Sport Arsenal - czeski sojusznik polskiego turysty [TEST]

Przy okazji przejażdżki po szlaku Green Velo postanowiliśmy przetestować akcesoria wyprawowe znanej i lubianej przez polskich rowerzystów firmy Sport Arsenal. Zobaczcie jak sprawdził się wybrany przez nas sprzęt.
Torba na kierownicę Sport Arsenal, seria SNC, model 510 Torba na kierownicę Sport Arsenal, seria SNC, model 510 fot. MB

Torba na kierownicę Sport Arsenal, seria SNC, model 510

Zobacz też: Nasz poligon testowy, czyli wycieczka po szlaku Green Velo

Na początku byłem do niej sceptycznie nastawiony. Co mi tu na kierownicy będzie skakał przedmiot jakiś... Obawy okazały się płonne. W podróży torba na kierownicy to bardzo przydatny przedmiot, a ta dodatkowo wcale nie skakała. Dzięki usztywnieniom oraz specjalnemu mocowaniu - zachowywała się bardzo stabilnie nawet w czasie jazdy po nierównościach. Dzięki tej torbie wszystkie ważne i podręczne rzeczy, takie jak telefon, szkła do okularów, portfel, mapy i inne drobiazgi - miałem zawsze przy sobie i na swoich oczach. Torba ta nie jest stworzona do przewożenia tylko drobiazgów. Wyposażona jest bowiem we wkładkę ochronną na sprzęt fotograficzny i niejeden model pełnowymiarowego aparatu fotograficznego w niej się zmieści.

Torba na kierownicę Sport Arsenal, seria SNC, model 510fot. MB

Torba przymocowana jest do kierownicy zmyślnym systemem, który zatrzaskowo łączy się z nią.

Mocowanie torby na kierownicę Sport Arsenal, seria SNC, model 510fot. MB

Można ją przymocować zarówno do kierownic zwykłych (22mm) jak i typu fatbar. Po odpięciu dwóch stabilizujących ją rzepów (starsze modele tej torby ich nie miały) i naciśnięciu jednego pomarańczowego guziczka, można ją odpiąć i bezpiecznie zabrać ze sobą np. do restauracji.

Torba na kierownicę Sport Arsenal, seria SNC, model 510fot. PP

Dzięki paskowi na ramię, w czasie objazdu Green Velo wygodnie towarzyszyła mi w moich krótkich wędrówkach bez roweru. Torba ma z boku dwie siatkowe przegródki (w jednej z nich cały czas jechał telefon, który był zawsze pod ręką), dwie kieszenie z przodu, górną kieszeń, kieszeń główną z mobilnymi przegródkami na rzepy (można dowolnie przebudować wnętrze torby), oraz bardzo funkcjonalny, duży mapnik mocowany na rzep (który w każdej chwili można odpiąć w celu przeanalizowania mapy).

Torba na kierownicę Sport Arsenal, seria SNC, model 510fot. MB

Torba wyposażona jest w odblaski, w zestawie znajduje się pokrowiec p-d. Szczerze mówiąc w tym produkcie nie znalazłem żadnych minusów.

więcej informacji na stronie producenta

Cena: 165 zł

Ocena: 10/10

Bagażnik na sztycę Sport Arsenal seria SNC, model 220 Bagażnik na sztycę Sport Arsenal seria SNC, model 220 fot. MB

Bagażnik na sztycę Sport Arsenal, seria SNC, model 220

Bagażnik ten jest zrobiony z trwałego, mocnego i porządnego aluminium 6061 (z tego stopu robi się ramy rowerów). Na pierwszy rzut oka widać, że wykonany jest schludnie, ma ładne spawy i waży niedużo, bo 765 gramów. Do sztycy podsiodłowej mocowany jest szybkozamykaczem, który ułatwia jego montaż.

Bagażnik na sztycę Sport Arsenal seria SNC, model 220fot. MB

Uchwyt obsługuje sztyce o średnicy między 25,4 a 32 mm. Sztyca mojego roweru ledwo zmieściła się z jedną cienką podkładką gumową. Uważam, że dla łatwiejszego montażu śruba mocująca szybkozamykacza powinna być o kilka zwojów gwintu dłuższa, co ułatwiłoby montaż - byłby mniej siłowy. Po zamocowaniu, tak aby bagażnik trzymał się nieruchomo na swoimi miejscu i obciążony sakwą nie ocierał się o tylne koło - można jechać.

Sakwa zamontowana na bagażniku obciąża go maksymalnie - czyli waży około 8 kg - dokładnie tyle ile udźwignąć może bagażnik. Jest rozkładana, więc wisi po bokach koła, ale o to żeby jej elementy nie wkręciły się w szprychy dbają dwa pałąki (do których też mocowana jest sakwa).

Bagażnik na sztycę Sport Arsenal seria SNC, model 220fot. MB

Z tyłu bagażnika znajduje się miejsce na mocowanie odblasku, bądź też lampki. Ja mocuję w tym miejscu mojego Red Edga - pomaga mi w ty oryginalna gumka (mógłby ją zastąpić zwykły gumowy o-ring) oraz dla pewności - trytka.

Lampka - mocowaniefot. MB

Bagażnik nie chwieje, nie rusza - jedzie się całkiem swobodnie, przynajmniej na razie... Trzeciego dnia jazdy z maksymalnie obciążoną sakwą, po pokonaniu 280 km po różnej nawierzchni szlaku Green Velo, z bagażnikiem zaczyna dziać się coś złego. Staję przy morku (Miejsce Obsługi Rowerzystów) i badam sprawę. Okazuje się, że jedyna cienka gumka, której użyłem do mocowania bagażnika, od obciążenia stała się dwa razy cieńsza i częściowo wysunęła się, a bagażnik złapał luz.

Bagażnik na sztycę Sport Arsenal seria SNC, model 220fot. MB

Luz ten z niezauważalnego zwiększył się z czasem ugniatania się gumki... W czasie naszej wycieczki nie zdejmowałem bagażnika ze sztycy, ani nie odpinałem sakwy, która w dosyć skomplikowany sposób jest przypinana do bagażnika. Koniec końców był to błąd. Gdybym po pierwszym dniu jazdy skontrolował bagażnik - nic by się pewnie nie stało, a tak luz, którego nie zauważyłem, wyłamał mocowanie bagażnika.

uszkodzony bagażnikfot. PP

Nie chce mi się wierzyć w mój niefart, bo doświadczenie z tym modelem mamy od zeszłego roku, kiedy to właśnie z 220-tką Piotr przejechał bezawaryjnie ponad 700 km naszego Tour de Wybrzeże.

Dzwonię do importera. Mój przypadek okazuje się praktycznie pierwszą reklamacją tego bagażnika w Polsce, ale Pan Krzysztof postanawia uratować nasz wyjazd i do miejscowości Supraśl - w której będziemy następnego dnia - przesyła na zasadach gwarancji nowy bagażnik. Nową sztukę montuję na dwie gumowe podkładki (z przodu i z tyłu, a nie tylko z tyłu jak w przypadku pierwszego bagażnika), które z WIELKIM trudem udaje mi się zmieścić (nadal przydałby się dłuższy gwint śruby mocującej). Z bagażnikiem załadowanym podobnym obciążeniem przejeżdżam kolejne 220 km. Po pierwszym dniu dociągam szybkozamykacz o jeden obrót likwidując luz. Wszystko jest w jak najlepszym porządku, bagażnik trzyma się sztycy, jest stabilny i nic się z nim złego nie dzieje.

więcej informacji na stronie producenta

Cena 105 zł.

Ocena - 7/10 (ta nota spowodowana jest podatnością na uszkodzenie, gdyby nie to, bagażnik w pełni sprostałby naszym oczekiwaniom)

Sakwa Sport Arsenal rozkładana, seria SNC, model 550 Sakwa Sport Arsenal rozkładana, seria SNC, model 550 fot. MB

Sakwa Sport Arsenal rozkładana, seria SNC, model 550

To sakwa dla rowerzystów, którzy nie tylko jeżdżą na kilkudniowe wypady, ale także na co dzień śmigają po mieście. Jeżeli jedziesz do pracy i wieziesz ze sobą tylko najpotrzebniejsze rzeczy, sakwa ta idealnie nadaje się do tego bez rozkładania jej boków.

Bagażnik na sztycę Sport Arsenal seria SNC, model 220fot. MB

Jest wygodna, mała i kompaktowa, a mimo tego całkiem pojemna. Spokojnie wejdzie w nią kurtka przeciwdeszczowa, jakieś drobiazgi oraz plastikowy pojemnik z obiadem. Jeżeli miejsca jest za mało, zawsze możemy powiększyć ją o rozkładany kominek. Wtedy na pewno wszystko się zmieści.

Po rozłożeniu jej boków i kominka mamy sakwę na weekendowe wyjazdy. Ja bez problemu zapakowałem się w nią na 5-dniowy, październikowy rowerowy objazd szlaku Green Velo.

Sakwa Sport Arsenal rozkładana, seria SNC, model 550fot. PP

Pojemność 25 litrów jakie dała torba i 8 kg nośności, jakie zapewnił bagażnik na sztycę (model 220) całkowicie wystarczyło, by zmieścić w niej m.in.: komplet ciepłej odzieży rowerowej, komplet odzieży cywilnej (z butami i bluzą), bieliznę, kurtkę p-d, zestaw serwisowy (dwie dętki, pompka, smar do łańcucha, podstawowe narzędzia, multitul etc.) i inne...

Sakwa wykonana jest z porządnego materiału (PAD/PVC). Dzięki temu jest sztywna, zachowuje swój kształt i jest wygodna w użytkowaniu.

Sakwa Sport Arsenal rozkładana, seria SNC, model 550fot. MB

Ma górną przegródkę, do której można włożyć rzeczy podręczne, a dzięki gumce, przymocować do niej na górze dodatkowy ciuch. Sakwa ma także specjalne gumki, których przeznaczeniem jest złapanie boków sakwy do pałąków bagażnika. Dzięki nim sakwa nie skacze na wybojach i trzyma się stabilnie bagażnika. Gumki umiejscowione są też na bokach sakw, które wyposażone są dodatkowo w kieszenie z siatki. Dzięki gumkom możemy bezpiecznie umieścić w kieszeniach rzeczy, które chcemy mieć pod ręką, albo które np. są mokre i nie chcemy ich wieźć wewnątrz sakwy, albo też... kasztanki :)

Sakwa Sport Arsenal rozkładana, seria SNC, model 550fot. MB

Sakwa sama w sobie jest wodoodporna, ale dodatkową ochronę przed czynnikami atmosferycznymi zapewnia jej widoczny z daleka pokrowiec.

Sakwa Sport Arsenal rozkładana, seria SNC, model 550fot. MB

Zarówno sakwa jak i pokrowiec wyposażone są w elementy odblaskowe. Mocuje się ją do bagażnika za pomocą 4 rzepów + jednym do sztycy.

Sakwa Sport Arsenal rozkładana, seria SNC, model 550fot. MB

Nie jest to rozwiązanie zbyt fortunne, gdyż nie da się jej szybko i łatwo odpiąć od bagażnika. Ja wybrałem prostszą metodę - wysuwania całej sztycy podsiodłowej i zabierania razem: bagażnika, siodełka i sakwy do hotelowego pokoju.

Sakwa Sport Arsenal rozkładana, seria SNC, model 550fot. MB

Dzięki temu nie musiałem się bawić dwa razy dziennie z niewygodnymi rzepami. Sakwa posiada też mocowanie za pomocą paska do sztycy. Pasek ten niestety był zbyt krótki by dosięgnąć do sztycy i żeby z niego skorzystać - zamocowałem go do bagażnika.

Sakwa Sport Arsenal rozkładana, seria SNC, model 550fot. MB

Okazało się to niezbyt fortunne rozwiązanie, gdyż szwy u góry paska były za mocno obciążone i z jednej strony puściły. Mimo tego, sakwa w pełni spełniła swoją rolę i jestem z niej zadowolony.

więcej informacji na stronie producenta

Cena: 139 zł

Ocena - 8/10

Bagażnik na sztycę Sport Arsenal model  209 Bagażnik na sztycę Sport Arsenal model 209 fot. MB

Bagażnik na sztycę Sport Arsenal, seria SNC, model 209

Ten bagażnik to typowy model miejski, przeznaczony do wożenia na nim lekkiego (udźwig do 8 kg - taki sam jak przy modelu 220) i niewielkiego bagażu. Wykonany jest z wysokiej jakości aluminium 6061, a waży 710 gramów. Model ten nie posiada pałąków uniemożliwiających kontakt bocznych sakw z tylnym kołem, a więc przeznaczony jest do wożenia na nim torby umiejscowionej na nim centralnie. Ze swojego zadania wywiązywałby się idealnie, gdyby nie to, że jest jednak trochę za wąski (niecałe 12 cm szerokości), gdzie jego centralna część, która zbudowana jest z aluminiowej płyty, jest trochę wyżej niż pałąki tworzące obrys bagażnika. Przytroczona do niego torba, model 450, miała tendencję do zsuwania się z niego na bok w trakcie jazdy. Receptą na to okazało się bardzo mocne spięcie jej rzepami do bagażnika i silne dociągnięcie klamer mocujących.

Bagażnik na sztycę Sport Arsenal model  209fot. MB

Wtedy bagaż zachowywał się stabilnie. Ze stabilnym montażem bagażnika 209 nie było żadnych problemów, mimo że zamontowany był do sztycy bez użycia standardowych gumek, w których miejsce Piotr wykorzystał kawałek kartonu.

mocowanie bagażnikafot. MB

Jemu również ciężko było zmieścić dodane do zestawu gumki. Szybkozamykacz spełnił swoją rolę i solidnie trzymał całą konstrukcję. Nie miał też tendencji do luzowania się, czy samoistnego otwierania. Przez cały przejechany dystans (500 km w różnym terenie) bagażnik trzymał się dzielnie i był na swoimi miejscu.

Romet Rambler 27,5 i Cube Attention na szlaku Green Velofot. MB

Na końcu bagażnika znajduje się plastikowy element, do którego przymocować można np. odblask, albo tylną lampkę. Piotr w tym miejscu również przymocował swojego Red Edga.

więcej informacji na stronie producenta

Cena: 99 zł

Ocena: 6.5/10

Sakwa Sport Arsenal, seria LRC, model 450 Sakwa Sport Arsenal, seria LRC, model 450 fot. MB

Sakwa Sport Arsenal, seria LRC, model 450

Torba ta jest zgrabna, rzec by można - kompaktowa (ma pojemność 12 litrów i wagę poniżej 700 gramów), więc nadaje się idealnie do codziennej, miejskiej eksploatacji.

Sakwa Sport Arsenal, seria LRC, model 450fot. MB

Jeżeli jednak zapragniemy wybrać się na weekend za miasto - przy założeniu, że mocno ograniczymy swój bagaż - powinno się to udać. Piotr zmieścił się ze swoim bagażem na 5-dniowy objazd szlaku Green Velo, ale on nawet szczotkę do zębów skraca, by zmniejszyć swój bagaż do minimum. Sakwa ta posiada funkcjonalne kieszenie, rozkładany kominek, widoczne w nocy odblaski, łatwo dostępny system mocowania na 5 rzepów (lepsze rozwiązanie niż w modelu 550),

Sakwa Sport Arsenal, seria LRC, model 450fot. MB

pojemnik na bidon lub np. zrolowaną kurtkę przeciwdeszczową, wodoodporny pokrowiec z odblaskiem. Uszyta jest z porządnych materiałów - posiada spód z PVC i usztywnienie pozwalające zachować jej kształt nawet wtedy, gdy jest prawie pusta. Łatwo chodzące suwaki pozwalają na szybki dostęp do bagażu. Niepełna sakwa może zostać pomniejszona przez ściśnięcie jej pasami z klamerkami, co wpływa pozytywnie na jej stabilność. Na górze sakwy znajduje się gumka, pod którą wozić można zdjętą z siebie bluzę, kurtkę, czy inny ciuch.

Sakwa Sport Arsenal, seria LRC, model 450fot. MB

Czego brakuje? Przydałaby się jakaś bezpiecznie zamykana, zewnętrznie naszyta kieszeń z wewnętrznym karabińczykiem do przewozu np. kluczy, czy innych rzeczy, do których warto mieć szybki dostęp. Również pasek mocujący torbę do sztycy mógłby być trochę dłuższy (tak jak w przypadku modelu 550)

Romet Rambler 27,5 i Cube Attention na szlaku Green Velofot. MB

więcej informacji na stronie producenta

Cena: 99 zł

Ocena: 7/10

Więcej o:
Komentarze (8)
Sport Arsenal - czeski sojusznik polskiego turysty [TEST]
Zaloguj się
  • rowerowy365

    0

    Mam sakwę trójkątną na ramę i jak na razie jedynie trochę wyblakła. Ale po dwóch latach intensywnego użytkowania w każdych warunkach jakoś mnie to nie dziwi. Poza tym OK. Zamierzałem kupić dwie boczne sakwy z serii "nieprzemakalne" ale crosso są tańsze.

  • marcinl2911

    0

    Witam :)
    Jestem posiadaczem sakwy bocznej na bagażnik i jest Super !
    I wygląda fajnie .

  • roweroraffi

    0

    Sakwa, która puszcza na szwach na pierwszej kilkudniowej wycieczce. No ciekawe jak będzie wyglądać po np. pół roku codziennej eksploatacji. Moim zdaniem to BUBEL.

  • Lubomir Marciniak

    0

    Obstawiam, że to kolejna nierzetelna, sponsorowana pseudorecenzja. A tymczasem na drugim zdjęciu widać, jak mocno torba "obwisa" na mocowaniu.
    To wada wszystkich toreb sport arsenal, poza (paradoksalnie) najtańszą, wsuwaną na stelaż. Wszystkie pozostałe mają mocowanie przytwierdzone do plecków (tylnej ścianki). Same plecki zaś to cienka płyta z marnej jakości tworzywa i co ważniejsze - nie są połączone z usztywnieniami na bokach.
    Efekt? Wodoszczelna torba na kierownicę rozpadła mi się po jednej wyprawie. Tylna ścianka się zdeformowała, torba przez to obwisła kompletnie, a same zdeformowane plecki torby... powycierały dziury na wylot na rogach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX