Jak jeździć rowerem po mieście: Jak jeździć po ulicach

Jazda po ulicach, w normalnym ruchu wcale nie jest trudna. Warto jednak poznać kilka uniwersalnych zasad i trików, które pomagają bezpiecznie dojechać do celu.

Co warto wiedzieć na początek

Już na wstępie trzeba wyjaśnić kilka spraw - po pierwsze trzeba jasno powiedzieć, że jazda po jezdni w wielu przypadkach jest dla rowerzysty obowiązkowa. Nie jest to absolutnie żadna złośliwość wobec cyklistów, ani tym bardziej kierowców. Rower jest pojazdem, a miejsce pojazdów jest na jezdni. O ile rowerom nie wytyczono drogi rowerowej (o drogach rowerowych i tym jak ich używać, napisano TUTAJ), należy jechać w tak zwanym "ruchu ogólnym", czyli dokładnie tak jak samochody.

Druga sprawa to mit, jakoby jazda rowerem po jezdni była jakimś wyczynem, niebezpieczeństwem, albo sportem ekstremalnym. To oczywiście nieprawda, a osoby, które głoszą takie teorie to zwykle ludzie w ogóle nie jeżdżący na rowerach, albo używający tych pojazdów okazyjnie, np. w weekendy. Osoby te, nierzadko z policji i innych szacownych instytucji, są podobne do szesnastoletniego mężczyzny opowiadającego o zawiłościach macierzyństwa. Z całym szacunkiem - ja wolę wierzyć opiniom praktyków.

Trzecia rzecz, o której warto wiedzieć, to fakt, że ulice są bardzo zróżnicowane. Inaczej jedzie się ulicą jednokierunkową w centrum miasta, inaczej dwujezdniową miejską arterią o 6 pasach ruchu, inaczej uliczką pomiędzy domkami jednorodzinnymi, a jeszcze inaczej podobnie wyglądającą uliczką w innej części miasta. Dlatego też w tej części poradnika opowiemy o rzeczach dość ogólnych, nierzadko banalnych dla osób, które po jezdni jeżdżą na co dzień. W szczegóły zachowań na różnych rodzajach dróg wdamy się w kolejnych częściach poradnika)

Jedź pewnie

Podstawą jest to, by na drodze poruszać się w sposób przewidywalny i pewny. Banałem jest powiedzenie, że nie powinno się jechać "śladem węża", ale w praktyce u osób początkujących bywa z tym różnie.

Jeżeli dopiero zaczynamy jeździć na rowerze, przed pierwszym wyjechaniem na ulicę, warto poćwiczyć oglądanie się za siebie przez lewe ramie oraz sygnalizowanie manewrów (także jednoczesne). W momencie obrócenia się za siebie, albo wyciągnięcia ręki w bok, musimy umieć utrzymać odpowiedni kierunek jazdy. Osobom początkującym sprawia to czasem problemy, zwłaszcza gdy wieje silny wiatr lub droga jest nierówna. Dlatego najlepiej ćwiczyć właśnie wtedy, gdy pogoda jest wietrzna i na drogach o nienajlepszej nawierzchni (i niewielkim ruchu aut).

Nie jedź przy samym krawężniku

Doświadczeni cykliści zwykle nie jadą przy samym krawężniku.

Rowerem na jezdni nie należy jechać przy samym krawężniku. Zwykle są tam nierówności, dziury i studzienki, na których można uszkodzić koło lub się przewrócić. Jazda zbyt blisko krawędzi jezdni sprawia też, że jesteśmy nieprzewidywalni, gdy zaczynamy te nierówności omijać. Znacznie bezpieczniej jest jechać prosto, w nieco większej odległości od krawężnika, niż nagle skręcać kierowcom pod koła, by ominąć jakąś dziurę.

Najbardziej niebezpieczne jest chyba jednak to, że jadąc przy samym krawężniku zachęcamy kierowców do wyprzedzania nas bez zachowania bezpiecznego odstępu, czyli tym samym pasem ruchu. O zahaczenie lusterkiem wtedy nietrudno, nawet gdy rowerzysta i kierowca starają się tego nie zrobić, dlatego lepiej jest jechać nieco dalej od krawężnika i tym samym wymuszać zmianę pasa i zachowanie bezpiecznej odległości. Jadąc przy samej krawędzi jezdni, uniemożliwiamy sobie też możliwość ucieczki w prawo w sytuacji, gdy wyprzedzający nas kierowca popełni jakiś błąd.

Jadąc zbyt blisko krawężnika jesteśmy też słabiej widoczni dla aut - zwłaszcza dla aut włączających się do ruchu z miejsc parkingowych z prawej strony. Narażamy się też na kolizje z otwieranymi przez kierowców drzwiami zaparkowanych równolegle do jezdni aut.

Pamiętajmy również, że prawo pozwala cyklistom na jazdę środkiem pasa ruchu w sytuacji, gdy pas ruchu umożliwia jazdę w kilku kierunkach naraz. Ten wprowadzony w 2011 roku przepis pozwala jechać środkiem pasa przed skrzyżowaniami, na skrzyżowaniach oraz na większości rond. Zapobiega on sytuacjom, w których rowerzyście jadącemu prosto zajeżdża drogę auto, którego kierowca postanowił skręcić w prawo (lub lewo) w trakcie lub bezpośrednio po nielegalnym manewrze wyprzedzania. Dlatego w takiej sytuacji, zwłaszcza na rondzie, warto wyjechać na środek pasa.

Sygnalizuj manewry

Przewidywalność jazdy dotyczy też oczywiście odpowiednio wczesnego i wyraźnego sygnalizowania manewrów, które - przypomnijmy - wykonuje się wyciągając rękę w stronę, w którą mamy zamiar skręcić (lub zmienić pas).

Ważne jest by manewr sygnalizować odpowiednio wcześnie - nie w momencie samej zmiany pasa lub wykonywania skrętu, a w momencie, w który dopiero zamierzamy to zrobić. Przypomnijmy - prawo mówi o konieczności sygnalizacji zamiaru wykonania manewru, a nie pomachaniu kierowcom na pożegnanie, gdy już się skręca.

W samym momencie wykonywania skrętu, zwłaszcza na śliskiej jezdni, obie ręce lepiej jednak trzymać na kierownicy. Tak, to nie do końca zgodne z prawem i może nieco zdezorientować kierowcę za nami (może pomyśleć, że zrezygnowaliśmy z manewru) - ale pozwala łatwiej zapanować nad rowerem i nie wywalić się w razie gdyby któreś z kół zaczęło się ślizgać.

Pamiętajmy też, że przed skrętem lub zmianą pasa w lewo, zawsze należy się upewnić, czy nie zajedziemy komuś drogi. Sama sygnalizacja chęci wykonania manewru nie daje nam jeszcze pierwszeństwa.

Nie panikuj, gdy popełnisz błąd

U początkujących osób, które dopiero zaczynają jeździć po jezdni, zdarzają się też niebezpieczne napady strachu. Najczęściej mają one miejsce na dużych skrzyżowaniach, gdy cyklista nagle uświadamia sobie, że popełnił błąd.

Doświadczenie pokazuje, że w takiej sytuacji zwykle lepiej jest dokończyć nawet nieprawidłowo wykonywany manewr w sposób pewny i przewidywalny, niż spanikować, przerwać go w połowie i nagle zmienić zamiary. Dokończenia rozpoczętego manewru każdy kierowca może się spodziewać - jego przerwania i np. nagłego zatrzymania się na środku skrzyżowania - nie.

Nie wjeżdżaj gdy auto miga

To banał, ale gdy auto sygnalizuje chęć skrętu lub zmiany pasa w prawo, nie wjeżdżamy z jego prawej strony. Nie wyprzedzamy i nie omijamy go tamtędy. Analogicznie jest z włączonym kierunkowskazem w lewo i omijaniem lub wyprzedzaniem od lewej.

Warto wiedzieć, że kierowcy aut, zwłaszcza pojazdów większych, mogą nas w takiej sytuacji nie widzieć w lusterku i niechcący docisnąć do krawężnika. Zamiast się bohatersko ratować z trudnej sytuacji, lepiej po prostu do niej nie dopuścić. Auta skręcające w prawo wyprzedzamy i omijamy z lewej. Auta skręcające w lewo - z prawej.

Włącz ograniczone zaufanie

Brytyjskie badania wskazują, że średnio co dziesiąta decyzja podjęta za kierownicą jest nieoptymalna lub zła. Zwykle są to błędy małe, czasem niezauważalne i nieodczuwalne, ale bywają też pomyłki większe. Dlatego warto mieć świadomość omylności zarówno swojej, jak i innych uczestników ruchu na drodze. Większość błędów innych uczestników ruchu daje się łatwo przewidzieć, a ich skutkom można zapobiec. Z doświadczeniem będzie Wam przychodzić coraz łatwiej. Warto się uczyć przewidywania, ale jednocześnie nie ufać sobie za bardzo.

Rafał Muszczynko

ZOBACZ TEŻ INNE PORADNIKI O JEŻDŻENIU ROWEREM:

JAK ZAPLANOWAĆ DROGĘ DO PRACY?
JAK JEŹDZIĆ PO ŚCIEŻKACH ROWEROWYCH?
JAK ZACHOWAĆ SIĘ NA CHODNIKU?
JAK JEŹDZIĆ WE MGLE?
NA CO UWAŻAĆ JEŻDŻĄC JESIENIĄ?
JAK JEŹDZIĆ ZIMĄ?

Więcej o: