Rzeszów postawi stojaki. Ale jakie?

Stojaki rowerowe nie muszą być metalowymi rurkami w kształcie odwróconej litery "U". Projektanci grafiki użytkowej prześcigają się w pomysłach na designerskie, a jednocześnie funkcjonalne rozwiązania. Rzeszów obiecał postawić 82 stojaki jeszcze w tym roku. Jak mogłyby wyglądać?

W Rzeszowie królują typowe "wyrwikółka", często nadgryzione zębem czasu. W efekcie naszej akcji "Chcemy wpisania stojaków do budżetu!" miejskie szkoły do końca roku zyskają 82 nowe stojaki. Razem ze stowarzyszeniem Rowery.Rzeszow.pl w poniedziałek otrzymaliśmy zapewnienie od prezydenta Tadeusza Ferenca, że w przyszłorocznym budżecie miasta znajdą się pieniądze także na dodatkowe miejskie stojaki. Mamy przygotować wykaz miejsc, w których powinny się one znaleźć, a także przedstawić nasze propozycje, jak powinny wyglądać.

Najlepsze stojaki są takie, do których rower można zapiąć U-Lockiem i oprzeć go o ten stojak. Takie są przy Tesco Extra przy Powstańców Warszawy i przy Millennium Hall. Są to tzw. stojaki u-kształtne, w kształcie odwróconej litery "U". Te kryteria spełnia także 80 kolorowych stojaków w kształcie m.in. ratusza, piłki, herbu miasta ustawionych w 2011 r. podczas "All for Planet" - akcji urzędu miasta, Allegro i "Gazety Wyborczej".

Stojaki "All For Planet" są designerskie i funkcjonalne. Są charakterystycznym elementem architektury miast. - Staramy się, aby formą idealnie dopasowane były do miejsca, w którym się znajdują - mówią przedstawiciele organizacji. W pobliżu ogrodów zoologicznych np. stawia się stojaki w kształcie zwierząt, przed teatrem - masek scenicznych, a przed gabinetami stomatologicznymi rower można przypiąć do... zębów.

Za granicą pomysłowość twórców zdaje się nie mieć granic. Niektóre przypominają małe instalacje artystyczne, jak np. stojak w kształcie grzebienia (Roanoke, USA), gitary czy kwiatu. Najbardziej spodobały mi się pomysły stojaków typu 2 w 1, czyli np. takie, które pełnią funkcję kawiarnianego stolika. Odwiedzający taką kafejkę rowerzysta przednie koło wprowadza do otworu pod stolikiem i już może się delektować pysznym espresso na świeżym powietrzu - taka kawiarnia jest w Zurychu.

Nie w każdym jednak zakątku miasta można sobie pozwolić na dowolny design stojaka. W zabytkowych częściach odlotowe kształty nie wchodzą w grę. Aby móc jednak ustawić stojaki dla rowerów w takim rejonie, we Wrocławiu zorganizowano konkurs dla studentów i pracowników wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. W wyniku tego plebiscytu wyłoniono dwa kształty - "kusza" i "ślimak". Początkowo budziły kontrowersje, po czasie jednak wrocławscy cykliści przyzwyczaili się do tych nietypowych form.

Z kolei w lipcu tego roku rozstrzygnięty został ogólnopolski konkurs "Postaw na stojak". Była to inicjatywa McDonald's Polska. Nadzór merytoryczny nad konkursem sprawowało Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej. W dwóch kategoriach - profesjonalistów i amatorów - wyłoniono trzy zwycięskie prace. - U amatorów ocenialiśmy pomysły, ich świeżość, użyteczność jako stojaka, a jednocześnie estetykę. Od profesjonalistów wymagaliśmy, by stojak był możliwy do wyprodukowania w polskich warunkach i by jego koszt produkcji był akceptowalny - mówi Rafał Muszczynko, animator akcji "Polska na Rowery" i jeden z jurorów. Dodał, że dla niego ważna była też funkcjonalność. - Tzn. by rower dawało się przypiąć do stojaka za ramę i co najmniej jedno koło, a także by możliwe było przypięcie do niego różnych rodzajów rowerów - dużych mieszczuchów, małych BMX, szosówek, poziomych czy nietypowych - dodaje Muszczynko.

Nagrodę główną zdobyła Magdalena Falkiewicz za rewolucyjny projekt "Przypinacz", i to do niej trafiło 10 tys. zł. Jury wyróżniło ten projekt przede wszystkim za innowacyjne podejście do tematu, tj. wskazanie nowych możliwości i sposobu parkowania rowerów w mieście, wykorzystując do tego miejsca, gdzie tradycyjny stojak nie może być zamontowany (wąskie chodniki, infrastruktura podziemna, zieleń itp.). Znaczenie przy wyborze tego projektu miały również prostota rozwiązania oraz niskie koszty realizacji. Ten właśnie projekt zostanie wykorzystany do produkcji stojaków na rowery, które pojawią się na ulicach polskich miast.

Odpowiedni kształt stojaka to jedno, ważne jest także właściwe przygotowanie dla niego podłoża. Mam nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja z rzeszowskich bulwarów, gdzie nowe stojaki wbito po prostu w ziemię. W tych urzędach miejskich, w których zatrudnia się specjalistów ds. komunikacji rowerowej, są przygotowywane specjalne wytyczne. Np. we Wrocławiu powstała broszura "Parkingi rowerowe", gdzie szczegółowo opisano i przedstawiono na zdjęciach informacje dotyczące nie tylko prawidłowych kształtów stojaków, ale także ich lokalizacji, przygotowania podłoża, wymiarów parkingów itp.

Kiedy i u nas sprawy rowerowe zostaną uporządkowane i będzie za nie odpowiadać jedna osoba, czy też nawet cała sekcja? Pieniądze - rzecz ważna, ale realizacja i jej jakość są dużo istotniejsze. Pewnie się powtórzę, ale muszę: nie o liczbę mi chodzi, a o jakość. Dlatego wspólnie ze stowarzyszeniem Rowery.Rzeszow.pl dopilnujemy, by tym razem akcja zakupu nowych stojaków na rowery i ich montażu została przeprowadzona porządnie.

Artykuł pochodzi z rzeszowskiego wydania lokalnego Gazety. Zachęcamy też by wypełnić ankietę i pomóc wskazać lokalizacje dla stojaków w Rzeszowie.