Miniporadnik: Jakie opony do roweru na zimę?

11.01.2015 14:06
Zima na rowerze

Zima na rowerze (FOT. MALGORZATA KUJAWKA / AGENCJA GAZETA)

Wielu cyklistów zastanawia się nad zmianą opon na zimę. Czy warto? Kto powinien założyć opony z kolcami, dla kogo najlepsze będą opony terenowe, a komu wystarczą nawet slicki?

Zanim rzucimy się do serwisu by zmieniać opony, zastanówmy się, czy w naszym przypadku zmiana taka jest naprawdę konieczna.

Kto nie powinien zmieniać opon?

Dla części z nas najlepszą oponą na zimę jest... opona, na której jeździliśmy przez całą resztę roku. Nie oszukujmy się - większość z nas jeździ po mieście, po ulicach, które już w kilka godzin po opadach są odśnieżone i posypane solą.

Opona zimowa na takie warunki jest nam niepotrzebna, bowiem najczęstszą nawierzchnią jaką spotykamy w zimę jest suchy lub mokry asfalt - taki sam jak w lato. Opona terenowa lub wyposażona w kolce byłaby nam więc przydatna może kilka razy w trakcie zimy, albo jedynie na krótkie odcinki lokalnych uliczek (dojazd z domu do głównej i odśnieżonej ulicy). Za to przez większość zimy wymieniona na zimową opona jedynie utrudniałaby i spowalniałaby nam jazdę (opony terenowe lub z kolcami mają większe opory toczenia).

Dla kogo opony z kolcami?

Opony z kolcami najlepiej spisują się na lodzie.

Opony z kolcami najlepiej spisują się na lodzie. To tam właśnie kolce mogą "wgryźć" się w nawierzchnię i poprawić przyczepność. Dlatego jeżeli tej zimy zapowiada się na naszej drodze lodowisko, wybór opony z kolcami będzie dobrym pomysłem.

Opona z kolcami, która dużo jeździła po asfalcie. Kolce przebiły się przez gumę do środka opony i zaczęły niszczyć dętki. /fot. Rafał Muszczynko

Jeżeli nie jeździmy po lodzie, należy być bardzo ostrożnym przy kupowaniu opon wyposażonych w kolce. Opony takie bowiem podczas jazdy na nich po asfalcie i innych twardych nawierzchniach, przedwcześnie się zużywają. Kolce pod naporem twardszego od nich asfaltu w takich oponach mogą przebijać się przez gumę do środka opony - zaczną wtedy niszczyć dętki i doprowadzą do częstego łapania gum. Zdarza się też, że opony z kolcami po długotrwałym używaniu na asfalcie po prostu gubią część kolców.

Różne rodzaje opon z kolcami służą do różnych zastosowań. / fot. Rafał Muszczynko

Należy też pamiętać, że opony z kolcami różnią się od siebie budową i ilością kolców. Np. Schwalbe Marathon Winter (po prawej) jest oponą raczej do jazdy po oblodzonej jezdni, o czym świadczy mniejsza agresywność bieżnika i umieszczenie kolców wyłącznie po bokach opony, gdzie nie grozi im tak częsty kontakt z nieoblodzonym asfaltem. Z kolei np. Ice Spiker (po środku) jest  oponą na lód i kopny śnieg bardziej nadającą się dla cyklistów uprawiających zimowe MTB niż dla rowerzysty miejskiego.

Dla kogo opony terenowe?

Opony terenowe świetnie sprawdzają się w kopnym śniegu.

Dla tych, którzy tej zimy większość czasu spędzą w kopnym śniegu, najlepsze będą jednak zwykłe opony terenowe. Liczące milimetr lub dwa kolce na niewiele się w takich warunkach zdadzą i nie poprawią w zauważalny sposób przyczepności do śniegu.

Do jazdy w kopnym śniegu najlepiej są przystosowane opony terenowe na piach. To one najlepiej sprawują się podczas jazdy po podłożu sypkim, a do takiego należy przecież jazda w kopnym śniegu. Dzięki dużej szerokości opony takie mniej będą zagrzebywały się w śniegu, będą miały też większą przyczepność. Charakterystyczna budowa opon terenowych pozwala też na samooczyszczanie się opony ze śniegu.

Zmieniasz opony? Uważaj by pasowały!

Jeżeli już decydujemy się zmienić opony na zimę, koniecznie zwróćmy uwagę by opony po prostu pasowały. Nie tylko do ramy, która (zwłaszcza w rowerach szosowych) mieści tylko opony od pewnej szerokości, ale także do błotników.

Rafał Muszczynko

 

Komentarze (13)
Miniporadnik: Jakie opony do roweru na zimę?
Zaloguj się
  • Orequest Orequest

    Oceniono 3 razy 3

    jeżdżę na oponach z kolcami już drugą zimę i jestem mega zadowolona - nie zgubiłam ani jednego kolca, a przyczepność do podłoża (głównie jeżdżę po asfalcie) podczas nawet lekkiego oblodzenia jest dużo lepsza niż bez kolców

  • trombek666

    Oceniono 2 razy 2

    Nie w zimę / w lato, tylko w zimie / w lecie albo zimą / latem... Polska jenzyg, tródna jenzyg...

  • uthark

    Oceniono 1 raz 1

    Na taką zimę, jak mamy teraz, wystarczą normalne opony. Na niewielkie opady śniegu - również.

    Generalnie patrząc na nasze zimy z ich huśtawkami pogodowymi i ze śniegiem od czasu do czasu nie zmieniam opon ze standardowych na zimowe. Szkoda zachodu,

  • Adam Kędziora

    Oceniono 1 raz 1

    Obawiam się, że autor tekstu nigdy nie jeździl na oponach z kolcami. Przednai opona z kolcami (np. marathon winter) znacząco poprawia trakcję przy gołoledzi, jak i w śniegu. Poza tym przy śliskiej nawierzchni znacząco redukuje drogę hamowania (tak znacząco że trzeba bardziej patrzeć do tyłu niz do przodu przy hamowaniu - absolutnie zaden samochód przy nieodśniezonej jezdni nie jest w stanie wychamować na porównywalnym odcinku). Co do zużywania się takiej opony w zimie - jeżeli przestrzega się zaleceń producenta co do ciśnienia i wlaściwego rozjezdżenia opony - taka opona wystarczy nam na wiele lat codziennych dojazdów do pracy i wycieczek zimowych, niezaleznie od tego czy będzie śnieg czy nie. Opory opony z kolcami są minimalnie tylko większe, choć rzeczywiście opona taka jest głośna i kolce potrafią wylecieć - do pierwszego spokojnie można się przyzwyczaić, natomiast przynajmniej shwalbe po otrzymaniu zgłoszenia, ze kolce powypadały przysłało koledze cały woreczek całkowicie na swój koszt (sam nie sprawdzalem tego, bo skorzystalem z kolców z woreczka kolegi). uprzedzam pytania : tak, opona zimowa do roweru kosztuje więcej niż opona letnia oraz znacząco więcej niż marketowa.

  • dysan112

    0

    Powiem tak. W zimie nawet gdy niema aż takiego śniegu najlepiej zainwestować w opony kolcowe, antyprzebiciowe jak i porządne dętki i to najlepiej z zaworem samochodowym który jest odporny na wszystko.

    Tu niema taryfy ulgowej i koszt jest wysoki ale gdy mamy gołoledź, gdy ostro musimy hamować w zimie opona kolcowa nie po prostu niezawodna, zwłaszcza gdy liczy się czas reakcji, ostry zakręt itp...

    Należy pamiętać że tego typu opony lubią gdy jeździ na niskim ciśnieniu tak by kolce maksymalnie wgryzały i miały maksymalną możliwą przyczepność. Chodzi konkretnie o to by opona cały czas pracowała nie zrobiła się twarda od zimna i śniegu czy lodu.

    Dzięki takiej oponie niwelujemy wady hamulców szczękowych bo opona koło nam się nie śliska gdy przez przypadek czy w reakcji za mocno naciśniemy hamulec

  • zekker

    0

    Szkoda, że co roku robicie przedruk, tym razem z czyszczeniem komentarzy.

    Jeżeli mnie pamięć nie zawodzi, to pytałem kiedyś jakie opony tak załatwiłeś. Jaki przebieg, na jakich ciśnieniach jeździłeś?
    Z własnych doświadczeń moje Schwalbe Marathon Winter robią 5 zimę, zbliżają się do 2500km. Nie widzę u siebie oznak przebijania się kolców od wewnętrznej strony, nie zgubiłem też żadnego. Niestety, ale stępiły się dosyć szybko i raz zrobiłem podmianę w przedniej (zewnętrzne poszły na środek, a nowe alu na zewnątrz). Potem nie udało mi się dostać kolców, a teraz ceny zrobiły się nieciekawe przy wymianie wszystkich (pojedyncze to nie problem, ale 240*0,8zł to praktycznie nowa opona).

  • puszcza_zielona

    0

    To są miasta w naszym kraju, gdzie większość trasy już jest odśnieżona po kilku godzinach od opadów.
    Główne jezdnie może i tak, boczne uliczki oraz drogi rowerowe długo zostają pod ubitym, często też śliskim śniegiem.
    Tej "zimy" tego nie widać, ale ta zima nie jest typowa na razie :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX