Gazeta.pl > Rowery >  porady

Jak jeździć rowerem po mieście: Rowerem między pieszymi

Rafał Muszczynko
07.05.2014 15:07
A A A Drukuj
rowerem po mieście

rowerem po mieście (fot. shutterstock)

Chodniki, drogi dla rowerów i pieszych, deptaki z dopuszczonym ruchem rowerów - drogi pieszych i cyklistów przeplatają się nadzwyczaj często. Radzimy jak się zachować.

Chodniki

Zacznijmy od obalenia mitu, że cyklistom nigdy nie wolno wjechać na chodnik. To nieprawda. Rowerzysta może (ale nie musi) korzystać z chodnika w wielu przypadkach: gdy ma pod opieką dziecko w wieku do lat dziesięciu, w trakcie ekstremalnie złej pogody (gołoledź, mgła, porywisty wiatr itp), albo gdy na drodze dopuszczono prędkość wyższą niż 50 km/h, a jednocześnie chodnik ma co najmniej 2 metry szerokości. Te możliwości daje rowerzystom znowelizowane w 2011 Prawo o Ruchu Drogowym.

Zatrzymajmy się na chwilę nad tym ostatnim wymogiem, bo to on w praktyce dotyczy nas najbardziej. Obejmuje on niemal wszystkie drogi poza terenem zabudowanym oraz części tras w mieście, na których dopuszczalna prędkość została podniesiona z 50km/h na wartość większą. Mało kto jednak wie, że pomiędzy godzinami 23 wieczorem, a 5 rano w terenie zabudowanym prędkość dopuszczalna wynosi 60km/h. Wtedy wolno nam jechać rowerem po chodniku przy niemal każdej ulicy w mieście (nie dotyczy to ulic, na których stoją znaki ograniczające prędkość do 50 km/h lub mniej).

Niezależnie od tego, czy ruch rowerów na danym chodniku jest legalny czy nie, musimy pamiętać o kilku kwestiach. Po pierwsze, na chodniku zawsze bezwzględne pierwszeństwo ma pieszy, nawet gdy "złośliwie" idzie środkiem, nawet gdy wychodzi zupełnie niewidoczny zza rogu, nawet gdy wbiega nam pod koła. Na chodniku jesteśmy wyłącznie gościem.

Drugą ważną sprawą są przejścia dla pieszych. Prawo zabrania jeżdżenia po nich, co uzasadniane jest różnicami prędkości rowerów i pieszych. Kierowca zbliżając się do pasów (albo np. wjeżdżając do bramy) wypatruje osoby poruszającej się z prędkością 4-6 km/h i może nie dostrzec cyklisty jadącego szybciej z jednego prostego powodu - będzie on jeszcze poza jego polem widzenia. Dlatego jeżeli już musimy przejechać przez przejście - to tylko z prędkością pieszego i tylko po upewnieniu się, że kierowca na pewno nas widzi. Właśnie dlatego doświadczeni cykliści doradzają raczej jeżdżenie po jezdni!

Rynek Krakowski to przykład strefy, ktra cała jest drogą dla pieszych (chodnikiem). / fot. Rafał Muszczynko

Trzecią i ostatnią rzeczą, którą warto wiedzieć jest to, że niektóre ulice w myśl prawa są chodnikami (właściwie: drogami dla pieszych) i to pomimo faktu, że mają jezdnie i wydzielone, położone wyżej przestrzenie, które normalnie byłyby chodnikami i jezdnią dla aut. Jeżeli przy danej jezdni stoi znak C-16, cała ulica jest drogą pieszą. Bardzo często taka sytuacja ma miejsce na deptakach nadrzecznych lub w obszarach Starych Miast.

Chodniki z dopuszczeniem ruchu rowerów

Przykład chodnika z dopuszczonym ruchem rowerów. /fot. Rafał Muszczynko

Na niektórych chodnikach dopuszczono ruch rowerów. Chodniki takie spotyka się czasem wzdłuż dróg krajowych, albo w miastach. Zwykle powstają w miejscach gdzie nie starczyło miejsca lub pieniędzy na porządne, dobrej jakości rozwiązania rowerowe, a jednocześnie, gdzie spora część rowerzystów boi się jechać jezdnią pomiędzy autami.

Dzięki temu rozwiązaniu rowerzysta nie musi mieć miarki w oku, dziecka pod opieką, ani zgadywać jakie ograniczenie prędkości obowiązuje na jezdni - może na chodnik wjechać rowerem bez obaw o mandat. Warto pamiętać jednak, że absolutne i bezwzględne pierwszeństwo na takim chodniku wciąż ma pieszy.

Uwaga też do kierowców - dopuszczenie ruchu rowerów nie oznacza obowiązku jazdy chodnikiem. Rowerzyście w takiej sytuacji legalnie wolno korzystać także z jezdni. Zresztą po to właśnie powstały takie chodniki - by cyklista sam mógł wybrać, czy czuje się na siłach jechać na jezdni (będzie szybciej i równiej), czy woli separację od aut, czyli wolniejszą i mniej komfortową jazdę chodnikiem.

Drogi dla rowerów i pieszych

Koniec drogi rowerowej i początek wspólnego ciągu pieszo-rowerowego. Suwałki / fot. Rafał Muszczynko

Drogi dla rowerów i pieszych zwane też często ciągami pieszo-rowerowymi od chodników z dopuszczonym ruchem rowerowym różnią się tylko jednym detalem - rowerzysta jest prawnie zobligowany z nich korzystać.

Po nowelizacji Prawa o Ruchu Drogowym w 2011 roku pojawiły się wątpliwości, czy nowa definicja w artykule 33 na pewno obejmuje także obowiązek jazdy rowerem po drodze dla rowerów i pieszych. W opinii osób tworzących treść tego ustępu sprawa jest jasna - obowiązek istnieje. My, zamiast rozsądzać, pozwalamy sobie zacytować cały ustęp ustawy, a decyzję niech każdy podejmie we własnym zakresie:

Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

Uwaga: Należy odróżnić drogę dla rowerów i pieszych od drogi dla rowerów bezpośrednio przylegającej do chodnika. W pierwszym przypadku pierwszeństwo ma pieszy, w drugim jest to normalna droga rowerowa (na którą pieszemu wejść nie wolno) obok chodnika, po którym z kolei nie wolno jechać rowerem. Dlatego patrzmy czy na znaku C13/16 znajduje się kreska pozioma, czy pionowa. Pierwsza oznacza wspólny ciąg pieszo-rowerowy, druga mówi o drodze dla rowerów i chodniku obok siebie, wskazując przy okazji która część nawierzchni służy poszczególnym rodzajom ruchu.

Strefa zamieszkania

Strefa zamieszkania w Płocku.

Strefa Zamieszkania to obszar najczęściej wyznaczany (znakami D-40) na uliczkach osiedlowych lub na uliczkach starych miast. Obowiązuje w nim ograniczenie prędkości do 20 km/h, a pieszemu wolno chodzić w dowolny sposób - także środkiem jezdni lub w poprzek drogi w miejscach, w których nie wyznaczono przejść dla pieszych. W obszarach tych normalny jest też widok dzieci kopiących piłkę na drodze, albo maluchów jeżdżących na rowerkach. Mało tego - tacy piesi mają tam pierwszeństwo przed pojazdami, niezależnie od sytuacji.

W strefach zamieszkania nie ma ograniczeń odnośnie możliwości wjazdu rowerem (chyba, że postawiono inne znaki zakazujące tego). Uważać trzeba jednak na skrzyżowaniach - zwykle są to skrzyżowania równorzędne, więc pierwszeństwo ma pojazd nadjeżdżający z prawej.

Uważajmy na pieszych

Niezależnie od tego, na jakiej drodze się znajdujemy, zawsze uważajmy na pieszych. Pamiętajmy, że do chodzenia po ulicach nie jest wymagane prawo jazdy, egzaminy, ani badania lekarskie. Pieszy może być osobą niepełnosprawną (także umysłowo), dzieckiem, osobą pod wpływem alkoholu, albo kimś kto po prostu nie zna przepisów i nie ma pojęcia, że robi coś źle. Nie łamie tym żadnych przepisów!

Elementem drogowej kultury rodem z Zachodu jest nie karanie nikogo tylko dlatego, że nasz pojazd jest większy lub szybszy. Jeżeli więc pieszy nawet popełnia błąd - poprzestańmy na użyciu dzwonka lub kulturalnym zwróceniu uwagi.

ZOBACZ TEŻ INNE PORADNIKI O JEŻDŻENIU ROWEREM:

JAK JEŹDZIĆ PO JEZDNI?
JAK ZAPLANOWAĆ DROGĘ DO PRACY?
JAK JEŹDZIĆ PO ŚCIEŻKACH ROWEROWYCH?
JAK JEŹDZIĆ WE MGLE?
NA CO UWAŻAĆ JEŻDŻĄC JESIENIĄ?
JAK JEŹDZIĆ ZIMĄ?

Rafał Muszczynko

Zobacz także

Komentarze (76)
Zaloguj się
  • Oceniono 71 razy 55

    cyt. ,, Po pierwsze, na chodniku zawsze bezwzględne pierwszeństwo ma pieszy, nawet gdy "złośliwie" idzie środkiem, nawet gdy wychodzi zupełnie niewidoczny zza rogu, nawet gdy wbiega nam pod koła. Na chodniku jesteśmy wyłącznie gościem."

    Otóż to, tylko, że żaden wieśniak co to do miasta zjechał za żadne skarby tego nie może zrozumieć.

  • his_dudeness

    Oceniono 101 razy 35

    Ciągi pieszo-rowerowe to najgorsze co może spotkać rowerzystę.
    Zwykle piesi nie szanują tego pasa, wchodzą na niego jak i kiedy chcą, nie rozglądają się, a rowerzysta musi im ustępować na każdym metrze. Do tego jeszcze nie spotkałem takiego ciągu niewyłożonego kostką brukową, co tylko potęguje moją nienawiść do tego rozwiązania.
    O tym, że wykładane są również w sposób przypadkowy, też trzeba wspomnieć.
    Odcinki po 100-200 metrów, potem przerwa i kolejne.
    Gdybym miał tym jeździć, to musiałbym wjeżdżać na jezdnię i za 15 sekund z niej zjeżdżać.
    Oczywiście muszę się wtedy zatrzymać, bo projektant nie obniży krawężników na początku takich "ścieżek".
    Nie jeżdżę tym dziadostwem, to nie jest jazda.

  • Oceniono 17 razy 13

    Czy jadąc chodnikiem pomiędzy 23 a 5 rano wzdłuż drogi na której obowiązuje zakaz wjazdu (droga jest jednokierunkowa) - jadę od strony zakazu łamię przepisy czy nie. Ostatnio zatrzymała mnie Policja i ku memu zdziwieniu stwierdziła że skoro w tym kierunku na jezdni jest zakaz wjazdu, to jazda chodnikiem w tym kierunku jest zakazana. Ciekaw jestem interpretacji i podstawy prawnej takiego rozumowania.

  • Oceniono 14 razy 10

    Usilna jazda po chodniku wielu rowerzystów sprawia, że piesi ich nienawidzą, a kierowcy lekceważą. Miejscem roweru jest wydzielony pas na jezdni lub wydzielona droga rowerowa odseparowana od chodnika. Codziennie mijam tabuny rowerzystów, którzy zamiast jechać spokojną, szeroką drogą, a w miastach, nawet takich jak Warszawa, jest takich nie mało, wybierają wąski chodnik. Czemu nie pojadą wygodną i równą jezdnią? W moich codziennych dojazdach do pracy w stolicy bardzo rzadko natrafiam na dogodne drogi rowerowe (w zasadzie korzystam tylko z krótkiego odcinka na Marszałkowskiej, nadkładając prawie kilometr, bo w ścisłym centrum Warszawy nikt jeszcze nie wpadł na pomysł wytyczania kontrapasów lub dopuszczania ruchu rowerów pod prąd). A tak to jadę po jezdni. Fakt, trzeba być hardcorem by jechać Jerozolomskimi. Ale nie zawsze trzeba. I zupełnie nie trzeba zapierniczać jak debil chodnikiem (vide Żelazna czy Koszykowa).

  • Oceniono 13 razy 9

    Prawnik samouk (a raczej nieuk)
    "Uwaga: Należy odróżnić drogę dla rowerów i pieszych od drogi dla rowerów bezpośrednio przylegającej do chodnika. W pierwszym przypadku pierwszeństwo ma pieszy, w drugim jest to normalna droga rowerowa (na którą pieszemu wejść nie wolno) obok chodnika, po którym z kolei nie wolno jechać rowerem. Dlatego patrzmy czy na znaku C13/16 znajduje się kreska pozioma, czy pionowa. Pierwsza oznacza wspólny ciąg pieszo-rowerowy, druga mówi o drodze dla rowerów i chodniku obok siebie, wskazując przy okazji która część nawierzchni służy poszczególnym rodzajom ruchu."
    To brednie - kreska pionowa dalej oznacza drogę dla pieszych i rowerów na której rowerzysta powinien zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. Różnica jest tylko taka, że pieszy wchodząc na część przeznaczona dla rowerów łamie przepisy porządkowe i naraża się na karę porządkową 50 zł - to nie jest wykroczenie. Rowerzysta najeżdżając na takiego pieszego łamie zapis ustawy i popełnia wykroczenie. Już kilku rowerzystów przekonało się o tym gdy myśleli, że mają pierwszeństwo a zostali ukarani mandatem.
    Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych.
    § 40. 1. Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków
    C-13 i C-16 oznaczają, że droga jest przeznaczona
    dla pieszych i kierujących rowerami jednośladowymi;
    ruch pieszych i rowerzystów odbywa się:
    1) na całej powierzchni, jeżeli symbole oddzielone są
    kreską poziomą,
    2) odpowiednio po stronach drogi wskazanych na znaku,
    jeżeli symbole oddzielone są kreską pionową.
    A Ustawa Prawo o ruchu drogowym stanowi:
    Art. 33.
    1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

  • Oceniono 7 razy 7

    obok mnie rodzice parkują pod szkołą blokując całkowicie chodnik, wolna zostaje tylko ścieżka rowerowa którą ida z dziećmi. Nie rozumieją że dla swojej wygody zmuszają wszystkich do chodzenia po ścieżce rowerowej. I co ma zrobić rowerzysta? Co mają zrobić dzieci? Brak kultury kierowców blokujących chodniki i ścieżki rowerowej jest poważnym problemem.

  • Oceniono 15 razy 5

    "jeżeli już musimy przejechać przez przejście - to tylko z prędkością pieszego i tylko po upewnieniu się, że kierowca na pewno nas widzi."

    To jest bardzo głupia i niebezpieczna rada. Kierowca nie ma obowiązku ustępować pierwszeństwa rowerom przejeżdżającym w poprzek przejścia, więc co z tego że nas widzi?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

      MTB
        Drużyna Polska na rowery - Blog
          Miasta dla Rowerów
            150cm dla Rowerzysty
              Kręć kilometry