Trójmiasto: Przed biblioteką roweru nie zaparkujesz

- Czekam na to od lat i chyba się nie doczekam - mówi z rezygnacją pani Agnieszka z Przymorza. - Rowerowe stojaki przed biblioteką to wciąż wielka rzadkość. Rower trzeba przypinać do drzewa, latarni albo słupa. Raz w desperacji przypięłam go do kraty w oknie sklepu, ale sprzedawczyni z pretensjami wyszła, że uszkodzę. A przecież tylu czytelników to rowerzyści!

Czytelniczka dodaje: - Dziwi mnie ta sytuacja bardzo. Przecież biblioteka jako instytucja kultury powinna być szczególnie wrażliwa na potrzeby swoich klientów. Z pewnością również pracownicy biblioteki chętnie by przyjeżdżali do pracy rowerem.

Sprawdziliśmy jak wygląda sytuacja przed kilkoma filiami Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conrada-Korzeniowskiego w Gdańsku. Przed budynkiem Biblioteki Głównej na Targu Rakowym tkwi samotnie jeden, jedyny stojak. Kto pierwszy, ten się przypnie, a reszta? W centrum jest jeszcze m.in. Filia Gdańska przy ul. Mariackiej (zero stojaków) oraz filia nr 43 przy Angielskiej Grobli. Tu również stojaki są nieobecne, ale - jak mówi pracownica placówki - rower można wprowadzić na podest i oprzeć o murek albo przypiąć go do barierki.

Podobnie jest w dzielnicach nadmorskich.

Aby przeczytać cały tekst: Kliknij TUTAJ