Gazeta.pl > Rowery >  informacje

Rower się opłaca. Wszystkim

2010-08-20
A A A Drukuj
Londyn, Nowy Jork, Meksyk, Bogota. Do listy dużych miast, które stawiają na zrównoważony transport, należy dopisać Sydney. Władze, promując ruch rowerowy, pośród licznych znanych nam argumentów przemawiających za przesiadką na rower używają jeszcze jednego: jazda rowerem generuje zyski. Dla rowerzysty, dla miasta i dla jego mieszkańców.

Na stronie sydneycycleways.net możemy zapoznać się z programem promocji ruchu rowerowego w Sydney. Na starcie witają nas slogany (które zresztą można również przeczytać na banerach rozwieszonych w mieście): "Więcej rowerów, mniejsze korki", "Zdrowszy tryb życia", "Bezpieczniejszy transport". To wszystko znamy. I nagle... "Rowery pomagają gospodarce Sydney, każdy wydany dolar przynosi 4 dolary".

 

Wchodzimy dalej i widzimy zapierające w piersi wyliczenie. Korki w Sydney kosztują rocznie 3,5 miliarda dolarów australijskich. Tyle traci biznes tego miasta przez to, że jego mieszkańcy zamiast pracować, stresują się, stojąc w korkach. W ciągu kilkunastu lat w związku z prognozowanym zwiększeniem liczby samochodów koszty te mogą wzrosnąć do blisko 8 miliardów dolarów.

 

Władze miasta informują też, że każdy dolar wydany na budowę infrastruktury rowerowej zwraca się czterokrotnie: maleje tłok na ulicach, zyskuje też środowisko i zdrowie publiczne.
Aby wyliczenie było pełne, sydnejski ratusz zauważa, że większy ruch rowerowy w mieście to oszczędności nie tylko dla miasta (szacowane na przeciętnie 4 dolary za podróż), ale również dla każdego obywatela, który przesiądzie się z samochodu na rower. Żyć nie umierać.

 

Czy nie jest to ten kierunek myślenia, który mógłby przekonać szefów naszych miast? Infrastruktura rowerowa to nie eurosodomiczna zachcianka, kwiatek do miejskiego kożucha czy wymuszona przez Masy Krytyczne jałmużna. To po prostu inwestycja. Kto jest za tym, żeby nasze miasta wreszcie policzyły, ile kosztują korki?

 

Konrad Olgierd Muter

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (5)

  • avatar

    stanczyk

    0

    I niech nareszcie nastaną lepsze rowery, bo na górale i nowomodne Holendry juz nie mozna patrzec...
    to powyżej to miejskie scigacze.np Giant City Speed, Scott SUB10 (Urban Commuters/Hybrydy zwą je także) - takie rowerki króluują w mistach gdzie scieżek rowerowych jest nieco wiecej niz 2 KM...

  • avatar

    stanczyk

    Oceniono 3 razy 1

    Warszawa to nie wies , zeby jezdzic tu na rowerze... powiedział modny urzednik ratusza..
    ...
    Wroclaw tez niezaciekawy pod wzledem, infrastruktury...podobno Gdansk jest lepszy...

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    proste prawdy nigdy nie były wyznawane w naszym kraju, u nas nie szuka się prostych rozwiązań, a co najgorsze nie powiela się świetnie działających modeli z innych krajów. To takie polskie...

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    ...piękne... szkoda że jesteśmy 10 lat za nimi...

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 1

    Tak tak tak!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Mazovia Blog
    Zagoń rower do roboty!

      Najczęściej czytane

      Najczęściej wyszukiwane

        Miasta dla rowerów
          Wiosna, więc wskakuj na rower
            Coca-Cola Lider Animator