Rowerem do szkoły, czyli włoski bici-bus - Konferencja Miasto i Transport 2014

Działalność Departamentu Mobilności w Reggio Emilia - prowincji we Włoszech borykającej się z dużym zanieczyszczeniem powietrza, skupia się na uspokojeniu ruchu wokół szkół. Rodzice chcąc chronić swe dzieci najchętniej wjechaliby do samego środka szkoły, aby mieć pewność, że dziecko trafiło całe i zdrowe na lekcje. Jest to rzecz paradoksalna, bo właśnie w okolicach szkół w wyniku wzmożonego ruchu samochodowego bardzo często dochodzi do wypadków

Włoscy działacze próbę rozwiązania tej sytuacji podjęli już 10 lat temu, a system opracowany wtedy działa do dziś współpracując z 16 szkołami. Koncepcja ta, nazwana bici-bus, polega na idei bez samochodowego dowożenia dzieci do szkoły na ich własnych rowerach pod opieką jednego rodzica. W praktyce wygląda to tak, że dorosły przejeżdża drogą rowerową z góry ustaloną i zaplanowaną co do minuty trasą. Zatrzymuje się tak samo jak autobus na wyznaczonych przystankach, a dzieci przyłączają się kolejno do grupy. Wszyscy wyposażeni są przez miasto w kaski oraz kamizelki.

Oprócz idei bezpieczeństwa i uspokojenia ruchu twórcom bici-busu przyświeca chęć motywacji dzieci do jazdy do szkoły na rowerach jako czynnik wpływający pozytywnie na ich zdrowie dzięki codziennej fizycznej aktywności. Miasto Reggio nell'Emilia posiada ogromny rowerowy potencjał mając 1,5m drogi rowerowej na jednego mieszkańca (w Warszawie stosunek ten wyliczony na szybko wynosi około 4 mm, w Rybniku posiadającym tyle samo mieszkańców co Reggio nell'Emilia - 7 mm).  Mimo tego przecież w Polsce dojeżdżanie rowerem do szkoły choć trudniejsze też jest możliwe.

To tylko jedna koncepcja przedstawiona 27 marca w gmachu Politechniki Warszawskiej gdzie  odbyła się konferencja „Miasto i Transport 2014”. Konferencję stanowił zbiór 11 wykładów przeplatanych dyskusją na temat miejskiej mobilności z uczestnikami tego wydarzenia. Prelegentami byli zarówno naukowcy i działacze z Polski jak i z zagranicy (Wielka Brytania, Holandia, Włochy, Belgia).

W czasie konferencji „MiT 2014” mówiono o zrównoważeniu transportu, kładzeniu większego nacisku na transport zbiorowy, eliminacji niepotrzebnych podróży oraz skróceniu podróży do minimum. Pojawiło się wiele koncepcji ułatwiających życie mieszkańców dużych miast, takich jak zbilansowanie ofert miejsc pracy w miejscach zamieszkania, zagospodarowanie przestrzenne okolic przystanków transportu zbiorowego, rozwinięcie telekomunikacji w celu uniknięcia potrzeby podróży. Została przedstawiona koncepcja zmniejszenia ilości samochodów w centrach miast, czyli car sharing, któremu przyświeca zasada „używaj, a nie posiadaj”.

Poza bici-busem, również mocnym akcentem rowerowym była nagroda konferencji (jedna z czterech w tym roku) przyznana warszawskiemu pełnomocnikowi rozwoju ruchu rowerowego - Łukaszowi Puchalskiemu. Wyróżnienie to zostało przyznane za „konsekwentne i skuteczne przełamywanie barier w rozwoju ruchu rowerowego w Warszawie”. Niestety pan Łukasz nie mógł odebrać nagrody osobiście, gdyż uczestniczył w Międzynarodowej Konferencji „Aktywna Mobilność jako istotny czynnik rozwoju lokalnego i regionalnego” odbywającej się również w Warszawie, tego samego dnia - w tych samych godzinach... Organizowanie dwóch spotkań o podobnej tematyce w tym samym czasie pozostawiam bez komentarza.

Kolejną koncepcją godną uwagi był brytyjski projekt o nazwie „Smarter Choices” mający na celu między innymi zwiększenie ruchu rowerowego o 50%. Zakłada on osiągnięcie tego przez: ideę personalizacji podróży, szkolenia z jazdy i obsługi rowerów, bezpłatny serwis rowerów (1000 rowerów naprawionych w 5 miesięcy), rekomendowanie tras rowerowych którymi można dojechać do szkoły czy pracy.

Szlachetnym acz smutnym akcentem była idea upamiętnienia działalności dwóch młodych inżynierów Politechniki Warszawskiej pracujących nad rozwojem infrastruktury rowerowej - Krzysztofa Masłowskiego i Marcina Bednarczyka, którzy zginęli w katastrofie kolejowej pod Szczekocinami w 2012 roku. Wszystkim tym, którzy chcą wesprzeć symboliczną złotówką powstanie płyty w kształcie rowerowego koła upamiętniającej inżynierów podajemy kontakt mailowy: a.brzezinski@il.pw.edu.pl

Cała konferencja prowadzona przez polskich i europejskich specjalistów odbywała się w świetle pozytywnego nastawienia do nowych bądź też niestosowanych w Polsce na szeroką skalę idei mających wpływ na zrównoważenie mobilności. Z sali - w trakcie dyskusji - pojawiły się głosy polskich działaczy (słuchaczy) domagające się negatywnej kampanii mającej na celu uprzykrzenie życia kierowcom i niemalże zmuszenie ich do porzucenia swoich aut na rzecz transportu zbiorowego lub rowerów. Czy w Polsce zmiany można uzyskać tylko batem, a działająca w Europie marchewka dla nas, Polaków, jest po prostu nieatrakcyjna?