Rowery towarowe wjeżdżają do polskich miast

Konrad Olgierd Muter
20.08.2014 12:00
cafe velo

cafe velo (fot. grrsh lic. CC BY-SA 2.0)

Kilka tygodni temu Warszawa uruchomiła pierwszą w Polsce publiczną wypożyczalnię rowerów towarowych. Wcześniej w kilku miastach działały kooperatywy - grupy ludzi, którzy na spółkę kupowali jeden cargo bike. Rowery towarowe pomagają sprzedawać też na ulicach polskich miast kawę i lody. Czyżbyśmy po rowerowej rewolucji zaczynali rewolucję towarową? Czym w zasadzie jest rower towarowy?

Ryksza, cargo bike, bakfiets...

Rower towarowy to niekoniecznie idealna nazwa dla całego szeregu rowerów o dużej ładowności. Niekoniecznie idealna, gdyż rower towarowy równie dobrze, jak do przewozu rzeczy może służyć do przewozu ludzi.

dzieci w rowerach bakfietsfot. Liftarn lic. CC-BY-2.5

Czasem używamy na jego określenie anglojęzycznej nazwy cargo bike lub po prostu rower cargo. Inni, bardziej obeznani, mówią bakfiets - to niderlandzkie słowo oznaczające rower ze skrzynią. Niektórzy mówią zaś po prostu ryksza, choć dzisiaj ten zwrot zwykło się stosować w odniesieniu do trzykołowych rowerów przystosowanych do przewozu osób. Z kolei termin „wózek rowerowy” jest o tyle mylący, że w prawie o ruchu drogowym jest stosowany na określenie rowerów o szerokości powyżej 90 cm.

Zobacz też: Polska - jak stajemy się rowerową potęgą

Dwu, czy trójkołowiec

Wiele nazw to również wiele różnych modeli. Zasadniczo najłatwiejszy podział typologiczny to podział na dwu- i trójkołowe rowery towarowe. Te pierwsze mają przedłużony przód, na którym, na wzmocnionej ramie, oparta jest najczęściej skrzynia, te drugie - dwa koła mają z przodu i tam znajduje się przestrzeń na towary. Rowery dwukołowe mają z reguły nieco mniejszy udźwig (około 80 kg), ale za to sterowanie nimi nie różni się zbytnio od sterowania zwykłym rowerem.

cargo bike

Rowery trójkołowe mogą przewozić nawet grubo ponad 100 kg (lub czwórkę dzieci), trzeba jednak chwilę poświęcić na to, by nauczyć się kierować rowerem, który na zakrętach nie składa się na boki. Właśnie takie trójkołowce (czasem nazywane christiania bike, od kopenhaskiej dzielnicy Christiania, gdzie wytwarzany jest od dawien dawna jeden z modeli)jeżdżą obecnie w barwach warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego.

cargo bike - Daniafot. heb @ Wikimedia Commons lic. CC-BY-SA-3.0

Poza tymi podstawowymi typami występują też rowery dwukołowe o przedłużonym tyle (towar, którym najczęściej jest kilkoro dzieci siedzi wówczas na długim bagażniku) lub trójkołowe z dwoma kołami z tyłu - tak działa wiele ryksz osobowych.

Co na to przepisy

Zanim zdecydujecie się na wybór roweru warto poznać przepisy. Podstawowa sprawa dotyczy tego, czy rower towarowy jest rowerem czy wózkiem rowerowym. Jeden od drugiego wyróżnia w zasadzie jedynie szerokość. Jeśli więc skrzynia waszego roweru towarowego jest szersza niż 90 cm, wówczas nie możecie na przykład korzystać z drogi rowerowej ani wyprzedzać z prawej strony wolno poruszających się samochodów. Kierowanie wózkiem rowerowym dopuszczalne jest jedynie przez osoby, które ukończyły 17 rok życia, zaś przewożenie dzieci w skrzyni roweru towarowego (bez względu na jego szerokość) teoretycznie jest możliwe jedynie wówczas, gdy siedzą one na specjalnym, przeznaczonym do przewozu dzieci, dodatkowym siodełku, zapewniającym bezpieczną jazdę.

Zobacz też: Ścieżki już są, teraz czas na edukację


Towar wszelaki

Rower towarowy nie służy przecież tylko do przewozu dzieci. Można zmieścić do niego duże zakupy, może być pomocny w czasie przeprowadzki (zmieszczą się na nim ubrania, sprzęty, książki czy nieduże meble). Może też być niezastąpiony w prowadzeniu biznesu - czy to jako dostawczak, którego nie dotyczą z reguły ograniczenia wjazdu (sprawdza się w rejonach zabytkowych, parkach, bulwarach itp.), czy to jako platforma, z której sprzedaje się towar (kawę, herbatę, lody, kanapki, książki itp.) lub świadczy usługi (np. mobilny warsztat rowerowy). W bardziej zrowerowanych krajach, rowery towarowe służą do dostarczania większych przesyłek (te mniejsze dowożą rowerzyści tradycyjnymi rowerami), a nawet jako ambulans pogotowia ratunkowego czy pojazd służący do transportu medycznego (w Kopenhadze specjalny rower towarowy służy do transportu nasienia w jednym z największych banków spermy).

Jaki rower wybrać?

Wybór odpowiedniego modelu roweru towarowego zależy od tego co, i jak często, zamierzacie wozić. Czy potrzebujecie roweru, który naprawdę szybko będzie przewoził niekoniecznie ciężkie rzeczy na duże odległości (wtedy raczej jakiś lekki dwukołowiec), czy raczej woła pociągowego (wtedy solidny trójkołowiec); czy wozicie dzieci (wtedy zadbajcie o pasy bezpieczeństwa i ławeczkę - najlepiej o regulowanej wysokości), czy towary drobne i sypkie (duża nieażurowa skrzynia), czy też może gabaryty (wtedy skrzynia jest zbędna, a wystarczy platforma).

Zobacz też: Jaki rower na miasto

Jak stać się właścicielem roweru towarowego?

W Polsce działają już pośrednicy, którzy sprzedają dobre zagraniczne rowery towarowe różnych modeli. Ich oferta zaczyna się od 5-6 tysięcy złotych, co nie jest wygórowaną kwotą. Najtańsze modele kultowych rowerów Bullit (lekki dwukołowiec, którym można jeździć naprawdę szybko) nie kosztują mniej niż 8 tysięcy złotych!

Bullit rower towarowyfot. Bicycle Federation of Wisconsin lic.CC BY-SA 2.0


Można oczywiście próbować szukać rowerów używanych lub też osób, które w Polsce budują w swoich warsztatach rowery towarowe. Wówczas jest szansa na zakup sprawnej maszyny za 2,5-3 tysiące złotych. Minusem jest brak pewności, czy taki rower rzeczywiście da radę przewieźć 100 kg, plusem zaś wspieranie lokalnej gospodarki.

Wreszcie rozwiązanie dla majsterkowiczów - w sieci roi się od instrukcji, jak rower towarowy zbudować samemu. Podobno nie jest to trudne, z całą pewnością daje satysfakcje i pozwala oszczędzić pieniądze.

A może spółka?

Oszczędność pieniędzy można uzyskać jeszcze kupując rower na spółkę - jak zrobili to członkowie kooperatyw rowerowych w Krakowie czy na warszawskim Mokotowie. Uznali oni, że roweru nie będą używać bez przerwy, kupili więc jeden rower na spółkę z innymi chętnymi. Taki rower stoi zaparkowany w miejscu, w którym każdy członek spółdzielni ma do niego dostęp, a system rezerwacji sprawia, że można z góry ustalić, kiedy z roweru można skorzystać.

Aby wypożyczyć rower towarowy wcale nie trzeba zresztą zakładać kooperatywy. Poza Warszawą, gdzie działa bezpłatna sieć wypożyczalni miejskich, rowery towarowe można wypożyczyć również na przykład w Krakowie (tam jednak jest to rozwiązanie komercyjne).

Zobacz też: Wakacje od chodnika

Rower kontra samochód

Rower towarowy to dobra alternatywa dla samochodu - jest tani, nie hałasuje, nie emituje spalin. Może wjechać tam, gdzie nie wjadą samochody dostawcze. 80 czy 100 kilogramów wydawać się może niewielką ładownością, ale - bądźmy szczerzy - jak często zdarza nam się przewozić fortepian? Prawdziwie rowerowe miasta takie jak Amsterdam czy Kopenhaga pełne są rowerów towarowych, wykorzystywanych zarówno przez osoby prywatne jak i firmy. Teraz czas na Warszawę, Kraków, Wrocław, Gdańsk i inne polskie miasta. To nie jest trudne!

Zobacz także
Komentarze (13)
Zaloguj się
  • r0b0l

    Oceniono 9 razy 9

    zatrudnie rowerzystów do rozwożenia węgla na zimę. umowa zlecenie, wymagany własny pojazd. po roku umowa o pracę
    ;)))

  • uthark

    Oceniono 13 razy 9

    Zapakuj dzieciaki na pakę roweru towarowego i masz mandat pewny. Znajomego niedawno zatrzymał policjant i kwestionował legalność przewozu dzieci w przyczepce rowerowej do przewozu dzieci - znacznie bezpeiczniejszej od fotelików.

  • rowerzysta_jaw

    Oceniono 8 razy 6

    "przewożenie dzieci w skrzyni roweru towarowego (bez względu na jego szerokość) teoretycznie jest możliwe jedynie wówczas, gdy siedzą one na specjalnym, przeznaczonym do przewozu dzieci, dodatkowym siodełku, zapewniającym bezpieczną jazdę."

    Proponuję interpretować przepisy w ten sposób, że tym "dodatkowym siodełkiem zapewniającym bezpieczeństwo" jest po prostu skrzynia. W przeciwnym wypadku mielibyśmy niezły bubel prawny...

  • Hubert Mazur

    Oceniono 5 razy 3

    Szkoda, że zamiast zdjęć z polskich ulic, tekst ilustrują obrazki wzięte z Wikimedia. Trochę rowerów cargo już u nas jeździ, również w Warszawie, nie trzeba daleko szukać.

  • Jakub Mokrosiński

    0

    Eh, marzy mi się taki rowerek - trójkołowiec z wielką skrzynią i na za kupy. Na razie mam w domku rozwiązanie pośrednie - rower miejski z akcesoriami:
    1. Hol rowerowy do ciągnięcia dziecka
    2. Duże i bardzo dobre sakwy na rower oraz torba pod-siodłowa i na trójkąt
    3. Przyczepkę rowerową do przewozu towarów o ładowności do 90kg ponoć.
    4. Przyczepkę dla dwójki dzieci z przestrzenią bagażową.
    Taki rowerek pomógłby mi pozbyć się wszystkich czterech punktów. Zatrzymałbym w doku mieszczucha w razie jazdy solo. A gdybym miał zrobić większe zakupy, albo pojechać na przejażdżkę z dzieckiem miałbym cargo. Pozostaje jeszcze kwestia wagi - cargo ponoć lekkie nie są. Teraz zniosę sobie mieszczucha, zniose przyczepkę i w drogę. Czy zniósłbym rower cargo? Hm, przy obecnej szerokości klatek schodowych oraz ciężarze cargo powątpiewałbym. jedynie plus to że jest jeden pojazd do wszystkiego. Ale obecnie nie jest źle - przyczepki są składane, więc miejsca dużo nie zajmują. Upchnąć sakwy w szafie też nie problem. Na cargo potrzebowałbym specjalnego miejsca. Rozwiązanie więc w sumie dobre, pod warunkiem że masz swój garaż, albo domek jednorodzinny.

  • krunghtep01

    Oceniono 22 razy -6

    Chinczycy przesiedli sie z ryksz na motocykle a my odwrotnie,czy tylko z powodow eko????Moze to jednak ekonomia.?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX