Gdańsk - na ile rzeczywiście jest rowerowy?

Dzięki debacie mieliśmy możliwość pozwiedzać Gdańsk, także z wysokości siodełka rowerowego. Co nam się spodobało? Co mogłoby być lepsze? Oto subiektywny i zapewne niepełny przewodnik po rowerowej infrastrukturze Gdańska.
Gdańskie drogi rowerowe należą bez wątpienia do najlepszych w kraju. Gdańskie drogi rowerowe należą bez wątpienia do najlepszych w kraju. fot. Rafał Muszczynko

Drogi dla rowerów

Pierwsze z czym kojarzy się Gdańsk to wysokiej jakości drogi dla rowerów. To właśnie nimi pomorskie miasto zasłynęło około dekadę temu jako rowerowa stolica kraju. W tej chwili w mieście jest ich 96 kilometrów.

Faktycznie większość powstających ścieżek jest wykonana bardzo starannie - ma niezłą geometrię, dokładnie obniżone krawężniki i bardzo wysokiej jakości nawierzchnię z barwionego na czerwono mastyksu grysowego.

Mapa tras rowerowych w Gdańsku (kliknij by zobaczyć plik PDF w większym rozmiarze)

Mapa tras rowerowych w Gdańsku (kliknij by zobaczyć plik PDF w większym rozmiarze)

Co bardzo ważne, trasy te są spójne. W Gdańsku wjeżdżając na trasę mamy niemal pewność, że po kilku metrach nie będziemy musieli z niej zjeżdżać na jezdnię.

Oczywiście system tras rowerowych Gdańska wciąż nie jest skończony. Można się też przyczepić do wielu denerwujących wad i detali - na przykład płyt betonowych z otworami w okolicach korzeni drzew. Na płytach tych trzęsie gorzej niż na najmniej równych ścieżkach z kostki. Tym niemniej ogólnie są to drogi rowerowe stosunkowo wysokiej jakości.

Co ważne też, system ten wciąż jest rozbudowywany i uzupełniany.

Jeszcze nie dawno gdańska Starówka była otwarta dla cyklistów tylko wieczorami i w nocy. Od 1 września można po niej jeździć przez całą dobę. Jeszcze nie dawno gdańska Starówka była otwarta dla cyklistów tylko wieczorami i w nocy. Od 1 września można po niej jeździć przez całą dobę. fot. Rafał Muszczynko

Główne miasto otwarte dla rowerów

Gigantyczną zaletą Gdańska jako miasta chcącego uchodzić za przyjazne dla cyklistów jest Główne Miasto. Większa jej część, podobnie jak starówki w innych miastach, stanowi strefę pieszą. Ale w odróżnieniu od np Warszawy czy wrocławskiego rynku, tutaj cykliści mogą poruszać się bez zsiadania z rowerów.

Jakiś czas temu te tereny (zwłaszcza Długi Targ) były dla rowerzystów zamknięte. Postanowiono jednak spróbować i w ramach trwającego kilka miesięcy eksperymentu, umożliwiono rowerzystom wjazd w zamknięty obszar w godzinach 19 - 9. Przebieg eksperymentu był ściśle monitorowany, słuchano głosów zarówno rowerzystów, jak i pieszych.

Eksperyment się skończył sukcesem. Rowerzyści okazali się być odpowiedzialni, nie zanotowano żadnych skarg, ani niebezpiecznych sytuacji. Dlatego od 1 września gdańskie Główne Miasto dostępne jest dla rowerzystów całodobowo. Łącznie wspólnych stref pieszo-rowerowych jest w Gdańsku 19 kilometrów.

Urząd Miasta Gdańsk wciąż obserwuje sytuacje i słucha ewentualnych skarg pieszych. Nie mam jednak najmniejszych wątpliwości, że i ten eksperyment okaże się sukcesem.

Znak "Strefa zamieszkania" zobowiązuje cyklistów do bezwzględnego ustępowania pierwszeństwa pieszym i ograniczenia prędkości do 20 km/h.

Co ciekawe, na części ulic z dopuszczonym ruchem rowerów, znajdziemy znaki "Strefa Zamieszkania". Dają one pieszym absolutne pierwszeństwo nad pojazdami i ograniczają dopuszczalną prędkość pojazdów (w tym rowerów) do 20 km/h. Wydaje się, że rozwiązanie to jest mniej kontrowersyjne niż ograniczenie prędkości z Sopotu.

Gdańsk posiada 12 km pasów rowerowych, kontrapasów i ulic z dopuszczonym dwukierunkowym ruchem rowerów w jezdni jednokierunkowej. Gdańsk posiada 12 km pasów rowerowych, kontrapasów i ulic z dopuszczonym dwukierunkowym ruchem rowerów w jezdni jednokierunkowej. fot. Rafał Muszczynko

Pasy i kontrapasy rowerowe

Gdańsk jest liderem jeżeli chodzi o drogi rowerowe. Warto jednak wiedzieć, że od pewnego czasu w mieście powstają też kontrapasy i pasy rowerowe. Łącznie pasów i ulic z dopuszczonym ruchem rowerów pod prąd jest 12 kilometrów.

Co ciekawe, funkcjonuje tu też 1 km wspólnych pasów dla autobusów i rowerów.

Niestety widok nielegalnie parkującego na rowerowym pasie auta nie jest w Gdańsku niczym niezwykłym.

Niestety nieco gorzej wygląda zachowanie kierowców na tych pasach. Gdańscy szoferzy, w tym zawodowi (taksówkarze) chyba jeszcze nie do końca nauczyli się szacunku do innych uczestników ruchu. Widok auta parkującego na pasie dla rowerów nie jest niestety niczym niezwykłym.

Gdańsk jest prawdopodobnie liderem w kwestii ilości ulic z ograniczeniem prędkości do 30 km/h Gdańsk jest prawdopodobnie liderem w kwestii ilości ulic z ograniczeniem prędkości do 30 km/h fot. Rafał Muszczynko

Strefy Tempo 30

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że Gdańsk jest liderem w wielkości obszaru miasta objętego strefami ruchu z prędkością ograniczoną do 30 kilometrów na godzinę.

To znane z Berlina i innych zachodnich miast rozwiązanie znajdziemy tu na 365 kilometrach dróg, co stanowi około 22% długości dróg w mieście. Ulic objętych strefą dynamicznie przybywa. W 2008 roku było ich tylko trochę ponad 4 kilometry.

Ulica o ruchu uspokojonym, ale z geometrią sprzyjającą zbyt szybkiej jeździe.

Niestety jest i druga strona tego medalu. Jedynym fizycznym elementem uspokojenia ruchu w strefach Tempo 30 w Gdańsku są skrzyżowania równorzędne. Nic nie zmieniło się natomiast w geometrii niektórych ulic, które pomimo wprowadzonych ograniczeń wciąż zachęcają do niebezpiecznie szybkiej jazdy.

Wydaje się, że można w tym temacie zrobić znacznie więcej, na przykład przeznaczając część bardzo szerokich jezdni pod miejsca parkingowe, co z kolei pozwoliłoby oddać chodniki pieszym.

Parking Bike&Ride przy jednej z pętli komunikacji zbiorowej w Gdańsku. Parking Bike&Ride przy jednej z pętli komunikacji zbiorowej w Gdańsku. fot. Rafał Muszczynko

Parkingi i stojaki rowerowe

Jeżeli jest w jakiś aspekt, w którym Gdańsk mógłby być zdecydowanie lepszy, to z pewnością jest nim kwestia parkowania rowerów. Oczywiście w mieście znajdziemy sporo porządnych stojaków rowerowych (w formie odwróconej litery "U"), powstały parkingi przy wejściach na plażę, powstają też pierwsze parkingi Bike&Ride (na zdjęciu powyżej). Tym niemniej ogólne wrażenie jest takie, że przy gdańskich knajpach i lokalach handlowych trudno jest znaleźć miejsce do zaparkowania jednośladu. Wciąż można spotkać tu także stojaki niefunkcjonalne, zwykle w formie spirali lub "wyrwikółek".

Oczywiście może to być mylne wrażenie, bowiem na rowerach poruszaliśmy się jedynie po niewielkiej części miasta, ale subiektywne odczucie jest takie, że we Wrocławiu lub Warszawie parkowanie roweru jest znacznie wygodniejsze.

Mieszkańcy zwracają też uwagę na konieczność utworzenia rowerowych parkingów przy stacjach Szybkiej Kolei Miejskiej.

Służbowe rowery składane należące do Urzędu Miasta w Gdańsku i służące jego pracownikom Służbowe rowery składane należące do Urzędu Miasta w Gdańsku i służące jego pracownikom fot. Rafał Muszczynko

Rowerowy urząd miejski

O ile stojaków w mieście brakuje, o tyle urzędnicy miejscy na trudności w rowerowych dojazdach z pewnością narzekać nie mogą. Pod miejskim Ratuszem znajdziemy nie tylko zadaszoną wiatę z miejscami na rowery, ale też drugą z zaparkowanymi pod nią miejskimi jednośladami służącymi urzędnikom do przemieszczania się po mieście w godzinach pracy.

Zastępca prezydenta, Pan Maciej Lisicki oraz pełnomocnik rowerowy Pan Remigiusz Kitliński też oczywiście poruszają się na rowerach. Nie tylko w błyskach fleszy i światłach kamer, ale na co dzień.