Rowerem po Europie: Szwecja - powiew historii, spokój i dziewicza przyroda

Każdemu, komu marzy się aktywnie spędzony urlop, w otoczeniu pięknej przyrody, z zadbanymi drogami ?pod kółkiem?, bezproblemowym biwakowaniem, wiatrem we włosach, szumem morskich fal i echem dawnych dziejów - polecam Szwecję.

Szwedzki spokój

Sądząc po liczbie rowerów, które znajdują się na niemal każdym promie wypływającym z polskich portów do Szwecji, nie trzeba chyba szczególnie zachęcać pasjonatów wypraw rowerowych do obrania tego właśnie kierunku. Warto jednak wspomnieć, że właściwie cała Szwecja, szczególnie południowe regiony i wyspy, to prawdziwa gratka dla aktywnych turystów.

Sprzyja im nie tylko doskonała infrastruktura (z licznymi i dobrze utrzymanymi) trasami rowerowymi, ale również mentalność tutejszych kierowców, wyjątkowo wyczulonych na obecność rowerzystów. Szwedzi jeżdżą spokojnie i nawet, jeśli planujemy wyprawę rowerową do większych miast, nie musimy się obawiać jakiejkolwiek wrogości ze strony wiecznie spieszących się właścicieli samochodów.
To zasadnicza różnica, na którą niemal od razu, po przybyciu do Szwecji, zwrócimy uwagę. Może właśnie ta atmosfera pewnej powściągliwości, ale też życzliwości i porządek, to coś, do czego tęsknimy i dlatego tak wielu Polaków przemierza Szwecję na dwóch kółkach.

Jak się tam dostać?

Zaplanowaliśmy już trasę, jaką musimy pokonać każdego dnia, aby dostać się tam, gdzie chcielibyśmy? Jeśli chcemy płynąć promem (opcji jest kilka - promy różnych operatorów wypływają z Gdańska, Gdyni i Świnoujścia) nie musimy rozstawać się z własnym rowerem - po prostu bierzemy go ze sobą.
Możemy być pewni, że od początku podróży do końca, nie będziemy mieć z jego transportem żadnych problemów (w Szwecji wielu kierowców autobusów okazuje zrozumienie dla rowerzystów, więc nawet jeśli będziemy chcieli dojechać gdzieś autokarem, zazwyczaj da się to zrobić). Między różnymi miejscowościami kursują też promy, co ciekawe, wiele z nich jest bezpłatnych.
Wolimy wybrać się do Szwecji samolotem? Jeśli niespecjalnie zachwyca nas perspektywa kilkunastogodzinnej podróży promem - to rzeczywiście dobra alternatywa - szczególnie, że połączeń lotniczych między Polską i Szwecją jest wiele, na dodatek w bardzo atrakcyjnych cenach (zresztą planując podróż promem, też można korzystać z ofert specjalnych).
Na miejscu - w większych i mniejszych miastach działa wiele wypożyczalni rowerów i sprzętu turystycznego. Jak na Szwecję, ceny nie są szczególnie wygórowane, warto wypożyczyć rower i przyczepkę - dzięki temu prostemu rozwiązaniu podróż jednośladem staje się zdecydowanie mniej wyczerpująca. Ile to kosztuje? Średnio - za tydzień kilkaset koron. Wypożyczalnie znajdują się często przy portach i campingach. Np. w popularnej Karlskronie - Dragsö Camping.

Rower i wolność

Dlaczego wyprawa rowerowa kojarzy mi się z wolnością? Nie byłoby to tak oczywiste, gdyby nie szczególne prawo obowiązujące w Szwecji - znane jako „wolnościowe” właśnie. Dotyczy zarówno obywateli tego kraju, jak i turystów. Jest ono wyrazem przywiązania do natury - według zapisów tego prawa, każdy powinien mieć zapewniony dostęp do przyrody, co wiąże się z wolnością biwakowania.

Szwecjafot. sembo.pl

Można rozbić namiot nawet na terenie czyjejś posesji, oczywiście stosując się do ogólnie przyjętych norm - nie zakłócajmy więc spokoju właścicieli, ani ich zwierząt, należy też zachować odpowiednią odległość (przyjmuje się co najmniej 100 metrów od domu). W ten sposób biwakujemy tylko jedną dobę, jeśli chcemy zostać na dłużej - zawsze należy spytać właścicieli.
Większość turystów taką opcję traktuje jedynie jako wyjście awaryjne, nic dziwnego - możliwości taniego nocowania w drogim kraju, jakim jest Szwecja, nie brakuje!
Nocleg - kempingi, domki letniskowe, hotele młodzieżowe
Zacznijmy od tych ostatnich - mimo, że pomyślane jako baza noclegowa dla młodych ludzi, nikt nie będzie nam robił problemu z powodu daty urodzenia, liczy się młody duch, a takim dysponuje każdy turysta-rowerzysta!

Na terenie Szwecji działa aż czterysta tego typu obiektów, jeśli planujemy trasę wycieczki, warto więc uwzględnić je na swojej mapie. Może się to okazać pomocne np. wtedy, gdy pogoda przez dłuższy czas nas nie rozpieszcza i po iluś nocach spędzonych na polach namiotowych marzymy o „normalnym” łóżku i łazience.

Wybierając się na Gotlandię, Olandię i do innych regionów Szwecji, pamiętajmy również o ciekawej ofercie domków letniskowych (czyli po szwedzku - stugor). Szwedzi bardzo lubią taki rodzaj noclegu - dlatego znajdziemy tu wiele domków, w różnym standardzie, nawet te najtańsze są wygodne i schludne.

Najczęściej jednak wybierane są kempingi - ok. 650 zrzeszonych jest w ogólnokrajowej organizacji. Cieszą się opinią jednych z najlepszych w Europie i nie jest to ocena przesadzona, naprawdę pozwalają odpocząć w dobrych warunkach po trudach kilkudziesięciokilometrowej, a nawet w przypadku bardziej wytrawnych rowerzystów - dłuższej trasy.

Tu zwróćmy jeszcze uwagę na wodę - tak, jej w Szwecji nie brakuje, nie tylko morskiej.

Szwecjafot. sembo.pl

Woda nadająca się do spożycia jest niemal wszędzie, o to nie musimy się martwić! Bez problemu zaopatrzymy się w nią nawet na stacji benzynowej czy właśnie - na polu namiotowym.

Najpopularniejsze kierunki wypraw rowerowych


Zdecydowanie największym zainteresowaniem rowerzystów cieszą się bliższe (nam Polakom) regiony Szwecji - wystarczy kilka dni, a nawet weekend, by nacieszyć się idealnymi warunkami do relaksu na dwóch kółkach.

Karlskrona i okolice

Warto polecić szlaki rowerowe w pobliżu Karlskrony. Podróżując rowerem możemy podziwiać skaliste wybrzeże Bałtyku i wyspy znajdujące się w okolicy. Nie zabraknie również atrakcji historycznych. Kilkanaście kilometrów od centrum miasta, w Skärfvagard, znajduje się rezydencja admirała Wachtmeistera - twórcy Karlskrony.

Godne polecenia jest również Hjortahammar - na turystach wrażenie robią głazy układające się w kształt łodzi - jest to miejsce grzebalne z okresu żelaza (odległość od Karlskrony - ok. 12,5 km).

Miłośnicy przyrody też nie będą zawiedzeni - oczaruje ich z pewnością rezerwat leśny Tromtö, którego największą atrakcją jest tzw. Buk Apostolski - zupełnie niezwykłe drzewo, na które składa się kilkanaście zrośniętych pni.

Chcemy w spokoju napawać się typowo morskim widokiem? Wystarczy przejechać niewiele ponad siedem kilometrów od centrum miasta, żeby znaleźć się w przystani Skavkulla, z której rozpościera się piękny widok na pobliskie wyspy.

Baśniowy raj

Wycieczki rowerowe to idealny pomysł na urlop, czy weekend, zarówno dla osób pragnących samotnie przemierzać trasy, jak również dla rodzin z dziećmi. Nie trzeba przypominać, że Szwecja jest prawdziwym, baśniowym rajem dla najmłodszych, których na pewno warto zaznajomić z uroczą Pippi i jej niezwykłym światem.

W całej Szwecji, czy to na Gotlandii, czy w Sztokholmie, znajdziemy właścicielkę najbardziej rozpoznawalnych warkoczyków na świecie. A ponieważ panna Langstrump była niezwykle pomysłową i żywiołową dziewczynką - wszystkie miejsca z nią związane również takie są. Proponują dzieciom doskonałą rozrywkę!

Gotlandia


Jednym z najczęściej wybieranych celów wypraw rowerowych jest największa szwedzka wyspa - Gotlandia. Rzeczywiście - można tu spędzić co najmniej kilka aktywnych dni, zachwycając się niezrównanymi, morskimi krajobrazami, wypoczywając na pięknych plażach i wdychając nie tylko orzeźwiający wiatr, ale również unoszącego się nad całą Gotlandią ducha średniowiecznej historii - w Visby, stolicy wyspy, na pewno nie zapomnimy o legendarnych Wikingach.

Gotlandiafot. sembo.pl

Jeśli będziemy mieć szczęście - trafimy na jedną z wielu historycznych imprez, podczas których miasto zamienia się w średniowieczny gród i bywa, że będąc w zwykłym, współczesnym ubraniu, poczujemy się jak przybysze z innej planety albo z wehikułu czasu! Tym bardziej, jednak, będzie to niezapomniany dla nas czas.

Ystad - Malmö


Nie samą Gotlandią „rowerowa” Szwecja stoi. Przykłady ciekawych tras można mnożyć niemal w nieskończoność. Polecam m.in. wycieczkę z Ystad (łatwo się tu dostać z Polski - promy odchodzą ze Świnoujścia) do jednego z najczęściej odwiedzanych szwedzkich miast - Malmö. Trasa liczy ok. 65 kilometrów. Nie jest szczególnie wymagająca dla średniozaawansowanego rowerzysty.

Wybierając jako dwa główne punkty wycieczki właśnie te miasta, będziemy mogli zobaczyć różnorodność Szwecji. Małe, średniowieczne Ystad, to jednocześnie jeden z ważniejszych morskich węzłów komunikacyjnych tej części Europy.

Malmö jest ważnym ośrodkiem miejskim, nie tylko przemysłowym.

Malmofot. sembo.pl

Miasto dynamicznie się rozwija, czemu sprzyjają klimaty postindustrialne - turystów przyciągają dwa oblicza miasta: historyczne (warto odwiedzić m.in. twierdzę Malmöhus) ale również symbole nowoczesności - najwyższy apartamentowiec w Skandynawii - Turning Torso i ośmiokilometrowy most Öresundsbron czyli Most nad Sundem, łączącym Malmö z Kopenhagą.

Nie musimy się obawiać tego, że wjedziemy rowerem do trzeciego co do wielkości szwedzkiego miasta, w związku z tym ruch uliczny będzie duży. W Szwecji to nie problem - kierowcy jeżdżą ostrożnie, drogi są bardzo dobrej jakości, a jeśli gdzieś nie dojedziemy rowerem, można skorzystać ze specjalnych autokarów wyposażonych w duże przyczepy do przewożenia rowerów.

Szwecja potrafi zaskoczyć - spokojem, bogactwem przyrody i historii, no i może przede wszystkim - niekomplikowaniem spraw, które z punktu widzenia turysty są istotne.

W wielu nieprzewidzianych sytuacjach liczy się to, na jakich ludzi trafiamy. Szwedzi, sami aktywni (i to w każdym wieku) z przychylnością patrzą na rowerzystów, tak więc, jeśli marzy Ci się chwila oderwania od codzienności - wytycz trasę, sprawdź stan techniczny roweru, namiotu, kuchenki, przyszykuj prowiant (w Szwecji jedzenie jest dość drogie, ale dobrym rozwiązaniem jest zaopatrywanie się w popularnych sieciach handlowych) zarezerwuj bilet i ruszaj w drogę!

Monika Bańczerowska sembo.pl