Z rowerem jak z dzieckiem, trzeba o niego dbać

Przygotuj sprzęt do sezonu z serwisantem Mai Włoszczowskiej. Jeśli dbałeś o swój rower, bez problemu przejdziesz przez sześciopunktowy test dwukołowego maga Grzegorza Dziadowca. Jeśli nie, prawdopodobnie czeka cię wizyta u specjalisty

Akcja „Polska na rower” ruszyła pełną parą. Przypomnijmy: wraz z Mają Włoszczowską, wicemistrzynią olimpijską z Pekinu, oraz jej koleżankami i trenerem Andrzejem Piątkiem z grupy CCC Polkowice zachęcamy, byście wsiedli na rower. W weekend 17-18 kwietnia chcemy wywołać w Polsce rowerową rewolucję. Marzą nam się leśne ścieżki pełne rowerzystów, wielki narodowy spacer na dwóch kołach. Jak się do nas przyłączyć - czytaj w ramce.

W pierwszym odcinku naszego cyklu, który przygotuje was profesjonalnie do kolarskich wypraw, kardiolog dr Robert Pietruszyński opowiadał o przypadłościach zdrowotnych, przy których do rowerowego świata trzeba wchodzić ostrożnie. Zalecał także odpowiednie badania, wymienił najczęstsze dolegliwości kolarzy oraz radził, co zrobić, aby wejście w sezon nie zakończyło się tragicznie dla waszego zdrowia. Wszystko to znajdziecie w naszym portalu Rowery.sport.pl.

Dziś kolejny krok - wyciągamy rower z piwnicy. Kilka szybkich porad oraz test sprawdzający wasz sprzęt przygotuje Grzegorz Dziadowiec, który składa rowery dla Mai i Aleksandry Dawidowicz, mistrzyni świata w kolarstwie górskim do lat 23.

- Rower to arcydzieło - mówi rowerowy mag z grupy CCC Polkowice. - Każdy z nich na swoją duszę, niezależnie od tego, czy kosztuje kilkaset, czy kilkanaście tysięcy złotych. Każdemu z nich można poświęcać całe dnie i noce.

Zdaniem Dziadowca wysokość siodełka i kierownicy to nie wszystko, dlatego sprowadził z USA specjalistyczny sprzęt Retul, aby Maja i jej koleżanki z grupy miały idealnie ustawioną sylwetkę.

- Producenci uznanych marek nie wyobrażają już sobie, aby sprzedawać sprzęt bez dobrania optymalnej pozycji. Rower to nie dwa koła i siodełko, to konstrukcja, w której ważne jest nawet to, jak układa się dłoń na kierownicy. Inaczej na rowerze siedzi kobieta, inaczej mężczyzna, geometria sprzętu jest zupełnie inna. Do tego obuwie, nawet specjalne wkładki. Oczywiście, że nie zapewni to od razu zwycięstw w wyścigach, bo i tak najważniejsze jest przygotowanie fizyczne, ale wszystko to jest w stanie poprawić wyniki rowerzysty nawet o kilka-, kilkanaście procent - opowiada Dziadowiec.

Niezwykle trudne, jak się okazuje, jest kupno roweru. Można na niego wydać od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych. Jeżdżąc w maratonach, trenując kilka razy w tygodniu, sprzęt za 4 tys. zł powinien wam wystarczyć. Grzegorz odradza jednak, by kupować rower w hipermarkecie. - Dla mnie to nie jest rower - ucina. - To nie tak, że tylko kasa się liczy. Dla mnie wspaniały może być stary rower, który pewnie jest niewiele wart. Ważne, żeby miał styl i był fajnie złożony.

My zakładamy, że macie już swój sprzęt. Najczęściej kończy się tym, że po sezonie wrzucacie go jesienią do piwnicy bez przeglądu i odpowiedniej konserwacji. Oto szybki, sześciopunktowy test Grzegorza Dziadowca. - Z przeglądem roweru jest jak z grą w monopol. Zrobisz niewłaściwy krok, musisz cofnąć się o kilka pól. Inna sprawa, że należy dbać o rower, jak o dziecko. Wtedy nie czekają cię niemiłe niespodzianki.

1. Wyciągamy rower z komórki.


2. Sprawdzamy stan ogumienia:


2.1. Czy opony są napompowane
- tak - idziesz dalej
- nie - pompujesz, czekasz czy powietrze nie uchodzi,
- tak, zeszło i znów jest flak - czeka cię zakup opony
- nie, nawet na drugi dzień opony są twarde - idziesz dalej

2.2. Czy opony nie mają żadnych przetarć i pęknięć
- tak, opony są popękane, zamiast bieżnika wystaje żółte płótno - czeka Cię zakup
- nie - idziesz dalej

3. Sprawdzamy zapięcie kół w ramie - patrz zacisk przy piaście.

Koła wpinamy, gdy rower stoi na równym podłożu, staramy się utrzymać rower pionowo względem podłoża, a główki zacisków kierujemy w kierunku ramy.

4. Sprawdzamy stan hamulców.

Podnosimy przednie koło, kręcimy w dowolnym kierunku, nasłuchując stuków, pukania i innych niepożądanych dźwięków;
- są, coś ociera, stuka - powtórz pkt 3
- usterka dalej się powtarza - czeka cię wizyta w serwisie
- nic nie słychać, koła kręcą się cicho i płynnie - naciśnij na dźwignię hamulca;
- koło nie zatrzymało się - czeka cię wizyta w serwisie
- koło stoi nieruchome - idziesz dalej
Procedurę powtórz z kołem tylnym.

5. Sprawdzamy, czy koła są proste.

Podnosimy przednie koło, kręcimy w dowolnym kierunku nasłuchując stuków, pukania i innych niepożądanych dźwięków;
- tak są, coś ociera, stuka - powtórz pkt 3 i 4
- usterka dalej się powtarza - czeka cię wizyta w serwisie
- nic nie słychać, koła kręcą się cicho i płynnie - masz szczęście
Procedurę powtórz z kołem tylnym.

6. Sprawdzamy działanie przełożeń.

Jazda testowa - spokojnie, bez szaleństw. Nasłuchujemy stuków, pukania i innych niepożądanych dźwięków;
- biegi działają chaotycznie i głośno - czeka cię wizyta w serwisie
- biegi działają, ale całość pracuje bardzo głośno - posmaruj łańcuch
- biegi działają cicho i płynnie - masz szczęście

Jeżeli w większości punktów natrafiłeś na odpowiedzi z kategorii: „Czeka cię wizyta w serwisie lub „czeka cię zakup", najprawdopodobniej;
- nie wykonałeś przeglądu po sezonie,
- przechowujesz rower w nieprawidłowych warunkach, np. balkon, wilgotna piwnica
- nie dbasz o niego należycie.

Jeżeli w większości punktów natrafiłeś na odpowiedzi: „masz szczęście", „idziesz dalej", najprawdopodobniej:
- wykonałeś przegląd po sezonie
- rower przechowujesz w odpowiednich warunkach
- i jesteś zakręcony na punkcie swojej maszyny.

 

Przemysław Iwańczyk
Gazeta Wyborcza

 

Partnerzy akcji: