Gazeta.pl > Rowery >  informacje

Rowerowej rewolucji nie będzie w telewizji. O rowerowych wygłupach TVN i TVP

2011-04-04
A A A Drukuj
Prawie zawsze, gdy przyznaję się, że nie mam samochodu, ktoś pyta mnie (z niedowierzającym uśmiechem): "To pewnie nie masz też telewizora?". Zgadza się nie mam. Do tej pory nie rozumiałem związku między tymi dwoma brakami.

Jednak trzy telewizyjne "wydarzenia", którymi uraczono nas w ten weekend, sprawiły, że już rozumiem: telewizja jest, podobnie jak samochody, szkodliwa dla naszego zdrowia i może w niewprawnych rękach bardzo negatywnie wpływać na bezpieczeństwo na drodze.

Nie będę dokładnie opisywał trzech telewizyjnych popisów mądrości i roztropności, którymi zostaliśmy uraczeni przez weekend (a które do mnie trafiły przez internetowy second hand). Na pewno niektórzy z Was je widzieli, a jeśli nie, może zobaczyć w internecie.

Najpierw w "Faktach" TVN Anita Werner zapowiadając materiał na temat zmian w Prawie o Ruchu Drogowym (o których już nie raz wspominaliśmy), wyraziła żal, że ustawodawcy "nie zadbali o bezpieczeństwo naszych dzieci" nakazując im nosić kaski podczas jazdy rowerem. O tym, że ustawowy nakaz jazdy w kasku jest dość kontrowersyjny i może odnieść skutek odwrotny do zamierzonego już pisaliśmy, ale dziennikarka TVN nie musi o tym wiedzieć. Zaskakuje natomiast, że jest ona przekonana, że to ustawodawca odpowiada za bezpieczeństwo naszych dzieci, a nie my sami. Większość rodziców jakich znam, zakłada swoim pociechom kaski. I będą to robić również po zmianie przepisów, gdyż - wbrew temu, co mógł sugerować komentarz pani Werner - nowe prawo nie wprowadza zakazu noszenia kasków.

Następny występ również miał miejsce w TVN, w którego to kultowej audycji "Szkło kontaktowe" jeden z prowadzących wyśmiewał niektóre z przepisów uchwalonych przez parlament w znowelizowanym kodeksie drogowym. Oczywiście Jerzy Iwaszkiewicz nie musi wiedzieć, czym jest śluza rowerowa i dlaczego podnosi ona bezpieczeństwo, ale ta niewiedza naprawdę nie czyni go lepszym od innych, a kompetentnych osób, które można o to zapytać jest sporo.

O zmianach w prawie drogowym chcieli powiedzieć coś również dziennikarze "Wiadomości" TVP. Oni niestety, w przeciwieństwie do dziennikarzy z TVN nie zrozumieli chyba nic z nowelizacji, gdyż zamiast materiału o zmianach, przygotowali stek groźnych stereotypów, nadinterpretacji i oszczerstw, nie poparty żadnym poważniejszym odwołaniem do statystyki i faktów, za to ubarwiony "śmiesznymi filmikami z Youtube".

Z pełnych niekompetencji i zwykłej głupoty wypowiedzi wymienię tylko kilka:

- sugerowanie, że rowerzyści w większym stopniu niż zmotoryzowani (właściwie do zmotoryzowanych nie było żadnego odniesienia) prowadzą swoje pojazdy pod wpływem alkoholu;

- sprzeczne z faktami sugerowanie, że za zasadniczą część wypadków z udziałem rowerzystów odpowiada brak oświetlenia (o tym że to mit - pisaliśmy);

- sprzeczne z obowiązującym prawem sugerowanie, że rowerzystów obowiązuje po zmroku jazda w kamizelce odblaskowej;

- skrajnie szkodliwe dla bezpieczeństwa ruchu drogowego przerzucanie odpowiedzialności za wypadki z udziałem rowerzystów na nich samych, co jest sprzeczne z policyjnymi statystykami;

- jazda niezgodnie z przepisami (rower elektryczny według obowiązującego prawa nie jest rowerem! zmieni to dopiero nowelizacja, o której dziennikarz się nie zająknął) - po trawniku, bez kasku i głoszenie z tej pozycji "mądrości" o tym, jak rowerzyści powinni się starać, żeby na drogach było bezpieczniej.

Nie będę ciągnął, mniej więcej widzicie, że z materiałów tych można dowiedzieć się niewiele więcej ponad to, że pewna część dziennikarzy telewizyjnych rozumie swoją pracę jako "dowcipne" opakowanie niebezpiecznych stereotypów podzielanych przez większość "opinii publicznej". Wynika z tego, że rowerowa rewolucja nie będzie transmitowana przez telewizję. Telewizja po prostu nie zrozumie, że w interesie nas wszystkich leży bardziej zrównoważony transport i tworzenie warunków do ruchu alternatywnego wobec prywatnych samochodów.

Podobnie jak nie politycy, tylko obywatele odkryli, że wiele zapisów kodeksu drogowego jest przestarzałych i uniemożliwia rozwój ruchu rowerowego, tak nie telewizja, tylko obywatele muszą zmiany w tych przepisach tłumaczyć swoim współobywatelom. Dlatego tłumaczcie spokojnie i merytorycznie kolegom i koleżankom, czym jest śluza rowerowa i dlaczego jazda środkiem pasa na rondzie jest bezpieczna, a wyprzedzanie z prawej strony niemal koniecznie. Tłumaczcie i pokazujcie, że nie jesteście pijaną bandą nierozsądnych szkodników, a ważną częścią ruchu ulicznego. Tłumaczcie to słowami, ale przede wszystkim czynem. Niech wasza radosna, spokojna i bezpieczna obecność na polskich drogach będzie najmocniejszym dowodem na to, że telewizja mija się z prawdą.

A jeśli chcecie zaangażować się jeszcze mocniej - wysyłajcie listy i maile do TVP, TVN, a może nawet KRRiT, w których napiszcie, dlaczego wypowiedzi poszczególnych dziennikarzy są dla Was obraźliwe, a dla wszystkich niebezpieczne. Niech telewizyjni dziennikarze zobaczą, że świat nie jest taki płaski, jakim go malują.

Konrad Olgierd Muter

PS: z tego weekendu wyniosłem jeszcze jedno. Definicję sezonu rowerowego (wiele osób pyta nas nieraz, co to jest). Otóż sezon rowerowy to jest ten krótki moment w życiu rowerzysty, w którym może coś o sobie usłyszeć w telewizji.

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (39)

  • avatar

    Gość: Italiano

    0

    Ale jaja najgorsze, że jest to artykuł z ubiegłego roku!!! A już chciałem napisać do TVP i innych

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz -1

    Pieszy i rowerzysta pisze ale obiektywnie. Została zachwiana równowaga w mieście na korzyść rowerzystów ale kosztem bezpieczeństwa i utrudniania życia pieszym i zmotoryzowanym . W niektórych miejscach jest to ewidentna dyskryminacja innych użytkowników drogi i chodnika oraz absurdy rozpętane przez silne lobby rowerowe przy aprobacie niektórych urzędników . Dzielenie wąskich chodników na dwie często nierówne części przy czym ta bardzo wąska jest dla pieszych a ta szersza dla rowerzystów jest kontrowersyjne.Kontrowersyjne dlatego bo piesi są niekiedy zmuszeni przy wzajemnym omijaniu się do wchodzenia na drogę dla rowerów i nie podoba się to nieprzewidującym i agresywnym rowerzystom. O zamykaniu centrów miast dla samochodów przy braku parkingów i częstych lub dużych korkach drogowych a konkretnie o konsekwencjach takiej decyzji już wiadomo i pisano w mediach. Amsterdam i Kopenhaga tzw. eldorado dla rowerzystów ,pieszych , kierowców a więc dla wszystkich ,to nie to samo co Wrocław czy Warszawa i każdy normalny ,bezstronny czy logicznie myślący wie.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Wszyscy wiemy ,że brak kary rozzuchwala to dlaczego policja ,straż miejska nie reaguje na przewinienia i złe zachowanie rowerzystów lub udaje ,że ich nie widzi. Czekanie ,aż coś się stanie nie jest dobrym rozwiązaniem i uznawanie rowerzystów jako " święte krowy" również .Główne przewinienia to - jazda na czerwonym świetle ,łamanie przepisów ruchu drogowego, zbyt szybka jazda na chodniku między pieszymi , nieuzasadniona jazda po chodnikach , po potrąceniu pieszego uciekanie z miejsca zdarzenia , celowe zajeżdżanie drogi samochodom,nie jeżdżenie po drodze dla rowerów, tzw. pyskówki , agresywne zachowania i brak przewidywania szczególnie na podzielonym chodniku tzn. dla rowerzystów i pieszych - przy czym pas dla pieszych jest niesamowicie wąski, co zmusza do wchodzenia pieszych przy wzajemnym omijaniu na pas dla rowerów , utrudnianie wyjazdu z zatoki autobusom komunikacji zbiorowej i wyprzedzanie mimo włączonego kierunkowskazu ,brak kultury , postrzeganie winy tylko u innych a nie u siebie inaczej brak samokrytycyzmu . Niektórzy rowerzyści innym rowerzystom utrudniają przejazd przez blokowanie uniemożliwiają wyprzedzenie,zajeżdżanie drogi ,nierespektowanie pierwszeństwa z prawej strony , brak wyrozumiałości , chamstwo ,agresja słowna i czynna itd. Nowością na Polskich ulicach są rowerzyści ze szczelnymi słuchawkami na uszach i podrygującymi w takt muzyki . Dlatego zastanawiam się czy respektowanie prawa nie dotyczy rowerzystów ? Czy wszyscy użytkownicy drogi tzn. zmotoryzowani i rowerzyści są równi wobec prawa i są tak samo dyscyplinowani ? Przecież rower jest pojazdem a rowerzysta użytkownikiem drogi i jazda ze słuchawkami to lekceważenie bezpieczeństwa dla siebie i zagrożenie dla innych !Rowerzysta musi myśleć i przewidywać jak każdy uczestnik ulicy czy chodnika oraz mieć ograniczone zaufanie do innych. Dlatego szaleńcza jazda po drodze na której może znaleźć się dziecko ,starzec, osoba na deskorolce czy na rolkach ,pies na długiej smyczy , roztargniony pieszy , inny rowerzysta ,samochód przejeżdżający pas rowerowy powinna być w razie potrzeby ograniczona . Podane przykłady i jak najbardziej możliwe na trasie jazdy rowerem powinny zmuszać do myślenia i przewidywania a nie do ułańskiej fantazji i zasady ,że to na rowerzystę muszą uważać wszyscy. Jak wiadomo rower rozpędza się niekiedy to 50 km na godzinę a widok szybko jadących rowerzystów jest znany dlatego uderzenie roweru w pieszego nie należy do przyjemnych i może skończyć się poturbowaniem i stanie się rannym. Niektórzy rowerzyści są tak bezkarni i bezczelni ,że widok policjanta i strażnika nie powoduje nawet okazjonalnego respektowania prawa i normalnego zachowania. Ostatnio w miastach przy braku dostatecznej ilości dróg dla rowerów obserwuje się masowy wjazd rowerzystów na chodniki i okupowanie chodników . Między innymi wypożyczalnie rowerów zwiększyły ilość rowerzystów na chodnikach a trzeba zaznaczyć ,że nie wszyscy rowerzyści są święci i niewinni jak baranki jadąc po często zatłoczonych pieszymi chodnikach . Wprowadzone kontrapasy na ulicach są ułatwieniem dla rowerzystów jeżeli wiedzą jak się po nich poruszać . Ale są zmorą dla zmotoryzowanych i pieszych , gdyż równowaga w niektórych miejscach została zachwiana na korzyść rowerzystów .W ostatnim półroczu ilość poszkodowanych i rannych rowerzystów zwiększyła się i trzeba statystykę monitorować .Jeżeli taki stan rzeczy tzn.kolizyjność ,wypadki ,ranni i zabici z udziałem rowerzystów będzie miał tendencję zwyżkową to winę za to ponosi Ewa Wolak i Oficerowie Rowerowi w miastach .Ponoszą dlatego - bo to oni byli propagatorami roweromanii za wszelką cenę i masowy wyjazd rowerów także na zatłoczone ulice i chodniki . Wiedząc ,że mentalność , znajomość i respektowanie prawa ,dyscyplina ,brak dostatecznej ilości dróg rowerowych są niedostateczne u nas i u naszych rowerzystów . Nie zdają sobie sprawy ,że nasze miasta to nie to samo co przykładowy Amsterdam ,Kopenhaga na które tak chętnie wymienieni się powołują i zachęcają do ma

  • avatar

    cin1977

    0

    Chodziło oczywiście o art 178, nie 172.

  • avatar

    cin1977

    0

    Nie kwestionuję, że na alejce w parku możesz co najwyżej rozwalić sobie łepetynę o kant ławki, więc inny zupełnie jest poziom szkodliwości, inna powinna być też kara. Ale w ruchu po drogach publicznych, szczególnie przy dużym natężeniu ruchu, jakikolwiek nietrzeźwy uczestnik tego ruchu może stwarzać zagrożenie dla zdrowia i życia innych. W tych okolicznościach jesteś więc potencjalnym przestępcą tak samo, jak pijani przestepcy w samochodach, i powinieneś zostać wyeliminowany. A że jakiś debil w ministerstwie rozszerzył art 172 KK w taki sposób, że pozwala tzw. stróżom prawa na nadinterpretację i skazywanie za jazdę leśna drogą, bo to też "droga publiczna", to pretensje do niego...

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz -1

    To Twoim zdaniem tlumaczy, dlaczego wg kodeksu jestem przestepca??
    Gratuluje zdolnosci logicznego myslenia.
    Paddy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Mazovia Blog
    Zagoń rower do roboty!

      Najczęściej czytane

      Najczęściej wyszukiwane

        Miasta dla rowerów
          Wiosna, więc wskakuj na rower
            Coca-Cola Lider Animator