Po co miastom strefa Tempo 30? Poznań tłumaczy

- Mamy nadzieję, że strefa Tempo 30 poprawi życie zarówno rowerzystów, pieszych i kierowców, ale też mieszkańców Poznania - mówi Andrzeja Billert, wicedyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu.

Władze Poznania i poznański Zarząd Dróg Miejskich chcą jeszcze w tym roku wprowadzić w centrum miasta strefę Tempo 30 (Co to jest strefa Tempo 30 - czytaj tutaj). Najpierw ogłosiły jednak konsultacje społeczne. O tym jakie opinie dotarły do ZDM  i jak zaprojektowana strefa 30 zapytaliśmy wicedyrektora ZDM w Poznaniu

Agata Kowalska: Dlaczego Poznań zdecydował się wprowadzić w centrum strefę uspokojonego ruchu?

Andrzej Billert: - Stosowanie strefy ograniczonej prędkości to nie jest w Poznaniu nowy pomysł. W różnych obszarach miasta, choćby wokół Starego Rynku, ta strefa od dawna funkcjonuje. Nowością jest to, że zamierzamy te ograniczenia wprowadzić na dość dużym obszarze - w całym centrum. Tam obowiązywać będzie strefa 30, ale nie na wszystkich ulicach. Wyłączone ze strefy będą ulice ważne dla całego ruchu miejskiego (ul. Solna, al. Marcinkowskiego, ul. Św. Marcin al. Niepodległości).

Na jakie efekty Państwo liczą po wprowadzeniu strefy tempo 30?

- Chcemy by był to obszar bardziej przyjazny pieszym i rowerzystom. Uspokojenie ruchu to jest zarazem uspokojenie życia w takim terenie. Być może sami kierowcy mniej się będą denerwować, bez nerwów szukając miejsca parkingowego. Na dodatek jest to obszar, gdzie występuje bardzo dużo ulic jednokierunkowych. I tu kolejna nowość - na większości z nich wprowadzamy kontrapasy dla rowerzystów. Same kontrapasy funkcjonują w Poznaniu od 1992 roku, ale tu pojawią się również na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną. Mamy nadzieję, że te rozwiązania poprawią również jakość życia mieszkańców tego obszaru.

Skąd kierowcy dowiedzą się o wprowadzanych zmianach? Czy ZDM postawi w centrum specjalne tablice o zmianach w ruchu?

- Jeśli chodzi o kampanię informacyjną, to zgodnie z przepisami każdy projekt drogowy jest publikowany na stronie internetowej ZDMu. Oczywiście nie każdy na te strony zagląda, dlatego zorganizowaliśmy również konferencję prasową i zaprosiliśmy mieszkańców do dzielenia się swoimi opiniami.

Odzew był dosyć duży. Najpierw przyszło około 40 maili negatywnych, z opiniami że strefa tempo 30 sparaliżuje ruch w mieście. Informowały o tym media. I wtedy zaczęły przychodzić maile popierające projekt - tych dostaliśmy około 100. Oczywiście to nie jest plebiscyt, nie kierujemy się zasadą "kto przyśle więcej", każdy list uważnie czytamy i każdy głos traktujemy poważnie. To pokazuje zresztą, jakie jest nastawienie społeczeństwa - jest po prostu bardzo różne, wynika to zresztą z pewnych przekłamań.

Jak oznakowana będzie poznańska strefa tempo 30? Czy wyznaczy ją jedynie kilka znaków ograniczenia prędkości, a może w planach są np. progi albo inne elementy zmuszające kierowców samochodów do zwolnienia?

- W tym przypadku ważne jest, w jakim obszarze miasta wprowadza się strefę uspokojonego ruchu. Progi sprawdzają się na ulicach osiedlowych, przy domkach jednorodzinnych. Centrum Poznania ma zupełnie inny charakter, ulice powstawały na przełomie XIX / XX w., tam progów nie przewidujemy. Natomiast wyraźnie oznakujemy bramy wjazdu do strefy 30. Jednocześnie ruch spowolnią wprowadzone kontrapasy rowerowe, które zwężą pasy ruchu samochodowego, a tym samym uniemożliwią szybką jazdę.

Jak wyglądają perspektywy strefy tempo 30 - czy Poznań chce ją poszerzać?

- Tak, po wprowadzeniu uspokojonego ruchu w tzw. pierwszym podobszarze, co ma nastąpić na przełomie lipca i sierpnia tego roku, chcemy przygotować projekty dla drugiego i trzeciego podobszaru. W efekcie strefą tempo 30 byłoby całe centrum Poznania. Te dwa kolejne projekty planujemy wdrożyć w 2012 roku. I nadal wykluczone z tego ograniczenia byłyby ulice przelotowe.

Jak ZDM będzie oceniał projekt strefy 30 już po jego wdrożeniu? Czy nie boi się Pan, że Poznaniacy będą po prostu ignorowali ograniczenia prędkości?

- Będziemy przyglądali się funkcjonowaniu strefy przez następne pół roku. Rzeczywiście są tam trudne miejsca, np. kontrapasy sąsiadujące z miejscami dla samochodów. Wszyscy będą musieli się uczyć: i kierowcy i rowerzyści powoli nauczą się jak współistnieć i współpracować.Jestem dobrej myśli - Poznaniacy po początkowych protestach na pewno przyjmą strefę tempo 30 z zadowoleniem.

Rozmawiała Agata Kowalska

Czytaj także: WSZYSTKO O STREFIE TEMPO 30