5 podstawowych kategorii rowerów typu full

Adam Sypniewski z rowereo.pl
25.01.2016 12:11
A A A
Dan Atherton na rowerze GT

Dan Atherton na rowerze GT (fot. SVEN MARTIN)

Fulle, czyli rowery z pełną amortyzacją. Dla laika wszystkie wyglądają tak samo, jednak jak wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach. Czym różnią się od siebie rowery downhillowe od rowerów enduro. Jaka jest różnica między modelami all mountain a XC czy marathon? Postanowiliśmy to sprawdzić.
Zobacz zdjęcia (6)
Komentarze (12)
Zaloguj się
  • orangen

    Oceniono 1 raz 1

    Rower Freeride to nie enduro. Freeridówki są trochę cięższe, mają większy skok i służą do jazdy po bikeparkach. Endurówka to rower o skoku zwykle 160 mm, zorientowany na zjazd, ale da radę na nim podjechać tu i ówdzie - na freeridówce to już ciężko pod górę zasuwać!

  • orangen

    0

    Rower przełajowy czyli CX ma wygląd ramy podobny do kolarzówki, ale różni się trochę geometrią min kątem widelca, sztycy podsiodłowej oraz długością górnej rury. Głównie po to by dawało się trochę lepiej zjeżdżać nim w terenie, łatwo manewrować na wąskiej ścieżce, przenosić ciężar na tył (pokonywanie przeszkód). Stosuje się w takim rowerze także krótszy mostek niż w zwykłej kolarce, a pozycja bywa bardziej zrelaksowana. Do tego rama trochę bardziej wytrzymała niż w typowej kolarzówce (chodzi głównie o widelec) no i oczywiście z prześwitami na szersze opony oraz przystosowana do montażu tarczówek. Marketingowcy nie wymyślili przełajówki czyli roweru CX. Konstruktorzy po prostu przystosowali kształt ramy do kolarzówki do innych zadań. Wśród firm produkujących przełajówki są też takie, które na bazie ram przełajowych robią świetne rowery do jazdy po mieście oraz na tyle uniwersalne, że można wybrać się nimi na wycieczkę po zamontowaniu bagażnika. Przykładem jest niemiecka firma ROSE, której model TEAM DX CROSS to przykład właśnie takiej uniwersalnej ramy, na bazie której można złożyć przełajówkę na amatorskie zawody lub przełajówkę do wycieczek (z oświetleniem i bagażnikiem)

  • bimota

    0

    NO.. WRESZCIE W MIARE SENSOWNY ARTYKUL, CHOC NIE WYCZERPUJE TEMATU. NO I WIDAC, ZE SZTUCZNE TE PODZIALY..

    A JA CZEKAM AZ KTOS MI W KONCU SENSOWNIE PRZETLUMACZY SLOWO "TREKKING"...

  • zekker

    0

    "kąty główki ramy w granicach 63-64 stopni. Wszystko po to, by rower był skrętny i mógł zjeżdżać z naprawdę stromych tras"
    Zawsze mi się wydawało, że im mniejszy kąt główki, tym rower stabilniejszy, a nie lepiej skręcający.
    To jest kwestia kompensacji nachylenia zjazdu, żeby rower nie był nadsterowny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX