Jaki rower wybrać: Góral, treking, miejski, czy kolarka - jaki typ roweru kupić?

Targi Rowery 2011

Targi Rowery 2011 (fot. Targi Rowery)

Kupno niedopasowanego roweru zmniejsza lub zabija przyjemność z jazdy - to banał. Mimo to wiele osób nie zastanawia się nad typem roweru, lecz kupuje to, co akurat jest modne, tanie, lub na czym jeżdżą "wszyscy". A jak to zrobić poprawnie? Przedstawiamy kolejną część poradnika o kupowaniu roweru. Tym razem odpowiemy na pytanie jaki typ roweru wybrać?

Wiele osób wybiera rower zwyczajnie podążając za modą. Moda ta zmienia się co kilka lat. Kiedyś modne były BMXy, później rowery górskie, kolarki i ostre koła, obecnie rynek ewoluuje raczej w kierunku rowerów miejskich i trekingowych. Czy to znaczy, że taki rower powinniśmy nabyć? Nie koniecznie. Rower należy dobrać przede wszystkim do zastosowań w jakich będzie wykorzystywany.

Dlaczego? Bo kupując BMXa do turystyki, daleko nie dojedziemy. Kupując rower górski do codziennych dojazdów do pracy, szybko przekonamy się o problemach z montażem bagażnika, błotników i innych elementów niemal niezbędnych podczas codziennych podróży. Z kolei próba wjechania rowerem miejskim w ciężki teren, może skończyć się poważną awarią roweru lub nawet wypadkiem.

Rowery są bowiem, podobnie jak samochody, projektowane do konkretnych zastosowań. Mamy rowerowe odpowiedniki aut sportowych (kolarki, rowery poziome), terenowych (rowery górskie), a także odpowiedniki aut miejskich (składaki) lub pakownych kombi (rowery trekingowe, rowery towarowe). I tak należy o tym myśleć.

Rower górski (MTB - mountain bike, ATB - all terrain bike)

Rower górski, MTB, ATB - ile nazw tyle zastosowań. Ale nie jest to najlepszy rower do miasta i na codzienne dojazdy. /fot. Rafał Muszczynko

Do niedawna rowery terenowe uznawano za najbardziej uniwersalne i zalecano ich zakup dosłownie wszystkim. Uniwersalność roweru górskiego jest jednak złudna. Owszem, wjedzie on (oczywiście rower dobrej klasy) w niemal każdy teren jaki można sobie wymarzyć. Może pojechać zarówno po błocie, korzeniach, śniegu, czy kamieniach, jak po równym asfalcie na drodze rowerowej.

Nie oznacza to jednak, że rower górski jest uniwersalny! Opony w jakie rowery te są wyposażone, na asfalcie i innych nawierzchniach twardych, stawiają podczas jazdy znacznie większy opór. To powoduje, że jedziemy wolniej, mniej komfortowo i bardziej się męczymy niż np na rowerze trekingowym. Oczywiście opony można zmienić. Pytanie tylko po co wydawać pieniądze na zmianę opon, gdy można od razu kupić rower przystosowany na właściwą nawierzchnię?

Rowery górskie, zwłaszcza z wyższych półek cenowych, poza terenowymi oponami mają też inne wady. Na przykład często nie mają możliwości montażu pełnych błotników, czy bagażnika - sprzętu bardzo przydatnego dla osób jeżdżących w deszczu lub zimą. Geometria ramy roweru terenowego również dostosowana jest dla osób jeżdżących w terenie, a nie dla szukających prędkości na asfalcie lub komfortu na długich trasach.

Zdjęcie Rower Romet MTB Jolene 3.0 2012 Zdjęcie Rower Wheeler Pro 900 D 2011 Zdjęcie Rower Merida Big Nine TFS 100-D 2012 Zdjęcie Rower MTB Kross Level A7 2012
Rower Romet MTB Jolene 3.0 ... Rower Wheeler Pro 900 D 2011 Rower Merida Big Nine TFS 1... Rower MTB Kross Level A7 2012
Sprawdź ceny > Sprawdź ceny > Sprawdź ceny > Sprawdź ceny >
zobacz inne rowery w

Kto zatem powinien zainteresować się rowerem górskim? Powinna to być osoba, która na rowerze większość czasu zamierza spędzić w terenie. Przy czym jako teren nie należy tu rozumieć ścieżki przez las, lecz błoto, korzenie, kamienie i piach.

Rower miejski

Rower miejski do najbardziej optymalna propozycja na codzienne dojazdy do pracy lub wypady na zakupy. /fot. Rafał Muszczynko

Obecna moda na rowery miejskie ma swój głęboki sens. To pojazdy praktyczne, świetnie sprawdzające się na krótszych wycieczkach lub dojazdach w mieście - a tak właśnie jeździ większość cyklistów. Do tego rowery te zwykle są wyposażone w błotniki, chlapacze i w pełni obudowany napęd (na złą pogodę), bagażnik, koszyk (na aktówkę lub zakupy), a także oświetlenie (niezbędne po zmroku i przy złej pogodzie - są więc dość uniwersalne. Wygodna i wyprostowana pozycja nie skłania co prawda na szybkiej jazdy, ale za to zapewnia dobrą widoczność rowerzyście, co jest nie do przecenienia w ruchu miejskim. Prócz tego, rowery miejskie są trwałe, nie wymagające uwagi przy codziennej eksploatacji. Szczególnie nadają się do jeżdżenia zimą.

Niestety rowery miejskie nie są bez wad. Z racji na wyprostowaną pozycję raczej nie nadają się dla tych, którzy chcieliby pokonywać dłuższe dystanse, zwłaszcza jeżeli chcieliby to robić szybko. Niewielka liczba przełożeń (3-10) w zupełności wystarcza do miasta, ale może okazać się za niska w górach lub w terenie. Do tego rowery miejskie są dość ciężkie (nierzadko ważą po 25kg), co ma niemałe znaczenie dla osób mieszkających w blokach bez wind lub kamienicach. A także dla płci pięknej.

Jeżeli zdecydujemy się na rower miejski, warto kupić model z ramą typu "damka". Rama taka, niezależnie od naszej płci, jest o wiele wygodniejsza przy częstym wsiadaniu na rower, zsiadaniu z niego i zatrzymywaniu się na światłach.

Rower elektryczny

Rower elektryczny to idealna propozycja dla osób starszych, wracających do zdrowia po chorobie lub zwyczajnie mniej sprawnych. /fot. Rafał MuszczynkoRowery elektryczne, to najczęściej rowery miejskie, choć zdarzają się także modele trekingowe, składane lub górskie. Zwykle od innych rowerów danego typu różnią się tylko dodanym silnikiem wspomagającym rowerzystę.

Na Zachodzie rower elektryczny wykorzystywany jest przede wszystkim przez osoby starsze, słabe fizycznie lub schorowane - czyli takie, które miałyby problem z dojechaniem do celu wyłącznie z wykorzystaniem siły własnych mięśni. Pojazdy te pozwalają też bez stresu o formę przesiąść się na rower osobom mniej sprawnym fizycznie, nawet jeżeli na ich trasie są długie i strome podjazdy.

Warto jednak pamiętać, że rowery elektryczne mają też wady. Pierwszą jest masa roweru - silnik i akumulatory powodują, że rower potrafi ważyć nawet ponad 30kg, więc rower elektryczny z pewnością nie jest propozycją dla tych, którzy będą musieli pojazd nosić po schodach. Drugą wadą roweru elektrycznego jest ograniczony zasięg jaki można przejechać na baterii - po rozładowaniu akumulatorów, rower elektryczny staje się zwykłym rowerem, tylko znacznie cięższym, a więc trudniejszym do napędzania. Dlatego nie jest to propozycja dla osób szukających roweru na dłuższe trasy.

Składak

Składak to idealna propozycja dla tych, którzy część drogi do pracy chcą pokonywać koleją, autobusem lub autem. /fot. Rafał Muszczynko

Rower składany pomyślany został tak, by był przede wszystkim łatwy w transporcie. To idealna propozycja dla osób, które chciałyby tylko część swojej podróży pokonywać rowerem - a pozostałą część podjechać autobusem lub koleją. Niewielkie wymiary składaków pozwalają łatwo zmieścić je w bagażniku auta, na półce na bagaż lub pod biurkiem w pracy. Jednocześnie szybkie i nie wymagające narzędzi składanie roweru pozwala cieszyć się jazdą w kilka minut po opuszczeniu pociągu lub autobusu. Nie bez znaczenia jest też fakt, że za przewóz roweru złożonego wielu przewoźników kolejowych i autobusowych nie pobiera opłat! Składak to też idealna propozycja dla kierowców - wrzucamy rower do bagażnika i w razie utknięcia w korku, zostawiamy auto i zmieniamy środek transportu.

Niestety rower składany też nie jest bez wad. Najważniejszą jest ograniczenie wagowe - z pewnością nie są to rowery dla najbardziej tęgich rowerzystów. Także pozycja podczas jazdy jest pewnym kompromisem, który raczej skreśla te rowery jako maszyny na długie trasy i do szybkiej jazdy. Zauważalną wadą rowerów składanych jest również mała liczba biegów (zwykle do 7-8) i słaba sprawność w terenie. Także komfort jazdy z powodu małych kół i ograniczonej liczby przełożeń, jest ograniczony.

Zdjęcie Rower Kross Flex 2012 Zdjęcie Rower Romet Wigry 7 Zdjęcie Rower Dahon ROO D7 Zdjęcie Rower MEDANO Locomo Aid
Rower Kross Flex 2012 Rower Romet Wigry 7 Rower Dahon ROO D7 Rower MEDANO Locomo Aid
Sprawdź ceny > Sprawdź ceny > Sprawdź ceny > Sprawdź ceny >
zobacz inne rowery w

Rower turystyczny

Rower turystyczny to bardzo uniwersalny pojazd. Nada się zarówno na miasto, w lekki teren, jak i na dwutygodniową wyprawę w Alpy. /fot. Rafał Muszczynko

Trekingi to rowery bardzo uniwersalne. Można nimi zarówno jeździć na co dzień, wyjechać na wyprawę (w Polskę lub w świat), jak i pojechać na wycieczkę po lesie. Są o wiele lżejsze i szybsze od rowerów miejskich. Posiadają dużo przełożeń (od 21 do 27) i tym samym lepiej sprawdzą się w terenie górskim niż "mieszczuchy" czy składaki. Bogate wyposażenie w akcesoria pozwala zarówno jeździć w złą pogodę (błotniki, chlapacze, czasem osłonka łańcucha), nocą (oświetlenie, dynamo w piaście) jak i wybrać się na zakupy lub wycieczkę. Pozycja jest kompromisem pomiędzy szybkością jazdy, komfortem, a dobrą widocznością dookoła i jest wystarczająco wygodna by trekingiem wyjechać na najdłuższą nawet trasę.

Wadą rowerów trekingowych jest tylko ograniczona sprawność w terenie i masa - wyższa niż w przypadku rowerów szosowych, czy lekkich "górali". Zewnętrzne przerzutki rowerów turystycznych nie są też tak odporne na warunki atmosferyczne jak w przypadku rowerów miejskich.

Rower cross/fitness

Rowery fitness. / fot. Rafał Muszczynko

Warto też zwrócić uwagę na nowy segment rowerów nazywanych rowerami fitness lub cross. To w zasadzie trekingi, tyle że bez błotników, bagażnika i oświetlenia. Jeżeli więc szukamy roweru o podobnym co treking zastosowaniu, ale "czystszej formie" i niższej wadze, to będzie wybór dla nas.

Rower poziomy

Rower poziomy to propozycja raczej dla tych, którzy nie zjeżdżają z asfaltu. /fot. Rafał Muszczynko

Rowery poziome cechują się wysokim komfortem jazdy oraz możliwością rozwijania sporych prędkości na asfalcie. Dlatego pojazdy te najlepiej sprawdzają się w długodystansowej turystyce rowerowej oraz w dojazdach na długich dystansach. Jest to też dobra propozycja dla osób mających problemy z kręgosłupem - na rowerze poziomym plecy są podparte, ciężar ciała rozkłada się na dużą powierzchnię, co pozwala zmniejszyć obciążenie kręgosłupa niemal do zera. Poziomy bywają też bardzo szybkie.

Poziomki zwykle są jednak dłuższe i cięższe niż rowery klasyczne, co utrudnia trzymanie ich w małych mieszkaniach i transport. Po drugie rowery te zazwyczaj (nie zawsze) słabo spisują się w terenie - szybko zakopują się w piachu, nie lubią błota. To sprawia, że poziom to propozycja dla osób sporadycznie zjeżdżających z asfaltu.

Rower szosowy

Rower szosowy to świetna propozycja dla tych, dla których priorytetem jest szybkość jazdy po asfalcie. /fot. Rafał Muszczynko

Rower szosowy stworzony jest do szybkiej jazdy po asfalcie i to tam sprawdza się najlepiej. Jest lekki, zwinny i szybki. Wąskie opony zapewniają niskie opory toczenia, a geometria ramy wymusza mocno pochyloną, aerodynamiczna pozycję.

Niestety o komforcie rowerów szosowych w zasadzie nie ma co mówić. Opony pompowane do 11 atmosfer (5-6 razy więcej niż w samochodzie), wąskie i twarde siodełko oraz mocno pochylona pozycja nie sprzyjają wygodzie jazdy. Problemem jest też jazda kolarzówką w złą pogodę - znaczna część ram szosowych nie ma otworów do montażu błotników, więc czeka nas błotny ślad na plecach. Gładkie opony typu slick także nie sprzyjają jeździe w deszczu lub w zimę. Do tego dochodzi praktycznie zerowa sprawność w terenie. Kolarzówki to wybór dla tych, którzy nie zamierzają zjeżdżać z asfaltu.

Zdjęcie Rower Romet Huragan 2011 Zdjęcie Rower Scott CR1 Comp 2012 Zdjęcie Rower Kross Vento 1.0 2013 Zdjęcie Rower Merida Scultura Evo DA-com 2012
Rower Romet Huragan 2011 Rower Scott CR1 Comp 2012 Rower Kross Vento 1.0 2013 Rower Merida Scultura Evo D...
Porównaj ceny > Sprawdź ceny > Sprawdź ceny > Sprawdź ceny >
zobacz inne rowery w

Rower torowy (ostre koło)

Ostre koło to rower bez przerzutek, a często także bez hamulców. Rower nie posiada wolnobiegu - gdy kręcą się koła (czyli gdy jedziemy), cały czas trzeba też kręcić pedałami. Zwykle ostre zbudowane jest na podstawie ramy szosowej (torowej, z poziomymi hakami), choć zdarzają się też ostre koła zbudowane chałupniczymi metodami z górali i innych typów rowerów.

Niewątpliwą zaletą takiego roweru jest niska masa i ekstremalna prostota konstrukcji. W tym rowerze po prostu nie ma się co zepsuć. Jest prosty jak cep. Dlatego szczególnie upodobali go sobie kurierzy, dla których bezawaryjność i brak elementów, które ktoś mógłby im ukraść, są podstawą wydajnej pracy.

Nie jest to jednak sprzęt specjalnie praktyczny. Brak hamulców niezbyt sprawdza się w ruchu miejskim. Trzeba dużo doświadczenia by przewidzieć zachowania innych uczestników ruchu lub zmianę świateł (choć kurierzy sobie z tym radzą). Brak przerzutek utrudnia też ruszanie spod świateł i jazdę pod górkę. Komfort jazdy również jest dyskusyjny. Wbrew pozorom, nie są to też rowery specjalnie szybkie - owszem, można w nich zrobić krótki sprint, ale utrzymanie wyższej prędkości jazdy przez dłuższy czas utrudnia przełożenie, które przecież musi być kompromisem pozwalającym także na ruszenie spod świateł lub jazdę pod górkę.

Ostre koło to po prostu nie jest rower dla każdego. To rower dla tych, którzy wyznają pewną filozofię. Lub po prostu narzędzie służące do pracy. Dla wszystkich pozostałych to po prostu kiepski wybór.

Cruiser

Efektowne rowery świetnie nadające się na niedługie wycieczki po bulwarze lub plaży. Nie są ani szybkie, ani lekkie, ani szczególnie komfortowe. One mają przede wszystkim wyglądać. Jeżeli estetyka to Twój priorytet - to wybór dla Ciebie. Jeżeli nie - lepiej pomyśl o czymś innym.

BMX

BMXy to rowery zdecydowanie nie stworzone do jazdy, zwłaszcza na dłuższe dystanse. Są powolne, niewygodne, niektóre nie mają siodełek.

To wyspecjalizowany sprzęt do skakania i robienia trików. Jeżeli więc szukasz roweru do tego zastosowania, to BMX będzie właściwym wyborem. Jeżeli nie - nie podążaj za modą, lecz wybierz inny typ roweru.

Zobacz także nasze pozostałe poradniki o kupowaniu roweru:
Ile pieniędzy wydać na rower?
Jak sprawdzić rozmiar ramy?
Nowy czy używany?
Na co uważać kupując rower?
Jaki kolor wybrać?
Jaki rower dla ciężkiego cyklisty?

Rafał Muszczynko

Zobacz także
  • zakup roweru Jaki rower wybrać - megaporadnik Polski na Rowery
  • Materiały i narzędzia: płytki korkowe (gr. 4 mm, 50 x 100 cm), klej do korka, hak podwójny, 2 wkręty z kołkami 
rozporowymi, miarka i ołówek, poziomnica, nożyk uniwersalny, zębata packa, wałek do tapet, wiertarka, wkrętak Jak pogodzić rower i małe mieszkanie? Znamy kilka sposobów
  • Rowerem po lesie Odzież termoaktywna na rower. Fakty i mity
Komentarze (34)
Jaki rower wybrać: Góral, treking, miejski, czy kolarka - jaki typ roweru kupić?
Zaloguj się
  • Gość: blondi

    Oceniono 23 razy 21

    i jak zwykle w takich artykułach ani słowa o cyclo-cross'ach, czyli 'przełajówkach', a to taki piękny pomost pomiędzy rowerami szosowymi, a górskimi..

  • ideefixe7

    Oceniono 11 razy 9

    Dobrze też wspomnieć o mało u nas popularnych rowerach przełajowych. W zasadzie to szosówka (szczególnie po zmianie opon), ale spokojnie można zjechać z asfaltu. Niektóre modele mają możliwość montażu bagażnika i wtedy nadają się spokojnie do turystyki.

    Innym bardzo uniwersalnym rowerem jest jeszcze mniej znany u nas rower turingowy, czyli taki treking, ale jeszcze lepiej dostosowany do dalekich podróży.

    Oba rodzaje rowerków świetnie nadają się do jazdy na co dzień i są szalenie uniwersalne, szkoda tylko że tak mało u nas popularne i ciężko dostępne.

  • seia

    Oceniono 10 razy 8

    Zgadzam sie w stu procentach z Jule. No i prosze Panstwa, kultura na drogach.....Bardzo czesto jezdze nad wybrzeze, gdzie prowadzi waska droga. Czesto zdarza sie, ze jedzie za mna sznur samochodow, doslownie, ktore nie chca wyprzedzac, spokojnie jada za ludkiem na rowerze....tymczasem w Polsce :) Mieszkalem w Wawie i wiem jak sie jezdzi po tym miescie, dziekuje, pojade taxi :)

  • jule

    Oceniono 21 razy 7

    Bedac niedawno w Warszawie zauwazylam:

    1) natezenie rowerow lub rowerzystow - na 2 miliony mieszkancow moze jakies 20 tys.(?) rowerzystow (na codzien)
    - maiasto, w ktorym mieszkam (poza Polska) - na 300 tys. mieszkancow jakies 100 tys. rowerzystow (na codzien).

    2) 80% sposrod tych niewielu rowerzystow w (plaskiej przeciez Warszawie) porusza sie na rowerach gorskich - troche to smieszne :-)
    W miastach (tzw. "starej europy") 90% rowerow to zwykle rowery typu "holenderskiego.

    Dlaczego w Polsce tak czesto forma przerasta tresc?

  • ssteffan

    Oceniono 22 razy 2

    Rower trekkingowy??
    Jeśli ma być ciężki - i tak na prawdę - marny.
    I na dokładkę - przepłacony.
    Bo:
    -Zapłacisz za lampki - na żarówki - na dynamo - które wywalisz - i wstawisz LED-owe.
    -zapłacisz za dynamo - które wywalisz - albo - jeśli w piaście - to jeszcze droższe - i niepotrzebnie będzie obciążać rower.
    I psuć przyśpieszenie i hamowanie - tą masą trzeba kręcić.
    -zapłacisz za druty i i ch przeciągnięcie przez ramę - które albo wywalisz albo obcięte przy samej d.... będziesz woził
    -zapłacisz za odblaski - które wywalisz i zastąpisz odblaskowymi naklejkami - które praktycznie nic nie ważą - i niemierzalny mają opór powietrza
    Prawdopodobnie też zapłacisz za:
    -blaszane błotniki ze stalowymi drutami - które wywalisz - bo szklano- epoksydowe ważą jakieś 200 gram (ze śrubkami), nie rdzewieją i nie pękają przy prostowaniu - bo ich prostować nie trzeba, je można na supeł zawiązać.
    - zapłacisz za druciany bagażnik "myszołapkę|" - który się wygina, trzęsie, niczego solidnie nie trzyma - oprócz ciuchów - które wkręcą się w kasetę - i do którego żadnych sensownych sakw - nie zamocujesz.
    A jak go wywalisz - to też masz problem - bo się okaże - że górą był mocowany centralną śrubką (która - gdy coś wozisz - się sama odkręca od wibracji) - i która powoduje uginanie się poprzeczki w tylnym widelcu, drgania skrętne - i po pierwszej wyprawie - zmęczeniowe pęknięcie tylnego widelca na górze - i to tam - gdzie niby nie ma prawa pękać.
    I nie ma jak zamocować porządnego bagażnika - bo nie ma piwotów na widelcu z tyłu.
    Pokażcie mi ten porządny bagażnik - mocowany górą na śrubkę centralną - razem z błotnikem!!!

    I jeszcze jedno - pokażcie mi ten rower trkkingowy - przynajmniek średniej klasy - który nie choć połowy tych wad.
    NIE MA TAKICH!!!
    I żeby nie ważył ze 20 kilo....

    Trzeba kupić "górala" - im lepszej klasy tym lepiej - oczywiście ze sztywnym zadem - i który ma piwoty, dziury na śrubki i co trzeba - są takie - i poskręcać se samemu.
    Chyba - że jesteś ofiarą losu - co nie potrafi klucza i śrubokręta w ręce utrzymać - albo chcesz jeżdcić ciężkim, przepłaconym badziewiem - i co chwilę w nim gezebać - a bo wspornik błotnika przerdzewiał, a bo śrubka odblasku przegniła itd itp.

  • Gość: rwr

    Oceniono 1 raz 1

    Co 2 tygodnie zalewam, bo nie mam pełnej osłony, tylko taką od góry - nie trzeba jej demontować przy zdejmowaniu koła. A i tak połowę syfu z tylnego koła zbiera, niestety nie chroni od chlapania z dołu.

  • Gość: BIMOTA

    Oceniono 1 raz 1

    A od kiedy to szerokosc ma wplyw na smarowanie ? Nawet nie wiem czy na zuzywanie... Poza tym oslona chyba nie jest idealnie szczelna... Sam zreszta przyznales, ze co 2 tyg. trzeba zalewac olejem, a ten madrala ze 1.5 roku nie smarowal... Jezdze zima i ani codziennie nie czyszcze, ani nie smaruje, a smarowanie trwa kilka sek..

  • Gość: rwr

    Oceniono 1 raz 1

    Zdziwiłbyś się, ale mają inne. Przede wszystkim szersze, więc wolniej się zużywają.
    Poza tym jak jest osłona, to większość syfu zatrzymuje się na niej, a nie na łańcuchu - więc czyścić i smarować trzeba rzadziej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX