Karta rowerowa dla dorosłych rowerzystów nie posiadających prawa jazdy

Do tej pory obowiązek posiadania karty rowerowej podczas poruszania się rowerem po drogach publicznych spoczywał na osobach, które nie ukończyły 18 roku życia. Niebawem ma się to zmienić...

"Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa analizuje pakiet kompleksowych rozwiązań, które mają pozwolić na zmniejszenie liczby wypadków z udziałem rowerzystów. Wprowadzenie wymogu posiadania karty rowerowej dla osób nie mających prawa jazdy jest jedną z takich koncepcji, która ma zagwarantować zwiększenie znajomości przepisów ruchu drogowego wśród tej grupy użytkowników dróg, a tym samym przyczynić się do poprawy jej bezpieczeństwa" - możemy przeczytać na oficjalnej stronie ministerstwa.

Będę chciał użyć wszelkich dostępnych narzędzi prawnych i edukacyjnych, które zagwarantują, że rowerzyści poruszający się po drogach publicznych będą kompleksowo znali przepisy ruchu drogowego, co potwierdzi np. egzamin na kartę rowerową. Muszą oni mieć przekonanie, że warto je przestrzegać dla zagwarantowania sobie i innym bezpieczeństwa na drodze. Wielu rowerzystów to również kierowcy, którzy ze względu na nabyte wcześniej prawo jazdy posiadają już wiedzę o tym, jakie zachowania uczestników ruchu drogowego są niebezpieczne i jakie przepisy obowiązują na drodze. Warto w taką wiedzę wyposażyć również tych, którzy nigdy takich uprawnień nie mieli, a poruszają się rowerem - mówi minister Andrzej Adamczyk.

Zmiany podyktowane są kwestiami naszego bezpieczeństwa i dużym odsetkiem wypadków z udziałem rowerzystów.

Rada Ministrów po rozpatrzeniu i zaakceptowaniu sprawozdania Przewodniczącego Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego pt. "Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2015 r.", rozpocznie proces zmian w przepisach dotyczących m.in. rowerzystów.

Więcej o:
Komentarze (14)
Karta rowerowa dla dorosłych rowerzystów nie posiadających prawa jazdy
Zaloguj się
  • tc2

    Oceniono 4 razy 4

    coraz dziwniej w tym naszym polskim psychiatryku

  • bik4done

    Oceniono 4 razy 4

    Nie wiem, czy to będzie zrozumiałe dla wszystkich, ale większa liczba rowerzystów oznacza mniejszą liczbę aut.
    I fajnie, ale skoro prawo jazdy nie gwarantuje kierowcom bezwypadkowej jazdy, to żadna karta rowerowa nie pomoże na brak rozumu i wyobraźni.

  • tomeqn1

    Oceniono 3 razy 3

    Moim zdaniem ministerstwo popełnia podstawowy błąd w rozumowaniu. Polega on na założeniu, że spora część wypadków spowodowanych przez rowerzystów wynika z nieświadomego łamania i nieznajomości przepisów. A może też być tak, że większość te przepisy zna, ale niekoniecznie się do wszystkich stosuje jadąc na rowerze? Po prostu ludzie na więcej sobie pozwalają jadąc rowerem niż samochodem. A część z sytuacji. Np jadę sobie ulicą z ograniczeniem prędkości do 50 km/h i wąskim chodnikiem i dojeżdżam do miejsca, w którym zaczyna się korek. I mam do wyboru trzy opcje: uciążliwe przeciskanie się między autami, czekanie, lub przejechanie zakorkowanego odcinka po chodniku. Raczej mało kto będzie czekał, a spora część mimo wszystko wjedzie na chodnik.

  • Oceniono 3 razy 3

    Czyli dziadek, który jeździ całe życie ukrainą będzie zmuszony zacisnąć już i tak mocno zaciśnięty pas, by odłożyć 1500 zł na kurs. O poprawkach (250zł za jedną) nawet nie wspominam. Czyli znając życie, dziadek będzie przez trzy lata drałował z buta bojąc się przyłapania na jeździe nielegalnej, a po trzech latach z trudem odłożone 1500 zł wyda na leczenie osteoporozy...

  • rowerowy365

    Oceniono 4 razy 2

    Niektórym to faktycznie by się przydało, bo jak widzę co się czasem wyprawia na drogach to włos się na głowie jeży. Z drugiej strony pewnej części rowerzystów nawet prawo jazdy wszystkich kategorii nie pomoże. Wiedzą co i jak ale i tak robią po swojemu.
    Będzie problem z dostępnością użytkową roweru. To w końcu najbardziej przyjazny pojazd. Więc jak zabronią jeździć bez uprawnień ludzie będą musieli jakoś sobie poradzić. Nie wiem. Może chodzić pieszo 5 km do sklepu, albo przesiąść się na hulajnogę.
    To w sumie trochę debilne, że państwo chce nas we wszystkim kontrolować i narzucać swoją wolę "dla naszego dobra". Zróbcie uprawnienia bo zginiecie na drodze, zapinajcie pasy bo zginiecie w samochodzie, zakładajcie kaski bo jak zaliczycie wywrotkę na motorze to zginiecie. Kurde czy człowiek nie może już sam decydować o swoim losie. Jak pojadę po ciemku bez oświetlenia to będzie to tylko i wyłącznie moja wina jak mnie ktoś potrąci. Jak sobie łeb rozwalę, czy pie...ę w kierownicę bo jadę bez pasów to będzie to moja decyzja. Zgodnie z "prawem darwina" nieprzystosowani giną. Jak ktoś nie umie jeździć rowerem to niech na niego nie wsiada, a jak wsiądzie to on sam ryzykuje.

  • mjs05

    Oceniono 1 raz 1

    "Zmiany podyktowane są kwestiami naszego bezpieczeństwa i dużym odsetkiem wypadków z udziałem rowerzystów."
    Wy tak na serio, to nie jest cytat z jakiegoś ministerialnego pierdzistołka? Kierując się taką logiką należałoby raczej "dla bezpieczeństwa" zlikwidować prawo jazdy, skoro większość wypadków z udziałem rowerzystów (i miażdżącą większość z udziałem pieszych) powodują kierowcy.

  • prostykot

    Oceniono 1 raz 1

    Wypadki powodują głównie kierowcy. Spora część wypadków obciąża rowerzystów, w których winni są kierowcy, bo pan policjant tak powiedział, a rowerzysta nie wiedział jak się obronić, bo nie zna dobrze przepisów drogowych i przyjął mandat, ale mimo to 2/3 kierowców po kursach i egzaminach z prawem jazdy jest odpowiedzialnych za wypadek z rowerzystą. Wniosek taki, że uprawnienia na drodze dają efekt odwrotny.
    Moim zdaniem głupota. Jeżeli zdarzają się rowerzyści nieodpowiedzialni, a na pewno tacy są (szczerze rzadko spotykam takich, a jeżdżę samochodem i rowerem), to co robi policja? Policja nic nie robi, bo jej nie ma, więc po co karta rowerowa? Jakby była policja, która pilnuje porządku na drodze i wysłała delikwenta na szkolenie, a takie powinny być za darmo organizowane na komendach, to dałoby jakiś efekt. Problem mieliby kierowcy, bo bez obaw należałoby wysłać na dodatkowe szkolenie 50%, a za permanentne łamanie ograniczeń prędkości nawet 90%.
    Politycy nie chcą przyznać, że nie ma policji, że nikt nie pilnuje dróg, więc wymyślają takie bzdury, bo inaczej oznaczałoby, że trzeba zabrać prawo jazdy bardzo wielu kierowcom.

  • bimota

    Oceniono 1 raz 1

    ZAL MI WAS, JESLI WIERZYCIE W TE BREDNIE... NIC DZIWNEGO, ZE GLOSUJECIE NA TAKICH PATAFIANOW. PRZYCZYNY SA PROSTE: KASA I INWIGILACJA... NIE ZADNE BEZPIECZENSTWO.

  • Maciek Gawkowski

    0

    ciekawe czy stare modele kart rowerowych również będą dopuszczone... np ja w 4kl podstawówki robiłem karte rowerową u mojego wychowawcy. Jazda praktyczna polegała na okrążeniu 2 pachołków, idiota by nie zdał... Egzamin teoretyczny polegał na wytłumaczeniu kilku losowych znaków drogowych, szczerze mówiąc dużą większość zapomniałem, było to 8 lat temu, poruszam się bezpiecznie bez znajomości tych znaków, utrwale je robią prawo jazdy za pół roku

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX