Gazeta.pl > Rowery >  informacje

Wybory idą, burmistrzowie na rowery!

2010-08-02
A A A Drukuj
Burmistrz Boris Johnson jako pierwszy
skorzystał z wypożyczanych rowerów Fot. Alastair Grant AP
Przy okazji uruchomienia w Londynie systemu rowerów publicznych, media przypomniały nam, jak zapalonym rowerzystą jest burmistrz tego miasta, konserwatysta Boris Johnson. Czy Boris stanie się wzorem naśladowanym przez włodarzy naszych miast?

Uruchomienie rowerów publicznych w Londynie to nie jedyne ubiegłotygodniowe wydarzenie rowerowe, w którym wziął udział burmistrz brytyjskiej stolicy. Oto w czwartek ścigał się z mistrzem z Pekinu na budowanym w Londynie welodromie olimpijskim.

 

Niektórzy pamiętają też, jak w listopadzie zeszłego roku, korzystając z roweru i słusznej postury, Boris Johnson uratował kobietę atakowaną przez gang nastolatek. W listopadzie na rowerze?! No cóż, z SUV-a nie usłyszałby krzyków.

 

Johnson nie jest jedynym burmistrzem jeżdżącym codziennie rowerem. Robi to jeszcze przynajmniej Gregor Robertson z Vancouver. Dowiedzieć się można było o tym niestety w dość przykrych okolicznościach. Robertson półtora tygodnia temu ledwo uszedł z życiem wjeżdżając pod autobus.

 

Mniej szczęścia miał Antonio Villaraigosa, burmistrz Los Angeles, który złamał łokieć, spadając z roweru. Drogę na pasie dla rowerów wzdłuż bulwaru Venice zajechała mu taksówka. Wkrótce po tym wydarzeniu Villaraigosa zapowiedział działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu rowerowego w rządzonym przez siebie mieście.

 

Można więc powiedzieć, że ostatnie dni obfitują w informacje o burmistrzach na rowerach. Fakt, że duża ich część to nie są dobre informacje, świadczy miejmy nadzieję o tym, że na świecie jest znacznie więcej burmistrzów jeżdżących na rowerach. Tyle tylko, że nie łamią oni prawa, ani nie mają wypadków i z tego powodu nie trafiają wraz ze swoimi bicyklami do serwisów informacyjnych.

 

A jeśli tak jest w istocie, to czy możemy się cieszyć, że prezydenci i prezydentki naszych miast od czasu do czasu w eskorcie straży miejskiej przejadą się na rowerowy piknik w środku czerwca? Czy wyborca mający nadzieję na poprawę warunków jazdy rowerem w swojej gminie powinien ufać przedwyborczym rundkom na urzędowym góralu? Czy prezydent Twojego miasta jeździ po ścieżkach, jakie wybudował w Twoim mieście? Pisz do nas!

 

kom

 

Więcej o rowerowej rewolucji w Londynie do poczytania tutaj.

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    za to w Polsce sa lepsze, co? Poza tym Boris od dawna popierdziela na rowerku i wszyscy o tym wiedza, ale oczywiscie musi sie odezwac jakas zawszawiona polaczyna zeby wcisnac swoje nikomu nie potrzebne trzy grosze

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    blaga dla mediow ,itp........... po co rowery jesli sciezki rowerowe sa w londynie beznadziejne-pelne dziur ,nieciagle ...albo ich wcale nie ma...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Mazovia Blog
    Zagoń rower do roboty!

      Najczęściej czytane

      Najczęściej wyszukiwane

        Miasta dla rowerów
          Wiosna, więc wskakuj na rower
            Coca-Cola Lider Animator