jeździć w tego typu ubraniach niż w bawełnie. Przechodząc do szczegółów. Spodnie - mam uwagi co do pampersa stosowanego w tych, jak i w krótkich spodniach, jest zbyt cienki i po kilku godzinach jazdy tyłek zaczyna doskwierać. W moim przypadku po 5-6 godzinach dyskomfort jest spory. Ale jak ktoś jeździ max kilkadziesiąt, do 100 km, to da radę. Bluzy- zbyt oddychające nie są, ale i tak lepiej niż w bawełnie. Najwięcej uwag mam do kurtki softshelowej- może jest na rower, ale co najwyżej do jazdy wolnej, do pracy i to max do 10 km. Oddychalność tego jest żadna. Gdy się jedzie dość intensywnie, to po kilkunastu minutach mamy w środku jak w szklarni. W zeszłym roku używałem tego zimą (jesienią zupełnie jest za ciepło, bo przecież na gołe ciało tego nie założymy). Przy temperaturze około 5 stopni lepiej założyć kilka bluz niz tę kurtkę, komfort zdecydowanie lepszy. Przy około 0 do -5 już lepiej, można w tym wytrzymać już trochę dłużej, ale też myślę nie więcej niż półtorej godziny jazdy.
    Pompka-te stacjonarne nie są najgorsze, choć wcześniejszy model był lepszy - składane nóżki i dłuższy wężyk. Tamten stary model mam ze 3 lata, przy niezbyt intensywnym używaniu pojawiły się już problemy z pompowaniem zaworów dunlop, wyrobiła się ta guma wewnątrz i po zaciśnięciu końcówka nie trzyma się zaworu. Prestę i samochodowy dalej da się napompować.
    Tragedią była za to ta mała pompka (chyba z zeszłorocznej oferty), używałem jej max pół roku, po czym padła.

  • one.kefirek

    Oceniono 18 razy 18

    Przeciwnicy tanich produktów nie najwyższej jakości nie doceniają jednego aspektu. Jestem półwyczynowym biegaczem. Od kilku lat biegam rocznie ok. 1500-2000 KM. W tym roku wydałem na 'sprzęt' prawie 3000 PLN. Ale nie o sobie chciałem pisać. mam parę znajomych, koledze mięsień piwny zaczął przeszkadzać a koleżance też co nieco poszło w boczki. na wiosnę za moją namową zaczęli biegać w 'tanich ciuchach z LIDLa' i co najważniejsze złapali bakcyla. Już nie męczą się wchodząc na 6 piętro jak winda nie działa. Nie sapią po 30 m podbiegu do autobusu. Zauważyli, że 2x bieg w tygodniu po ok 3km znacznie poprawił ich wydajność, lepiej się czują a w parze ze zmianą nawyków żywieniowych po kilka kilogramow udało im się zrzucić. Po tych kilku miesiącach 'szarpneli' się na buty NIKE za ok 150 PLN para, które spokojnie wystarczą im na dwa sezony... Koszulki/Bluzki spodenki/spodnie z LIDLa póki co na dzień dzisiejszy im wystarczą. Mają dużą frajdę z biegania i są bardzo zadowoleni. Już planują, że po zimie kupią sobie ciuszki lepszej jakości, ale cieszą się tym że dzięki tym tanim i przez wielu krytykowanym przez wielu produktom podnieśli cztery litery z za biurka i zaczęli się ruszać na świeżym powietrzu...

  • joymachine

    Oceniono 18 razy 18

    Kupiłem buty trekkingowe, wysokie, za 69. Kupiłem z myślą o butach roboczych, w tej cenie nie będzie mi ich żal. Poszedłem w nich na spacer z psem. Są miękkie ale wygodne przy 1 godzinnym spacerze, nie przemakają przy chodzeniu po mokrej trawie, jest w nich ciepło ale nie mam spoconej nogi! No i chodzę w nich od 3 tygodni codziennie. Jestem bardzo zaskoczony. Zobaczymy czy przeżyją rok.

  • Łukasz Adamczyk

    Oceniono 28 razy 12

    Pompki z Lidla używam od 2 sezonów i na razie nie narzekam, co prawda nie jestem nie wiadomo jakim profesjonalistą, ale do napompowania opon do ciśnienia 5BARÓW wystarcza. Nie sprawdzałem jaki jest błąd pomiaru bo jakoś nie było mi to koniecznie potrzebne. Jedyny defekt jaki zaobserwowałem to wysuwający się po jakimś czasie bolec zabezpieczający zacisk na końcówce, więc profilaktycznie po każdym pompowaniu sprawdzam czy jest na miejscu.

  • misiek3088

    Oceniono 11 razy 9

    Kupiłem rękawiczki 4F na rower. Po 2 m-cach zaczęły się próć,rozwalać więc po co przepłacać. Co z tego ,że 4F jak do bani

  • sova79

    Oceniono 5 razy 5

    Wczoraj kupiłam z opisywanej serii dwie bluzy funkcyjne. Pierwszy raz kupiłam ciuchy w Lidlu, bo pierwszy raz wydały mi się tego warte i powiem, że są miłe w dotyku, leżą świetnie . Zobaczę jak się sprawdzą na rowerze czy w czasie biegania. Za 35 zł uważam , że warto było, zwłaszcza , że dwa tygodnie temu na promocji w Go Sporcie kupiłam za 99zł koszulkę do biegania, na której się zawiodłam.

  • luket

    Oceniono 8 razy 4

    Pierwsze rowerowe ciuchy z Lidla kupiłem w 2005 roku. W międzyczasie wymieniłem zamki błyskawiczne, i dalej używam...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX