Rowerem w miasta: Wyzwania planowania miast w świetle refleksji kanadyjskiego eksperta

Todd Litman niestrudzony autor wielu opracowań wskazujących na ograniczenia, słabości i straty generowane przez prosamochodową orientację polityki komunikacyjnej stosowaną w wielu miastach zachodniej półkuli regularnie wzbogaca zasoby portalu internetowego stworzonego przez siebie Instytutu Polityki Transportowej miasta Victoria (Victoria Transport Policy Institutue)

Kluczowym elementem jego dorobku jest encyklopedia zarządzania popytem na transport, w której pokazuje, jak jednostronnie prosamochodowe rozwiązania generują koszty i degradują miasta, a alternatywne zasady kształtowania miast i ich infrastruktury transportowej, kładące nacisk na poprawę warunków aktywnej mobilności (ruch pieszych i rowerzystów) oraz transportu publicznego, poprawiają jakość życia również zmotoryzowanym. Główną troską Todda Litmana jest pokazywanie wyzwań stojącymi przed planistami miast cywilizowanego zachodu, ale również i miast pozostałych kontynentów. Ciekawa jest jego refleksja na temat roli planowania w życiu współczesnych społeczeństw:


"Planowanie jest zajęciem szlachetnym, ale niedocenianym. Planiści pomagają lokalnym społecznościom w kreowaniu preferowanej przyszłości, dobre planowanie umożliwia zbliżenie się do raju, podczas gdy złe planowanie pozostawia za sobą dziedzictwo problemów i jątrzących konfliktów. Planiści mogą w znacznym stopniu przyczynić się do poprawy lokalnej polityki przez antycypowanie i rozwiązywanie konfliktów, które pojawiają się w danej społeczności lokalnej.
Dobre planowanie wymaga dysponowania dobrymi umiejętnościami i zdolnością do patrzenia na sytuację z wielu różnych punktów widzenia:


- Większość ludzi woli ignorować występowanie problemów do chwili, gdy stają się one niemożliwe do uniknięcia. Powołanie planistów polega na "profesjonalnym martwieniu się z wyprzedzeniem" - wyszukiwanie potencjalnych problemów i zajmowanie się nimi tak, by zapobiegać sytuacjom, w których stają się one zbyt trudne do opanowania.


- Większość ludzi obserwuje problem z jednego punktu widzenia. Planiści są odpowiedzialni za rozpatrywanie spraw z różnych punktów widzenia; pytają "jakie rozwiązanie jest najlepsze dla wszystkich?"


- Większość ludzi woli skupiać uwagę na prostych problemach i prostych rozwiązaniach. Planiści uczą się, jak doceniać skomplikowaną naturę wielu procesów i zjawisk, oraz jak doszukiwać się głębszego sensu i nieoczywistych przyczyn.
Planiści uczą się radzić sobie z niepewnością i niejednoznacznością.


- Większość ludzi uważa kompromis za oznakę słabości i porażki. Planiści są pasjonatami wypracowywania kompromisów, ponieważ są one przejawem rozwiązania konfliktów i często prowadzą do osiągnięcia lepszych rezultatów.


- Większość ludzi woli rozpatrywać jedno zagadnienie na raz. Planiści stosują zintegrowaną analizę, aby poszczególne, krótkoterminowe decyzje, były spójne z wielorakimi celami długookresowymi.


Według profesora uniwersytetu Harvarda, Daniela Gilberta (2006), największą i unikalną zdolnością rodzaju ludzkiego jest wyobrażanie sobie i antycypowanie obiektów i zdarzeń, które obecnie nie istnieją - zdolność planowania z myślą o przyszłości. To jest nasza indywidualna i zbiorowa siła. Planiści są trenerami społeczności lokalnych. Tradycyjne społeczności, by utrzymać równowagę między światem ludzi i światem przyrody, polegały na wiedzy szamanów i kapłanów. W nowoczesnych społecznościach odpowiedzialność za utrzymanie tej równowagi spoczywa na barkach planistów.

Jednakże planiści często cieszą się bardzo ograniczonym szacunkiem. Ich sukcesy traktowane są jako coś oczywistego, często są oni uważani za winnych porażek wynikających ze zjawisk znajdujących się poza ich kontrolą. Jako koordynatorzy publicznego podejmowania decyzji, planiści są odgromnikami - (piorunochronami) krytyki.
Gdy grają rolę bezstronnych konsultantów - facylitatorów debaty publicznej są często  oskarżani o przyjmowanie postawy bezdusznych biurokratów. Interesariusze często uważają planistów za osobiście odpowiedzialnych za rezultaty i efekty, które ich nie satysfakcjonują. Planiści powinni posiadać zdolności dyplomatyczne i grubą skórę: jeśli dobrze wykonują swoją pracę są krytykowani mniej więcej tak samo mocno przez wszystkie strony.

Lekarz pierwszego kontaktu, który kładzie nacisk na potrzebę stosowania zapobiegawczych strategii ochrony zdrowia (takie jak redukcja palenia tytoniu, zrównoważona dieta, regularne form aktywności fizycznej, itd.) często przyczynia się do powstania dużo większych korzyści ogółem niż chirurg, który podejmuje interwencję w krytycznym momencie choroby. Jednakże uważany jest często za irytującego zrzędę, podczas gdy chirurg uznawany jest za bohatera. Podobnie, dobre planowanie zwykle bywa niedoceniane, ponieważ sprzyja zapobieganiu problemom tak, że ludzie nawet nie zdają sobie w pełni sprawy z uzyskiwanych korzyści. A więc, weźcie się w garść i podejmijcie mozolny trud, szlachetni planiści! Włóżcie w swoją pracę serce, by wasze wysiłki, nawet jeśli bywają niedoceniane, zostały uznane za istotny wkład w dobrostan społeczności, na rzecz których pracujecie - dla których próbujecie tworzyć raj na ziemi."

W największym skrócie: planujcie miasto dla ludzi, a nie głównie lub tylko dla pojazdów.

dr Piotr Kuropatwiński

Dr Piotr Kuropatwiński, od wiosny 2010 roku wiceprezydent Europejskiej Federacji Cyklistów, pracuje w charakterze starszego wykładowcy w Katedrze Polityki Gospodarczej Uniwersytetu Gdańskiego. Od 1999 roku uczestniczy lub inicjuje i współorganizuje szereg inicjatyw mających na celu poprawę jakości życia w wybranych miastach i gminach Pomorza (w tym oczywiście w Gdańsku), traktując rozwój komunikacji rowerowej nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie rozwoju regionu. Najpełniej dał temu wyraz w "Zielonej Księdze": "Koncepcji rozwoju systemu komunikacji rowerowej województwa pomorskiego" dostępnej m.in. na stronie internetowej Pomorskiego Stowarzyszenia 'Wspólna Europa'. W 2010 roku wraz z zespołem PSWE opracował założenia Gdańskiej Karty Mobilności Aktywnej, podpisanej przez przedstawicieli kilkunastu gmin i miast Pomorza i innych regionów kraju - stanowi ona fundament powstałej w kolejnym roku Polskiej Unii Mobilności Aktywnej (PUMA) - organizacji zrzeszających innowacyjnie myślące o sprawach rozwoju lokalnego samorządy lokalne. W odróżnieniu od wielu promotorów roweru główną uwagę kieruje na pokazywanie zalet rozwoju ruchu rowerowego, który odbywa się, a także może i ma prawo odbywać się bezpiecznie i komfortowo na zwykłej sieci ulicznej, a nie tylko i nie głównie na specjalnie wyznaczonych udogodnieniach (drogach dla rowerów), tworzonych niestety w Polsce nadal głównie kosztem przestrzeni chodników lub terenów zielonych.

Więcej o:
Komentarze (8)
Rowerem w miasta: Wyzwania planowania miast w świetle refleksji kanadyjskiego eksperta
Zaloguj się
  • uthark

    Oceniono 8 razy 6

    Do nas to jeszcze nie dotarło, podobnie jak wnioski brytyjskiego inżyniera drogownictwa, który 50 lat temu doszedł do wniosku, że rozbudowa ulic o kolejne pasy ruchu dla samochodów prowadzi do coraz większych korków w miastach.

    U nas władze miast w dalszym ciągu stawiają na samochód jako podstawę komunilkacji w mieście i odpowiednio budują infrastrukturę, np. w Grudziądzu na os. Rządz lokalna, osiedlowa ulica będzie miała pasy ruchu o szerokości 3,5m (niezgodne z kategorią drogi), a chodnik będzie miejscami węższy niż 1m. Rozwiązanie wybitnie prosamochodowe.

  • apendula_niewdziosek

    Oceniono 5 razy -3

    P**** w bambus. Według "postępowców" jako że mieszkam w centrum, to "nie powinienem" mieć samochodu, bo przecież mam w centrum świetny zbiorkom. A w pewnych sytuacjach samochód jest niezbędny, jeśli nie jest się młodym, samowystarczalnym byczkiem bez zobowiązań. Wczoraj taka sytuacja: ojciec w szpitalu, matka sama i wywaliło jej korki. O północy. Przez telefon nie dało się problemu rozwiązać, pozostaje jechać. Samochód, 10 minut i jestem na miejscu. Po pół godzinie jestem znów w domu. Zbiorkomem w dzień jedzie się 40 minut w jedną stronę, wolę nie myśleć, ile by to trwało w nocy (a przecież w centrum zbiorkom jest taki świetny). Rowerem pedałując na maksa - jakieś 22 minuty (czyli cała akcja zajęła by niemal godzinę).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX