Jak nie przytyć w trakcie świąt?

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Zima czeka cierpliwie, żeby zaatakować mrozem i śniegiem. Robiąc świąteczne zakupy zastanawiamy się: kto to wszystko zje i ile kilogramów nam od tego przybędzie? Osoby uprawiające jakąś dyscyplinę sportu mają spory dylemat. Zgodnie z tradycją należało by spędzić okres przedświąteczny na zakupach, a święta przesiedzieć przy stole. Może jest jednak inny sposób, aby nie stracić kondycji i nie złapać lekkiej nadwagi?

Po rozmowie z zawodnikami teamu MTB Volkswagen Samochody Użytkowe mamy kilka dobrych rad.

A może owoce morza?

Nie chcemy nikogo zachęcać do całkowitej głodówki przy stole wigilijnym. Wystarczy wybrać odpowiednie produkty i odpowiednio je przygotować. Na szczęście w Wigilię tradycyjnie nie jemy mięsa, więc bardzo łatwo przyrządzić nawet 12 zdrowych potraw. Dobrą metodą jest tak zaaranżować świąteczne menu, aby znalazły się w nim potrawy, których nie jemy na co dzień. Na wigilijnych stołach królują ryby. Obok tradycyjnego karpia mogą się pojawić dania także z innych gatunków ryb. Dlaczego więc nie poeksperymentować także z owocami morza? Karp nie musi być przyrządzony w panierce czy w galarecie. Można zrobić łososia pieczonego w całości, albo steki z tuńczyka. Ryby morskie mają w sobie oprócz odżywczego białka dużo tłuszczu, ale są to głównie nienasycone kwasy tłuszczowe omega3, które działają dobroczynnie na układ krwionośny.

Mak dobry na wszystko

Najcenniejszym składnikiem wigilijnych potraw jest z pewnością mak. Jest to bogate źródło witamin, kwasu foliowego, który poprawia przyswajanie żelaza, co w sporcie wytrzymałościowym jest bardzo ważne. Zawiera także mnóstwo minerałów, m.in. magnezu i wapnia. Mak jest kaloryczny, ale składa się głównie z drogocennych, nienasyconych kwasów tłuszczowych omega6. Posiada także dużo białka. Mak jest niezbędnym składnikiem takich potraw jak: kutia, kluski z makiem, makowiec, a nawet pierogi z makiem lub zupa makowa. Kaloryczne potrawy można uzupełnić daniami z buraków czy kapusty.

Wyeliminujmy biały cukier

Nieodłącznym składnikiem świąt są przepyszne ciasta. Ale czy słodkie przysmaki muszą być przyczyną noworocznej nadwagi? Niekoniecznie! Wystarczy zrezygnować z ciasta kruchego lub francuskiego. Pozostaje całkiem bogaty wybór wypieków bazujących na pożywnym maku czy twarogu, z dużą ilością bakalii. Ser biały zawiera dużo białka, ale niedużo tłuszczów. Wadą ciast jest duża ilość cukru. Można jednak poeksperymentować z alternatywnymi sposobami słodzenia potraw zmniejszającymi liczbę kalorii, ale także zmieniającymi nieznacznie smak potrawy.

zdrowe wypiekifot. MZ

Cukier można zastąpić: syropem klonowym, ksylitolem, stewią lub musem z daktyli. Te substancje są oczywiście trochę droższe od zwykłego białego cukru, ale dzięki temu mamy pewność, że nie dodamy za dużo prostego cukru, który podwyższa indeks glikemiczny. Najważniejszy jest umiar. Trzeba nauczyć się delektować jedzeniem zamiast pochłaniać je. Eksperymenty kulinarne z pewnością nauczą nas rozkoszować się smakiem świątecznych potraw.

Aktywny wypoczynek

Inna sprawa to czy podczas zjazdu rodzinnego trzeba przesiedzieć cały dzień przy stole uginającym się od tłustych potraw? Przypominacie sobie, jak trudno jest zgłodnieć między obfitym śniadaniem a obiadem? Kaloryczny posiłek świetnie łączy się z lekką aktywnością fizyczną, więc zapraszam na spacer, trening, przejażdżkę na rowerze, a podczas wyjazdów w góry wypad na narty. Regularny trening też łatwo pogodzić ze świątecznymi obowiązkami. Wystarczy dobry plan! Wigilię dobrze zacząć od szybkiego, intensywnego treningu lub krótkiego spaceru. Jeśli ktoś musi pojawić się tego dnia w pracy, to czasu od rana do pierwszej gwiazdki nie jest za dużo. Ale zawsze można samochód zostawić w garażu, a do pracy wybrać się na rowerze. Kolacja wigilijna najlepiej smakuje po "podkręceniu” pracy serca i przyśpieszeniu przemiany materii. Dobrym pomysłem jest też spacer przed Pasterką. W pierwszy dzień Świąt można sobie pozwolić na długie śniadanie. Długie to nie znaczy, że ma się płynnie połączyć z obiadem. Po śniadaniu jest idealny moment na trening, spacer, rower, narty, itd.

Gdyby był śnieg...

Zawodnicy Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team mają w planie na ten dzień długi, ale lekki trening na rowerze połączony z ćwiczeniami technicznymi w formie zabawy. Niestety, nawet najlepszy plan może być storpedowany przez pogodę. Najgorsze warunki na trening, to typowa polska zima, czyli temperatura koło 0 st.C i padający śnieg z deszczem.

Michalina Ziółkowskafot. MTB VSU Team

Idealnie byłoby zobaczyć za oknem słońce i kilka stopni ciepła. Lekki mróz też nie jest najgorszy. Śnieg utrudnia trochę bieg lub jazdę na rowerze, ale za to mamy pewność, że nie będzie błota w terenie, a dobra zabawa na śniegu będzie gwarantowana.

Więcej o: