Komentarze (108)
Nowe Prawo o Ruchu Drogowym przegłosowane w Sejmie
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 3

    bolo.. get a life...

  • Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 3

    I właśnie przez takie sytuacje dobrze by było (i organizacje o to apelują), że należy ddr budować bliżej jezdni, bo kierowcy myślą, że dalej panują inne zasady pierwszeństwa. Optymalnym rozwiązaniem byłoby budowanie ddr w bezpośrednim sąsiedztwie jezdni i nikt by nie miał dylematów i by było wiadomo, że pierwszeństwo jest takie same jak na sąsiadującej jezdni. Sam aby uniknąć nieporozumień na oddalonej ddr przed skrzyżowaniem zjeżdzam z niej na jezdnie. Tak jest bezpieczniej, bo inni wiedzą, że mam pierwszeństwo. Jeżdżąc ddr w takich przypadkach kierowcy aut nie uznają po prostu mojego pierwszeństwa.

  • Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 3

    Boże, wzdłuż. Mea culpa

  • chlop

    Oceniono 4 razy 2

    @bolo_liberal: A czy to nie jest jedna z tych obaw, które ciągle się słyszy gdy urzędnicy tłumaczą czemu "nie da się". Nie dla kontrapasów bo to zbyt niebezpiecznie i kierowcy nie spodziewają się rowerzysty z lewej strony. Nie dla wyprzedzania z prawej, bo to niebezpieczne. Nie dla śluz, bo to niebezpieczne. Nie dla wszystkiego co w miastach prorowerowych okazuje się bardziej bezpieczne, bo "niebezpieczne". Tylko, że to wszystko co u na zachodzie poprawia bezpieczeństwo u nas jakby pogarsza. Twoich obaw nie podzielam, aczkolwiek gdy już jakiś niepoważny rowerzysta wyskoczy na hurra pod samochód ten ustęp pozwoli uznać kierowcę współwinnym. Nie spodziewam się natomiast powszechnego rozumienia zmian tak jak sugerujesz.

  • Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 2

    @bolo Pisz sobie dalej do posłanki Wolskiej (może kiedyś taką wybiorą) i nie dziw się, że cię olano. Innym dobrym adresem jest Berdyczów. I fajnie, że prawisz dyrdymały o "skutkach ubocznych" - u nas z reguły jest tak, że do powiedzenia najwięcej mają Ci, co guzik w danej sprawie wiedzą i są mądrzejsi od wszystkich posłów (bo za skreśleniem idiotyzmu zawartego w art. 33 ust. 4 byli WSZYSCY posłowie), pracowników poszczególnych ministerstw i niemałej grupy legislatorów oraz strony społecznej, które te zmiany zainspirowała i pilotowała. Poszukaj sobie na stronach Sejmu stenogramu z zapisami z prac Sejmu i komisji (a przy okazji masz spis posłów) i wówczas zabieraj głos w dyskusji. Tam też są inne ciekawe uzasadnienia twoich teorii więc zawsze sobie poszerzysz wiedzę.
    A wszystkim posłom i ludziom zaangażowanym w dostosowanie naszego prawa do Konwencji Wiedeńskiej po prostu DZIĘKUJĘ za ich zapał, pracę i upór aby doprowadzić sprawę do końca.

  • bosman_maly

    Oceniono 2 razy 2

    @bolo_liberal
    Rowerzysta ustępuje pierwszeństwa zgodnie ze znakiem. Lokalizacja znaku jest zgodna z prawem, obowiązuje rowerzystę, choć niekoniecznie szczęśliwa.

  • Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 2

    Biuro Analiz Sejmowych twierdzi inaczej niż Bolo_liberał. Dokładniej chodzi o tą analizę: http://www.rowery.org.pl/bas_konwencja.html

  • Gość: Gość

    Oceniono 16 razy 2

    Rowerem mozna jechac po chodniku jesli:"szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów."
    Pytanie: Czy w nocy (23 - 5) w terenie zabudowanym moge jechac po chodniku? Dozwolona predkosc wynosi wtedy 60 km/h

    Ustawodawca powinien wprowadzic mozliwosc jezdzenia rowerem po chodzniku jesli predkosc jest wieksza niz 30 km/h lub np ilosc pasow jest wieksza niz jeden. Samochod jest bardziej niebezpieczny dla rowerzysy niz rowezysta dla pieszego. Przy kolizji roweru z pieszym , rowerzysta naraza sie bardziej na obrazenia niz , kierowca samochodu z rowerzysta.

  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    Jade sobie drogą rowerową a tu dwóch łysych sobie z pitbulami spaceruje,metr obok był chodnik.Oczywiście zwróciłem im uwage,odpowiedz: NIE CHCIAL BYS W RYJ.

  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    @bolo. Nie mogę pojąć twoich wątpliwości w tym przypadku. Pierwszeństwo jest dane dla całego kierunku. W tym przypadku kierunek poziomy ma pierwszeństwo. Potem jedzie pionowy. Jeśli znak stoi nie tam, gdzie trzeba to jest to albo niedopatrzenie rysującego albo ustawiającego znaki.

  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    Nareszcie cos pozadnego !!!! :)

  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    @bolo_liberał. Muszę sobie założyć konto jakieś do komunikacji. Na tym rysunku pierwszeństwo jest jasne. Znak dotyczy też rowerzysty. Nie studiowałem kodeksu, ale gdyby był tam zapis o tym, że na skrzyżowaniu drogi z przejazdem rowerowym pierwszeństwo bezwzględne ma rowerzysta to bym o tym wiedział. Ale chyba zaczynam rozumieć do czego pijesz, bo czy skrzyżowanie ddr z jezdnią bez znaków i sygnalizacji należy traktować jako równożędne...?

  • bosman_maly

    Oceniono 1 raz 1

    @bolo_liberal: Całe PoRD, rozporządzenia są tak skonstruowane, jakby DDR nie była jezdnią. I to jest wyrocznia w prawie, nie logika. Na przykład: Znak A-24 "rowerzyści" ostrzega o miejscu, w którym rowerzyści wjeżdżają z drogi dla rowerów na jezdnię lub przez nią przejeżdżają.

  • Gość: Gość

    Oceniono 33 razy 1

    absurdalny jest zakaz jazdy chodnikiem - powinno byc dopuszczenie poruszania sie z oczywistym pierszenstwem pieszych; dziwne, ze 'zespol kierowcow' nic w tej sprawie nie robil, bo bezpieczniej jest poruszac sie rowerem po chodniku (jezeli jest on oczywiscie wmiare szeroki i prosty) niz po jezdni, gdzie mozna zostac potraconym przez samochod

  • Gość: Gość

    0

    W KW znak "ustap" obowiazuje rowerzyste, DDR jest jezdnia, nie ma przejazdow rowerowych. W PORD odwrotnie - "ustap" oznacza, ze dojezdzamy do drogi majacej pierwszenstwo, ale bedac na przejezdzie rowerowym to rower ma perwszenstwo nawet jesli przejazd jest na drodze z pierwszenstwem, analogicznie do przejscia dla pieszych.

  • Gość: Gość

    0

    Barbarzyńskie kraje? Hehe no tak polaczek :D

  • Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 0

    Bezpieczne przepisy już w Polsce były. I mamy 4x gorsze wskaźniki dotyczące bezpieczeństwa niż barbarzyńskie kraje (Niemcy, Holandia) z chorymi przepisami, gdzie rowerzysta ma pierwszeństwo na przejeździe.

  • Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 0

    Powińni jeszcze wybudować więcej tras rowerowych na terenie miast, kosztem trawników jak nie ma innego wyjścia

  • chlop

    0

    Fakt, jest pewna niekonsekwencja na tym skrzyżowaniu, ale to nie jest powód do odbierania rowerzystom ich praw w zupełnie innych przypadkach. Jeśli w tym miejscu istotnie powstał problem trzeba się temu przyjrzeć. Jeśli istotnie art. 27 ust 1 jest sprzeczny z Konwencją (jest szansa na link?)powinien być usunięty. Lepiej tak, niż utrzymanie art. 33 ust 4. W tym konkretnym przypadku nie wyobrażam sobie, by rowerzysta rościł sobie prawo do pierwszeństwa. Aczkolwiek odpowiednie rozporządzenie powinno załatwić sprawę. Można albo stawiać znaki po prawej dla rowerzysty albo ustalić, że rowerzystę obowiązuje znak ogólny dla jezdni.

  • Gość: Gość

    0

    "Nie widzę powodu by nie utrzymać w mocy art. 27 1 z tego samego powodu" - mimo ewidentnej sprzeczności z Konwencją??
    "Na zachodzie jest tak, że w każdej kolizji auta z rowerem odszkodowanie idzie z OC kierowcy." - proszę o link do OWU z takim warunkiem. Nie link do strony jakiegoś oszołoma rowerowego, ale link do konkretnych warunków zapodanych przez firmę ubezpieczeniową.
    "Pieszy ma osobne przepisy bo nie jest kierującym" - ale MIEJSCE gdzie te przepisy obowiązują (czyli przejście) wyznaczone jest znakami. Tak samo jak przejazd ma swoje przepisy a MIEJSCE określone jest znakiem. Który zatem znak jest ważniejszy i dlaczego?

  • Gość: Gość

    0

    @bolo_liberal Pieszy ma osobne przepisy bo nie jest kierującym, a znak "droga z pierwszeństwem" oznacza pierwszeństwo tylko nad kierującymi.

  • chlop

    Oceniono 2 razy 0

    Udało się zarejestrować. Czy czasami zakaz użycia polskiego znaku w nicku nie narusza ustawy o ochronie języka polskiego???

  • Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 0

    I gitara ;)

  • bolo_liberal

    0

    Pierwszeństwo ma droga pozioma, ale gdyby obok tego przejazdu było równoległe przejście dla pieszych, to nikt o zdrowych zmysłach nie powie, że pojazd na poziomej drodze ma pierwszeństwo przed pieszym na tym przejściu.
    Dlaczego? Bo przejście ma swoje oznakowanie i szczególne przepisy "przywiązane" do tego oznakowania. Z przejazdem jest podobnie, bo (wbrew Konwencji) pozostawiono w PoRD Art 27 ust 1.

  • Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 0

    @Bolo. Teraz już rozumiem twoje wątpliwości. I dlatego właśnie jestem za tym by ddr przed skrzyżowaniem łączyła się z jezdnią tak jak to jest w cywilizowanych krajach. Być może po tych zmianach będzie łatwiej tak robić, bo oddane zostało pierwszeństwo rowerzystów jadących na wprost przed skręcającymi i są definicje pasów rowerowych.

  • bolo_liberal

    0

    Jakiej sprzeczności? Pas rowerowy MOŻE być wyznaczony i stanowić część jezdni. Skąd wyprowadzasz ogólny wniosek "skoro tu wolno mi jechać wyłącznie rowerem, to znaczy że jest to pas rowerowy"?

  • bosman_maly

    0

    @bolo_liberal W nowelizacji jest, że pas rowerowy to część jezdni. Gdyby DDr była jezdnią to każda DDR byłaby jednocześnie pasem rowerowym. Skoro ustawowych definicji i logicznego rozumowania dochodzimy do sprzeczności, to wg nauk prawnych należy zastosować zasadę "o co mogło chodzić ustawodawcy".

  • bosman_maly

    0

    @bolo_liberal Jeśli DDR jest jezdnią to czy wrotkarz, matka z wózkiem dziecięcym jest rowerzystą?

  • bolo_liberal

    Oceniono 2 razy 0

    Czy ja piszę po chińsku?? Zadałem proste pytanie: dlaczego mimo że nowelizacja odbywa się pod hasłem "dostosowania PoRD do przepisów międzynarodowych" usunięto z PoRD tylko 1 przepis, a pozostawiono inne (takoż niezgodne)?

  • Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 0

    wiesz, poświęcę się dla ludzkości, żebyś jej więcej nie zanudzał i może powiem ci tak - to przez analogię wyrzuć także w swoich rozważaniach art. 28 ust.1 bo tego jakoś nie postulujesz. Mam nadzieję, że nie ze strachu przed masą pociągu :-) I wówczas będzie logicznie i spójnie a przelana krew znajdzie się na twoich rękach.

  • bolo_liberal

    Oceniono 2 razy 0

    To nie jest odpowiedź. Nadal nikt nie wyjaśnił dlaczego dostosowanie PoRD do Konwencji jest tak wybiórcze.

  • Gość: Gość

    0

    W tylu miejscach to ci już tłumaczono a ty dalej swoje. Jeszcze krótsza pilka - zmień boisko

  • bolo_liberal

    0

    Krótka piłka: dlaczego zatem wraz z Art 33 ust 4 nie skreślono Art 27 ust 1? Skreślenie pierwszego a pozostawienie drugiego to dopiero idiotyzm!

  • bolo_liberal

    Oceniono 4 razy 0

    @bosman_maly: a na jakiej podstawie jezdnia to tylko jest wtedy, jeśli wszystkie pojazdy mogą jeździć? A co z drogą ekspresową (nie mogą jeździć rowery, ciągniki...)?

  • bosman_maly

    0

    @bolo_liberal: Dłubiąc głębiej nie spełnia - nie wszystkie pojazdy mogą nią jeździć. Natykasz się zatem na problem jak zinterpretować brak kwantyfikatorów. Rozwiązuje się go nie na logikę, a metoda prawniczą. Efektem jest to, że DDR nie jest jezdnią. Jeśli byłaby jezdnią to cala masa przepisów tego nie uwzględnia.

  • bolo_liberal

    Oceniono 2 razy 0

    @bosmal_maly:
    DDR jest jezdnią - spełnia definicję z Art 1 PoRD: jezdnia - część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów; określenie to nie dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni

  • bosman_maly

    0

    @bolo_liberal Droga dla rowerów nie jest jezdnią. Sam bym tak chciał i ścisłe odczytywanie definicji by na to wskazywało, ale w prawie logika ma nikłe zastosowanie.

  • bosman_maly

    0

    @bolo_liberal "Tylko kto widział znaki _nad_ DDR? "
    Toć to powszechna sprawa l;-) Słupy i tablice w skrajni, o które rowerzysta może się zabić. Niekoniecznie ze znakami dot. rowerzystów.

  • bosman_maly

    0

    @bolo_liberal Ja tam czytam "po prawej stronie jezdni " a nie po prawej stronie kierującego.

  • bosman_maly

    0

    @bolo_liberal
    "Obowiązuje tych, którzy mają go z prawej" - podaj podstawę prawną.
    "A o pasach niewyznaczonych nie słyszałeś? " - wyznaczony czy nie, musi być na jezdni i pomieścić pojazd wielośladowy.

  • bosman_maly

    0

    bolo_liberal Czyli znak z twojego rysunku obowiązuje kierujących na: drodze dla rowerów, torowisku (gdyby było) i wszystkich pasach ruchu.

    Przeciętna droga dla rowerów nie ma pasów ruchu - wtedy żaden znak by nie miał mocy?

  • bosman_maly

    0

    o Zeusie! Nieważne.

  • bosman_maly

    0

    @bolo_libera
    1. Znak "ustąp pierwszeństwa" dotyczy pojazdów, więc analogie do pieszych są nietrafione.
    2. Znak musi być po prawej stronie jezdni, niekoniecznie po prawej stronie drogi dla rowerów.
    3. Przepisy dla przejazdu rowerowego są podrzędne wobec znaków drogowych.

  • Gość: niepotrzebny7@vp.pl

    Oceniono 1 raz -1

    Słyszałem ,że we Wrocławiu dziennikarze zrobili badania pod kątem przestrzegania prawa wśród rowerzystów . Na danej ulicy naliczyli w ciągu godziny 200 przejeżdżających rowerzystów. Okazało się ,że niemal wszyscy złamali przepisy ruchu drogowego ! Rowerzyści tłumaczą się głupio ,że wszyscy łamią przepisy ale nie przyjmują do wiadomości ,że inni są karani i dyscyplinowani a oni nie. Dowodem na to twierdzenie jest to ,że dziennikarze dowiedli w czasie konsultacji z policją i strażą miejską - ewidentny brak karania i dyscyplinowania rowerzystów za wykroczenia i przewinienia. Natomiast zmotoryzowani są inwigilowani, karani i dyscyplinowani .Rowerzyści tłumaczą się ,że nie są takim zagrożeniem jak zmotoryzowani więc mogą jeździć jak święte krowy po chodnikach i ulicach . Tak jak jeżdżą agresywnie i brawurowo rowerzyści i łamią przepisy ruchu drogowego często a nawet codziennie to każdy normalny i obiektywny widzi na co dzień .Chodzenie po chodniku przy masowym wysypie rowerzystów na chodnikach nie na leży do przyjemności a ponieważ nie chcę brać udziału w zbiorowym "sadomasochizmie" pieszych dlatego protestuję .Nie wprowadzę zakazu jeżdżenia po chodniku dlatego żądam od rowerzystów przestrzegania przepisów, prawidłowego i kulturalnego zachowania oraz przewidywania na chodnikach i drogach rowerowych Rowerzyści można tak powiedzieć mają pojazd i są w ruchu i dlatego muszę wymagać od nich więcej wiedzy o ruchu drogowym i dobrego zachowania niż od pieszych .,Szaleńcza , agresywna, szybka jazda między pieszymi , dzikie lawirowanie , przeganianie ich dzwonkiem ,epitetami ,gestami jest często widziane . Pamiętajcie - na chodniku są piesi a szczególnie starcy i dzieci , osoby z psami ,osoby zamyślone czy chodzące nieprawidłowo , wychodzące z bram czy z za wiaty, niekiedy rolkarze na które trzeba zwracać uwagę i przewidywać a po potrąceniu nie uciekać bo może trzeba udzielić pomocy lub przeprosić .Rowerzyści - nie dziwicie się ,że zmotoryzowani tracą cierpliwość i zanika tolerancja was skoro sami łamiecie przepisy ,ocieracie się o lusterka lub jazda na styk obok samochodu ,wciskanie się między samochody ,zajeżdżacie drogę ,jazda lewym tzw. szybkim pasem,jazda jezdnią gdy obok jest dobra droga dla rowerów ,blokowanie jazdy samochodom poprzez wyjeżdżanie przed samochody ,słuchanie głośnej muzyki ze szczelnymi słuchawkami podczas jazdy ruchliwą ulicą , jazda pod prąd ,przejeżdżanie na czerwonym świetle nagminne .Żądacie tolerancji ,zrozumienia ,zachowania odległości a sami nie dajecie przykładu dobrego zachowania i wychowania i przestrzegania przepisów .

  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz -1

    W przykładowej Holandii rowerzyści nie muszą być tzw. świętymi krowami na ulicy czy chodniku - bo mają drogi dla rowerów i swoją sygnalizację oraz inna jest mentalność i przestrzeganie prawa . Przepisy są od 5 dni ale o roweromanii medialnej mówi się co najmniej od pół roku .Niektórzy rowerzyści zbyt wcześnie uwierzyli ,że są świętymi krowami i będą chronieni przepisami a za mało było wiedzy a więcej ułańskiej fantazji i agresji .Przeświadczenie ,że inni mają uważać na rowerzystów i wszystko nam wolno ma swój niekiedy fatalny skutek . Za nim przepisy powstały masowo na wiosnę wyjechali na ulice rowerzyści zapominając o innych użytkownikach drogi i chodnika oraz o swoim bezpieczeństwie . Owszem sprawę ilości rannych rowerzystów w wypadkach trzeba monitorować i obym nie miał racji. Jeżeli będę miał rację to winni tego będą np. poseł Ewa Wolak i Oficerowie Rowerowi propagatorzy roweromanii za wszelką cenę .Z tego co wiem udział rowerzystów w potrąceniach pieszych czy potrącanych przez samochody jest zwyżkujący i nie chodzi mi kto jest winny tylko chodzi o statystykę .Wiele przypadków rowerzystów poszkodowanych mogłoby uniknąć gdyby była dyscyplina własna a jak nie to ich dyscyplinowanie. Dyscyplinowanie przez karanie za wykroczenia ,pouczenia ,nauka zachowania na ulicy i chodniku ,znajomość przepisów ruchu drogowego itd. Nie można zakładać ,ze wszyscy rowerzyści są źli bo to jest mówienie nieprawdy ale jakaś cześć zachowuje się skandalicznie i lekceważąco do innych i przepisów .Sam jestem rowerzystą i staram się jak wielu rowerzystów zachowywać normalnie i przestrzegać przepisy ruchu drogowego i choćby jeździć z głową i wyrozumiale dla innych. Rowerzyści narzekają na pieszych i kierowców , piesi na rowerzystów i kierowców a kierowcy na jednych i drugich .Chodzi o to aby sobie odpuścić i na wzajemną tolerancję i zrozumienie zapracować a postawy agresywne i ignorujące temu nie sprzyjają. Ewa Wolak była w Amsterdamie czy Kopenhadze i dlatego otworzyła zielone światło dla rowerzystów zapominając o zatłoczonych ulicach i chodnikach na które masowo wyjechali rowerzyści .Nikt nie apeluje o rozsądek , nikt nie przypomina o zachowaniu , nikt nie uczy tolerancji , nikt nie zaleca przestrzegania przepisów bo media i Ewa Wolak i Oficerowie milczą . O tym ,że trzeba dostosować prawo do unijnego ale zapominając o realiach naszych ulic i chodników i braku dyscypliny i łamanie prawa przez wielu rowerzystów . .Przy braku dostatecznej ilości dróg dla rowerów ruch został przeniesiony głównie na podzielone chodniki które w wielu miejscach prowadzą donikąd lub kończą się na ruchliwej ulicy i na wąskie nierówne chodniki i na wspomniane ulice . Piszę obiektywnie i bezstronnie i nie mam co liczyć na dziennikarzy którzy problemu nie widzą . Bo jak mogą widzieć skoro też jeżdżą rowerami i pisać źle na rowerzystów nie przystoi a najlepiej nic nie widzieć . Dlaczego jestem trollem internetowym podaj chociaż jedną nieprawdę którą napisałem .Powiesz to bzdura , przypadki jednostkowe , wyssane z palce ,wyolbrzymia ,atakuje bezpodstawnie - to wyjedź na ulicę samochodem ,rowerem czy wyjdź jako pieszy a przekonasz się bo ja to widzę .Widzi to też policja ,straż miejska a lista błędów ,przewinień , łamania prawa jest duża .Problem jest w tym ,że brak kary rozzuchwala i brak dyscyplinowania przez odpowiednie służby również a z reguły często jest brak interwencji lub udawanie ,że się nie widzi co w konsekwencji kolizji z pieszym czy samochodem podwyższa statystykę i możliwość zostania rannym lub zabitym lub zrobienia szkody innym . Pisząc krótko rowerzyści dostali nowe przepisy ale nic w zamian bo dróg rowerowych jest za mało i nie zawsze jest gdzie je budować przy tak gęstej zabudowie i wąskich chodnikach . Mi nie zależy aby rowerzyści się zabijali lecz na ratowaniu statystyki poprzez nagłaśnianie tego co złe i można poprawić w postępowaniu i zachowaniu samego rowerzysty w czasie ruchu za nim powstanie więcej konkretnych dróg dla rowerów

  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz -1

    W przykładowej Holandii rowerzyści nie muszą być tzw. świętymi krowami na ulicy czy chodniku - bo mają drogi dla rowerów i swoją sygnalizację oraz inna jest mentalność i przestrzeganie prawa . Przepisy są od 5 dni ale o roweromanii medialnej mówi się co najmniej od pół roku .Niektórzy rowerzyści zbyt wcześnie uwierzyli ,że są świętymi krowami i będą chronieni przepisami a za mało było wiedzy a więcej ułańskiej fantazji i agresji .Przeświadczenie ,że inni mają uważać na rowerzystów i wszystko nam wolno ma swój niekiedy fatalny skutek . Za nim przepisy powstały masowo na wiosnę wyjechali na ulice rowerzyści zapominając o innych użytkownikach drogi i chodnika oraz o swoim bezpieczeństwie . Owszem sprawę ilości rannych rowerzystów w wypadkach trzeba monitorować i obym nie miał racji. Jeżeli będę miał rację to winni tego będą np. poseł Ewa Wolak i Oficerowie Rowerowi propagatorzy roweromanii za wszelką cenę .Z tego co wiem udział rowerzystów w potrąceniach pieszych czy potrącanych przez samochody jest zwyżkujący i nie chodzi mi kto jest winny tylko chodzi o statystykę .Wiele przypadków rowerzystów poszkodowanych mogłoby uniknąć gdyby była dyscyplina własna a jak nie to ich dyscyplinowanie. Dyscyplinowanie przez karanie za wykroczenia ,pouczenia ,nauka zachowania na ulicy i chodniku ,znajomość przepisów ruchu drogowego itd. Nie można zakładać ,ze wszyscy rowerzyści są źli bo to jest mówienie nieprawdy ale jakaś cześć zachowuje się skandalicznie i lekceważąco do innych i przepisów .Sam jestem rowerzystą i staram się jak wielu rowerzystów zachowywać normalnie i przestrzegać przepisy ruchu drogowego i choćby jeździć z głową i wyrozumiale dla innych. Rowerzyści narzekają na pieszych i kierowców , piesi na rowerzystów i kierowców a kierowcy na jednych i drugich .Chodzi o to aby sobie odpuścić i na wzajemną tolerancję i zrozumienie zapracować a postawy agresywne i ignorujące temu nie sprzyjają. Ewa Wolak była w Amsterdamie czy Kopenhadze i dlatego otworzyła zielone światło dla rowerzystów zapominając o zatłoczonych ulicach i chodnikach na które masowo wyjechali rowerzyści .Nikt nie apeluje o rozsądek , nikt nie przypomina o zachowaniu , nikt nie uczy tolerancji , nikt nie zaleca przestrzegania przepisów bo media i Ewa Wolak i Oficerowie milczą . O tym ,że trzeba dostosować prawo do unijnego ale zapominając o realiach naszych ulic i chodników i braku dyscypliny i łamanie prawa przez wielu rowerzystów . .Przy braku dostatecznej ilości dróg dla rowerów ruch został przeniesiony głównie na podzielone chodniki które w wielu miejscach prowadzą donikąd lub kończą się na ruchliwej ulicy i na wąskie nierówne chodniki i na wspomniane ulice . Piszę obiektywnie i bezstronnie i nie mam co liczyć na dziennikarzy którzy problemu nie widzą . Bo jak mogą widzieć skoro też jeżdżą rowerami i pisać źle na rowerzystów nie przystoi a najlepiej nic nie widzieć . Dlaczego jestem trollem internetowym podaj chociaż jedną nieprawdę którą napisałem .Powiesz to bzdura , przypadki jednostkowe , wyssane z palce ,wyolbrzymia ,atakuje bezpodstawnie - to wyjedź na ulicę samochodem ,rowerem czy wyjdź jako pieszy a przekonasz się bo ja to widzę .Widzi to też policja ,straż miejska a lista błędów ,przewinień , łamania prawa jest duża .Problem jest w tym ,że brak kary rozzuchwala i brak dyscyplinowania przez odpowiednie służby również a z reguły często jest brak interwencji lub udawanie ,że się nie widzi co w konsekwencji kolizji z pieszym czy samochodem podwyższa statystykę i możliwość zostania rannym lub zabitym lub zrobienia szkody innym . Pisząc krótko rowerzyści dostali nowe przepisy ale nic w zamian bo dróg rowerowych jest za mało i nie zawsze jest gdzie je budować przy tak gęstej zabudowie i wąskich chodnikach . Mi nie zależy aby rowerzyści się zabijali lecz na ratowaniu statystyki poprzez nagłaśnianie tego co złe i można poprawić w postępowaniu i zachowaniu samego rowerzysty w czasie ruchu za nim powstanie więcej konkretnych dróg dla rowerów .

  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz -1

    To nie pisał troll to są fakty i spostrzeżenia napisane realnie . Nasze miasta to nie rowerowy Amsterdam .Urzędnicy tłumaczą ,że tak jest na zachodzie , więc jest i u nas zielone światło dla rowerzystów. Nic nie mam do wszystkich rowerzystów bo i sama jestem rowerzystką ale niektórych trzeba byłoby nauczyć kultury i normalnego zachowania się . Jak zachowują się i przestrzegają przepisy rowerzyści w przykładowym Amsterdamie, to kto tam był to widział .W dodatku w Amsterdamie rowerzystów jadących po ulicach między samochodami i chodnikach między pieszymi jest b. mało bo są drogi wyłącznie dla rowerów i rower ma swoją sygnalizację . Wobec tego nie ma konfliktów między innymi użytkownikami drogi i chodnika a rowerzysta nie jest intruzem. Jeżeli ktoś wejdzie z pieszych na szeroką drogę dla rowerów w Amsterdamie niefrasobliwie lub z braku wiedzy - to zapewne będzie to nasz rodak . Budząc takim zachowaniem zdziwienie lub niezadowolenie rozpędzonemu na rowerze Holendrowi. Problem jest także w tym ,że nasi rowerzyści są nieprzewidywalni . Szukają przewinień i winy u innych i krytykują innych a nie widzą przewinień i błędów u siebie. Dlatego wielu brak tolerancji ,obiektywizmu ,przy zbyt dużej własnej pewności siebie gubi , bo stają się uczestnikami kolizji , są poszkodowani . Mają skargi na złe zachowanie innych często interpretując swoje zachowanie jako prawidłowe a jest całkiem inaczej .Czy rowerzyści mają czuć się bezpiecznie według Ewy Wolak i oficera rowerowego - tak ?Dane statystyczne od maja temu zaprzeczają, gdyż udział rowerzystów w kolizjach w tym rannych i zabitych ma tendencje wzrastającą !Dlatego proszę o monitorowanie tego problemu i danych statystycznych i pociągniecie do odpowiedzialności winnych mówieniu nieprawdy i przyczynieniu się do złej statystyki Nowością na ulicach są rowerzyści ze szczelnymi słuchawkami na uszach i podrygujący w takt głośnej muzyki .Ale nikt problemu nie widzi wiedząc ,że tacy rowerzyści są niebezpieczni dla siebie i innych .Przecież prawo obowiązuje wszystkich użytkowników drogi .

  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz -1

    Po wprowadzeniu nowych przepisów dla rowerzystów jest więcej kolizji rowerów z samochodami i z pieszymi . Są osoby ranne i zabite wśród rowerzystów .Jeżeli ostatnie informacje z mediów i statystyki policji potwierdzą się ,że jest tendencja zwyżkowa to odpowiedzialność za to ponosi Ewa Wolak i tzw. oficer rowerowy .Dlatego ponoszą, bo to oni byli orędownikami rowerzystów wiedząc ,że nie ma dostatecznej ilości dróg dla rowerów i bezpiecznych dróg .Wiedząc ,że u wielu rowerzystów jest brak dyscypliny lekceważenie przepisów , nieznajomość przepisów ,nonszalancja . Co ciekawe nie ma kto rowerzystom o tym przypomnieć ,że nowy kodeks drogowy korzystny dla rowerzysty to nie wszystko i jak trzeba mądrze z niego korzystać. Jest także potrzebna własna uwaga i ograniczone zaufanie do innych użytkowników drogi i chodnika. . Postawy agresywne ,lekceważące przepisy są częste także wśród rowerzystów a rowerzystów co wszystkich lekceważą i łamią przepisy jest sporo .To żadne tłumaczenie ,że trzeba dostosować prawo unijne do naszego bez wcześniejszego przygotowania rowerzystów do prawa drogowego i jego przestrzegania oraz zmiany mentalności i zachowania . Wiedząc ,że inna jest infrastruktura rowerowa na zachodzie i inna mentalność rowerzystów również . Dając rowerzystom przepisy i poczucie bezpieczeństwa i wypuszczając ich masowo na ulice i chodniki , ktoś zapomniał o przypomnieniu oprócz zalet korzystania z rowerów o błędach tych co na nich jeżdżą . Nikt nie ośmielił się wytknąć znanych policji i straży miejskiej przewinień rowerzystów w tym ignorancję przepisów ruchu drogowego i nienormalnego zachowania . Znajomość przepisów i prawidłowego ,normalnego zachowania jest dobra ,zalecana, pożądana dla rowerzystów ale propagandowo lub medialnie nie była nagłaśniana czy omawiana. Rowerzyści dostali nowy kodeks i wyjechali na ulice chronieni kodeksem ale nie chronieni przed rozpędzonym samochodem i o tym niektórzy zapomnieli . Jednak część rowerzystów przestrzega przepisy stare i nowe zwyczajowo i z przyzwyczajenia wobec innych i chwała im za to a druga część żąda aby przepisy przestrzegano wobec siebie jako rowerzysty - zapominając o innych o innych użytkownikach drogi i chodnika. Dlatego ci rowerzyści znający kodeks w jedną stronę tzn. korzystny dla siebie mogą ginąć pod kołami samochodów gdy z nonszalancją ,agresją ,bez uwagi będą korzystali z tych nowych przepisów na drogach . Polskie miasta to nie rowerowa Kopenhaga i Amsterdam ale propagatorzy rowerów nie mają wątpliwości i poczucia braku bezpieczeństwa dla tych co z rowerów chcą skorzystać. Wypożyczalnia rowerów też jest dyskusyjna bo setki rowerzystów wyjedzie na zatłoczone ulice i chodniki pełne niecierpliwych kierowców i pieszych .Kierowców i pieszych którzy nie mają dobrego zdania o niektórych rowerzystach i odwrotnie podobnie jest . Ta obopólna irytacja i niekiedy zawziętość nie sprzyja zachowaniu bezpieczeństwa i wzajemnego zrozumienia . Wystarczy zapytać się policjantów i strażników miejskich i obiektywnych dziennikarzy jak zachowują się rowerzyści ma drodze i chodniku a lista przewinień i łamań prawa będzie wymieniana długo. Odnoszę takie wrażenie ,że poucza się kierowców co z zrozumiałe zapominając o rowerzystach - bo ich nikt nie poucza np. medialnie . Zalecam monitoring danych statystycznych gdzie poszkodowani są rowerzyści lub rowerzyści są sprawcami kolizji z samochodami i z pieszymi - po wprowadzeniu w maju nowelizacji prawa o ruchu rowerowym i pierwszeństwie w ruchu .

  • Gość: Gość

    Oceniono 3 razy -1

    Pieszy mają ten przywilej jako słabsi. Nie widzę powodu by nie utrzymać w mocy art. 27 1 z tego samego powodu. Na zachodzie jest tak, że w każdej kolizji auta z rowerem odszkodowanie idzie z OC kierowcy. My jesteśmy za mało ucywilizowani, by pojąć sens tego rozwiązania.

  • bolo_liberal

    Oceniono 1 raz -1

    @Gość: dopiero teraz widzę drugi post. Tak. Też uważam, że tak powinno to wyglądać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX