Trzymaj formę - Czesław Lang [cz. 6 - ostatnia] Polskie kolarstwo zawodowe wg Langa

Rafał Majka, Paweł Poljański, Michał Kwiatkowski - aktualny mistrza świata, Michał Gołaś - dwie drużyny, czterech Polaków, w tym dwóch kapitanów. Rośnie grupa polskich kolarzy, którzy wygrywają - mówi dyrektor generalny TdP Czesław Lang. Przedstawiamy piątą część wywiadu z ikoną polskiego kolarstwa, z której dowiecie się m.in.: jak ważne jest nastawienie na sukces i wiara w siebie, co musi zrobić kolarz amator po przejściu do zawodowego peletonu, co dał w istocie paszport biologiczny.

Zobacz też pierwszą, drugą, trzecią, czwartą oraz piątą część wywiadu z Czesławem Langiem

Michał Brzozowski: Czy z zawodowego kolarstwa da się utrzymać?

Czesław Lang: Tak, tylko trzeba wejść już na wysoki poziom. Trzeba być na tyle dobrym, renomowanym zawodnikiem którego chcą mieć w swoich szeregach zawodowe teamy kolarskie. Trzeba też znaleźć sobie miejsce w takiej drużynie. Ja jako amator byłem kolarzem, który zwycięża. Miałem ponad 250 wygranych wyścigów i wiele różnych sukcesów na koncie. Po przejściu do zawodowego peletonu trafiłem do takiej drużyny, w której byli już kapitanowie, tacy jak Moser, Ceroni i musiałem się przestawić na to, żeby wykorzystać swój potencjał do pomocy im, a to nie jest łatwe. Musiałem przestawić swoją mentalność ze zwycięzcy, na kogoś kto tylko pomaga zwyciężyć, kto pracuje na sukces innych. Ale wśród tych pracowników drużyny także jest ranking. Można awansować. My np. z Piaseckim stworzyliśmy zespół, i gdy kończył się sezon mieliśmy przynajmniej 20 zapytań od różnych drużyn abyśmy do nich przeszli. Każdy sprinter chce mieć takiego człowieka, który go rozprowadzi na finisz, który skasuje każdą ucieczkę, który podprowadzi do góry na pierwszych pozycjach. My akurat byliśmy w tym specjalistami. Gdy wychodziliśmy po płaskim to potrafiliśmy przez 20 km zasuwać 60 km/h, porwać cały peleton, dogonić każdą jedną ucieczkę i za to nas cenili. Trzeba zbudować sobie opinię dobrego czasowca, dobrze jeżdżącego w drużynie, świetnie rozprowadzającego na finisz, zawodnika potrafiącego dogonić i zlikwidować ucieczkę.

Jak Pan ocenia naszą kadrę kolarską?

Idzie do przodu. Np. w drużynie Saxo Bank mamy: Rafała Majkę, Pawła Poljańskiego, później w Omega Pharma mamy Michała Kwiatkowskiego - aktualnego mistrza świata przecież, Michała Gołasia - dwie drużyny, czterech Polaków, w tym dwóch kapitanów. To naprawdę mocno się zmienia, rośnie grupa polskich kolarzy, którzy wygrywają. Wszystko dzięki zmianie podejścia do sportu, wprowadzeniu paszportu biologicznego - wyrównaniu szans. Teraz jeżeli jedzie się we włoskiej grupie to wcale nie musi wygrywać Włoch, a kolarz w najlepszej formie, najbardziej wytrzymały, najbardziej utalentowany.

Czy ostatnie sukcesy Rafała Majki są dla Pana zaskoczeniem?

Jest wielkim zaskoczeniem. Byłem przekonany, że po tourze (TdP) będzie tak zmęczony, że będzie musiał odpocząć, a on pojechał do USA na kolejny wyścig. Na jego przykładzie widać co znaczy głowa, przeskoczyła mu klapeczka i teraz jest nie do pobicia. Pamiętam kiedyś mój kolega Claudio Chiappucci, przez przypadek dosłownie został liderem wyścigu Giro d'Italia. Odjechała ucieczka, Claudio gdzieś się tam zaplątał w tej ucieczce, a to był taki kolarz, który dobrze bidonu nawet nie przywiózł, taki trzepak. Jak jechaliśmy drużynową, to on zawsze pierwszy odpadał. No ale tym razem się załapał, założył koszulkę lidera. Wszyscy myśleli, że to sprawa na jeden dzień i że mu tę koszulkę ktoś odbierze, ale mu się tak wszystko poprzekręcało w głowie, że tę koszulkę trzymał mocno, po górach nagle zaczął jeździć. Od tamtego czasu stał się rasowym kolarzem, po prostu uwierzył w siebie.

Dziękuję bardzo za rozmowę.


Czesław Lang Czesław Lang - srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich w wyścigu ze startu wspólnego w Moskwie w 1980 roku oraz mistrzostw świata w wyścigu drużynowym na 100 km w Valkenburgu (1979), a także brązowy w San Cristobal (1977). Wielokrotny mistrz Polski na szosie i na torze, zwycięzca Tour de Pologne z 1980 roku oraz pierwszy polski kolarz zawodowy. Do długiej listy sukcesów sportowych może zaliczyć zwycięstwa w dwóch etapach w jeździe drużynowej na czas w Giro d'Italia i wielu innych etapach wyścigów zawodowych (m. in. Tirreno-Adriatico, Tour de Romandie, Volta Ciclista a Catalunya, Trofeo Baracchi). Dyrektor i twórca zawodowego Tour de Pologne (od 1993 roku). Od lat propaguje uprawianie sportów rowerowych. Ambasador kolekcji Empiku „Trzymaj formę”.