Gazeta.pl > Rowery >  porady

Przedwiośnie na rowerze: Jak jeździć? Na co uważać?

Rafał Muszczynko
10.03.2014 09:27
A A A Drukuj
Lutowe przedwiośnie z siodełka roweru

Lutowe przedwiośnie z siodełka roweru (fot. Ebuszac)

Przedwiośnie to najprzyjemniejsza pora roku do jazdy rowerem. Ma jednak swoją specyfikę i niespodzianki, które warto poznać i brać pod uwagę podczas jazdy. Dzięki temu jazda jednośladem będzie przyjemniejsza.

Dobrze się ubierz

Podstawową cechą przedwiośnia jest ogromna zmienność temperatur i pogody. Rano mogą być -2 stopnie, a w południe nawet +10. W międzyczasie mogą się zdarzyć ostatnie opady śniegu, deszczu lub mgły.

Dlatego tak ważną kwestią jest odpowiedni dobór ubrania na rower. Podstawowa zasada pozostaje niezmienna - należy się ubrać tak, by nie było nam ani za zimno, ani (co nawet ważniejsze) za gorąco. Przy czym często może być tak, że ubranie właściwe rano podczas drogi do pracy, na powrót z pracy po południu może być już zbyt ciepłe.

Jedyny sposób to ubieranie się "na cebulkę" lub wożenie lżejszych ubrań na zmianę (lub cieplejszych jeżeli ruszamy w ciągu dnia, a do domu planujemy wracać w nocy). Nie bójmy się też zatrzymać w połowie trasy i np. zdjąć sweter, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Uważaj na śniegu

Śniegu z dnia na dzień jest coraz mniej, jednak teraz może być on szczególnie zdradliwy. W jednych miejscach już zupełnie się stopił, w innych jest mokry, lepki i spowalnia rower, a w kolejnych (bardziej zacienionych) wciąż może być zmrożony i twardy lub kryć pod spodem lód. Co więcej - sytuacja zmienia się praktycznie z godziny na godzinę, więc nie należy się sugerować tym, że wczoraj lub kilka godzin temu problemu z przejazdem nie było.

Przejeżdżając przez śnieg po prostu uważajmy. Spodziewajmy się uślizgu koła lub tego, że podskoczy ono na ukrytej w śniegu grudzie lodu. Pod śniegiem może być też błoto, które nagle spowolni rower. Starajmy się więc trzymać kierownicę oburącz, nie skręcać gwałtownie i bądźmy przygotowani na ewentualne niespodzianki.

Kałuże kryją niespodzianki

Podobnie zdradzieckie jak śnieg mogą okazać się kałuże. Na ich dnie może czaić się lód, albo dziura w jezdni. Najlepiej więc kałuże po prostu omijać (pamiętajmy o sygnalizowaniu manewru wyciągnięciem ręki).

Jeżeli nie mamy możliwości ominięcia kałuży - wjedźmy w nie nieco wolniej, ostrożniej. Starajmy się nie skręcać gwałtownie i trzymać kierownicę oburącz - jeżeli pod taflą wody znajduje się lód, unikniemy wywrotki.

Uwaga - dziury!

19.03.2009 KRAKOW , UL ZYWIECKA , DZIURA NA SAMYM SRODKU DROGI , NA LEKKIM WZNIESIENIU I DODATKOWO NA ZAKRECIE W KTORA NOTORYCZNIE WPADAJA SAMOCHODY , ZNISZCZONY ASFALT , JEZDNIA , DZIURA W DRODZE , FOT. MATEUSZ SKWARCZEK / AGENCJA GAZETA

Na wielu ulicach asfalt spłynął właśnie razem ze śniegiem. Teraz straszą tam dziury, wyrwy, wykruszenia i inne niespodzianki. Za kilka dni dziury zostaną zapewne załatane, ale teraz mogą nas zaskoczyć w wielu miejscach.

Nie jedźmy więc na pamięć, korzystając z "mapy dziur" w głowie, lecz uważajmy, zwłaszcza na zjazdach i innych odcinkach, gdzie prędkość roweru jest znaczna. Jadąc jezdnią trzymajmy się dalej od krawężnika, gdzie dziur i wykruszeń jest najwięcej. Szczególnie uważajmy też na szyny tramwajowe i krawężniki przechodzące w poprzek naszego toru jazdy pod ostrym kątem. Wykruszenia asfaltu w takich miejscach bywają szczególnie zdradzieckie.

W miarę możliwości dziury omijajmy - wjechanie w dziurę może skończyć się uszkodzeniem koła, a potem walką o odszkodowanie.

Piach na ścieżkach

To fenomen, że choć dróg rowerowych w wielu miejscach się nie odśnieża, to po zimie i tak zasypane są piachem służącym wcześniej do poprawy przyczepności aut na jezdni lub pieszych na chodnikach. Piach ten zapewne niedługo zostanie sprzątnięty - najpierw w utrudniające jazdę kupki na środku drogi rowerowej, a potem całkowicie. Na razie jednak musimy być przygotowani na zmniejszoną przyczepność kół do nawierzchni. Pocieszyć możemy się tym, że piach szczelnie wypełnił mniejsze ubytki w nawierzchni i rowki pomiędzy kostkami brukowymi - do pierwszego deszczu będzie równiej.

Uważaj na początkujących

Co szczególnie cieszy, po zimie na rower wsiedli nie tylko cykliści całoroczni i codzienni, ale też osoby, które swój sezon lub przygodę z rowerem dopiero zaczynają. Łatwo ich poznać po nieco zygzakującym torze jazdy. Warto na nich uważać.

Rafał Muszczynko

Zdjęcie 4F Koszulka rowerowa męska RKM003Zdjęcie ENDURA Koszulka z długim rękawem CairnZdjęcie SHIMANO STORM JACKET męska kurtka przeciwdeszczowa na rower CWRATSMS11ML
4F Koszulka rowerowa męskaENDURA Koszulka z długim rękawemSHIMANO STORM JACKET męska
Sprawdź ceny »Sprawdź ceny »Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info
Zobacz także

Komentarze (8)
Zaloguj się
  • Oceniono 34 razy 28

    Może też mały apel do pieszych. Tam gdzie są chodniki a obok "ścieżka" rowerowa proszę używać chodnika. Dotyczy to zwłaszcza matek z wózkami, które nie wiadomo dlaczego upodobały sobie trasy rowerowe. Czy na jezdnię też tak wchodzą? Dlaczego?
    Biegacze i reszta proszę nie truchtać z słuchawkami na uszach po drodze rowerowej.
    Bo nie słyszycie dzwonka lub innej sygnalizacji i prowokujecie nieszczęście. Pijani kibole też won z drogi rowerowej.
    Rowerzyści jak jesteście na chodniku to jeździmy powoli nie krzyczymy ludziom do ucha, nie używamy mocnych trąbek, tylko jedziemy powolutku i używamy słowa "przepraszam"(nie spie...j tylko przepraszam)
    I tyle z rad wiosennych cioci co szprychy knoci.
    Dziękuję za uwagę.

  • Oceniono 16 razy 0

    Przede wszystkim, nie jeździć po chodniku, jeździć rozważnie, być przewidywalnym, nie trzymać się kurczowo kawężnika, a jechać metr od niego, mieć wymagane prawem oświetlenie (może być w kieszeni, gdy jest dobra widozność w dzień).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

      MTB
        Drużyna Polska na rowery - Blog
          Miasta dla Rowerów
            150cm dla Rowerzysty
              Kręć kilometry