Mamy Pełnomocnika. Czym mógłby się zająć?

Łukasz Puchalski został pełnomocnikiem Sławomira Nowaka do spraw rowerów. Jak sam deklaruje - najważniejszym wyzwaniem będzie dla niego uporządkowanie tematu rozporządzeń. Czym mógłby się zająć później? Oto nasza lista propozycji.

1. Koordynacja ministerstw i urzędów

Przede wszystkim nowy Pełnomocnik, po wykonaniu swoich zadań związanych ze zmianą rozporządzeń, nie powinien zniknąć. Wręcz przeciwnie - powinien stać się pełnomocnikiem międzyresortowym.

Dlaczego? Tematów związanych z rowerami jest znacznie więcej. Część z nich dotyczy Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, ale znaczna część wykracza poza kompetencje tego ministerstwa. Weźmy na przykład edukację w szkołach - zawiaduje nią Ministerstwo Edukacji. Naprawienie ułomnych policyjnych statystyk? To zadanie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Sprawy związane z turystyką, rekreacją, sportem, czy rozwojem miast, czy budownictwem? To kolejne ministerstwa.

Aby rowerowe sprawy szły w dobrym kierunku na wszystkich frontach, konieczna jest osoba, która je skoordynuje pomiędzy różnymi ministerstwami. Która będzie miała całościową wizję tematu roweru w Polsce. Sytuacja, w której każde ministerstwo "coś robi" samo i "ciągnie we własną stronę" jest dalece kontrproduktywna.

2. Polityka Miejska

Przygotowywany aktualnie przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego dokument określi między innymi sposób wydawania unijnych pieniędzy w latach 2014-2020. Będzie miał gigantyczny wpływ na przyszłość naszych miast i kierunki, w których powinny się one rozwijać.

Trudno sobie wyobrazić, by roweru w tym dokumencie zabrakło lub by był traktowany po macoszemu. Rower jest po prostu zbyt ważny dla miast! Tymczasem nie wiadomo, co stało się np z postulatami do tego dokumentu przygotowanymi przez sieć Miast dla Rowerów.

3. Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego

To kolejny istotny z punktu widzenia rowerzystów program, nad którym prace aktualnie trwają. Dokument, choć istotny, ma swoje wady i nie wiadomo czy zostaną one poprawione. Tymczasem bez rowerzystów poprawa bezpieczeństwa na drogach po prostu nie ma szans się udać, o czym pisał kiedyś Konrad.

4. Zmiany w edukacji kierowców i kierujących

Obecny system szkolenia kierowców opiera się na regułkach i paragrafach. Mało który kierowca po zdaniu egzaminu umie przełożyć 12 różnych paragrafów dotyczących rowerzysty na skrzyżowaniu, na konkretne, prawidłowe zachowanie na drodze. Ten system trzeba udoskonalić, na wzór zachodni wpoić kierowcom odpowiedzialność za słabszych uczestników ruchu na drodze, konieczność poszanowania praw innych i kultury.

Jeszcze większe zmiany powinny pojawić się w systemie szkolenia rowerzystów, który jest archaiczny i kompletnie oderwany od rzeczywistości. Szkolenia w szkołach prowadzą osoby nieprzygotowane, które same nie jeżdżą rowerami i nie mają w tym temacie żadnej praktycznej wiedzy. Szkoleń dla dorosłych w tym systemie nie ma wcale!

Akcje edukacyjne skierowane do rowerzystów i kierowców skupiają się na nieistniejących lub źle zdiagnozowanych problemach i w żaden sposób nie przyczyniają się do zmniejszenia liczby wypadków lub kolizji.

Zresztą szkolenia dla samych policjantów też warto by poprawić.

5. Lepsze zabezpieczenie rowerów przed kradzieżą

Wraz z rosnącą liczbą rowerów, rosła będzie też liczba ich kradzieży. Kradzieże jednośladów to gigantyczny problem w Holandii i coraz bardziej zauważalne zjawisko w Polsce.

Konieczne jest lepsze zabezpieczenie jednośladów przed kradzieżą. Mowa tu zarówno o wspólnym ogólnopolskim lub nawet europejskim systemie oznakowania rowerów (obecnie każdy producent ma własny system, funkcjonuje też kilka baz rowerów znakowanych) jaki i poprawie wskaźników wykrywalności przestępstwa kradzieży rowerów przez policję.

Także edukacja cyklistów w zakresie konieczności stosowania dobrych zabezpieczeń rowerów oraz edukacja samorządów i zarządców terenów w temacie stosowania solidnych i bezpiecznych stojaków rowerowych są tematami, którymi mógłby się zająć pełnomocnik.

6. Kolejne zmiany w Prawie o Ruchu Drogowym

Prorowerowe zmiany w Prawie o Ruchu Drogowym z 2011 roku zlikwidowały większość dyskryminujących rowerzystów bubli w polskim kodeksie drogowym. Świat jednak poszedł do przodu i konieczne wydają się być kolejne zmiany - chociażby wprowadzenie do polskiego Prawa o Ruchu Drogowym (PoRD) możliwości skręcania rowerem w lewo "na dwa". Kolizje i wypadki podczas wykonywania przez rowerzystów skrętu w lewo lub zmiany pasa na lewy celem takiego skrętu stanowią poważny odsetek zdarzeń spowodowanych przez rowerzystów. Zmiana PoRD w tym zakresie mogłaby nie tylko ułatwić życie cyklistom, ale przede wszystkim zmniejszyć ilość zdarzeń drogowych z ich udziałem.

Z powodów rowerowych warto by też zmienić kilka głupich przepisów dotyczących pieszych.

7. Zmiany w systemie edukacji inżynierów drogownictwa

W ostatnich latach pojawiło się w Polsce całkiem sporo nowych rozwiązań infrastrukturalnych dla rowerzystów. Pasy i kontrapasy, śluzy rowerowe, strefy Tempo 30... długo by wymieniać. Drugie tyle ciekawych rozwiązań jeszcze nie trafiło z Zachodu do Polski. Tymczasem nasi fachowcy, nierzadko z trzydziestoletnim stażem, wciąż projektują i budują infrastrukturę rowerową tak jakby cyklista był takim pieszym, tylko z kółkami. Już nie mówiąc o tym, że niektórzy z nich, w ogóle jakby nie wyszli ze średniowiecza.

Oczywiste jest, że stan ten należy zmienić. Dlatego konieczne jest zarówno przejrzenie i zaktualizowanie programów szkoleń na uczelniach kształcących inżynierów, jak i organizacja cyklów szkoleń dla tych fachowców, którzy studia mają już za sobą, a którzy chcieliby podnieść swój stan wiedzy i jakość wykonywanej przez siebie infrastruktury.

8. Koordynacja rozwoju infrastruktury turystycznej

Nie tak dawno Ministerstwo Transportu pracowało też nad zmianą systemu kodowania szlaków rowerowych z systemu bazującego na kolorach, na system bazujący na numeracji. W założeniu miało to sprawić, by nie dochodziło do sytuacji, w której w terenie krzyżują lub spotykają się np dwa niebieskie szlaki rowerowe. Poprawić ma się też jakość oznakowania (znaki odblaskowe, nie umieszczane po lewej stronie, gdzie pozostają niewidoczne).

W Polsce szlaki rowerowe wyznacza wyznacza PTTK, samorządy i organizacje pozarządowe. Panuje straszny bałagan, trudno o aktualne mapy szlaków, a informacje o nich są szczątkowe i nie zawierają rzeczy najważniejszych (np opisu nawierzchni pozwalającego stwierdzić, czy dany szlak będzie dla naszego roweru przejezdny).

Niestety system szlaków rowerowych wciąż nie ma swojego koordynatora, który ten bałagan zwyczajnie by posprzątał, a wszystkie podmioty zainteresowane rowerową turystyką skoordynował. Nie chce się tego podjąć ami Ministerstwo Sportu i Turystyki, ani Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, ani resort zajmujący się transportem. Takim koordynatorem mógłby być właśnie nowy Pełnomocnik.

9. Zmiany Kodeksu Wykroczeń i Kodeksu Karnego

Na koniec jest jeszcze jeden, kontrowersyjny temat, w którym przydałoby się wypracowanie nowego kompromisu i zmian w prawie. To temat alkoholu na rowerze. Wszyscy się zgadzają, że obecny stan prawny jest dziwny, a dla europejczyków zza Odry nawet zaskakujący. Do tego rodzi wiele negatywnych skutków.

Prostych rozwiązań nie ma (choć inne europejskie kraje problem ten rozwiązały już dawno temu), a wraz ze zmianami w prawie musi się zmienić mentalność Polaków, a niektórzy twierdzą, że także kultura picia. Tematu nie da się jednak odkładać w nieskończoność mając nadzieję, że problem rozwiąże się sam. W końcu i tak trzeba będzie się tym zająć.

Rafał Muszczynko

Więcej o:
Komentarze (26)
Mamy Pełnomocnika. Czym mógłby się zająć?
Zaloguj się
  • rowerozof

    Oceniono 6 razy 4

    Dobrze by było gdyby zmiana prawa nie odbywała się kosztem pieszych. Przydałby się pełnomocnik do spraw pieszych, albo ogólnie pełnomocnik od niechronionych uczestników ruchu.

  • scotie79

    Oceniono 2 razy 2

    Witam,

    Chcialem sie pochwalic swoim krotkim filmikiem o rozwiazaniach dla rowerzystowjakie funkcjonuja w Kopenhadze.
    Po przeprowadzeniu sie do Danii dlugo nie moglem przestac jezdzic na rowerze z bananem na twarzy widzac jakie tu sie ma podejscie do rowerow :)
    MIlego ogladania.
    www.youtube.com/watch?v=zgAKaes2DOc

  • martica

    Oceniono 6 razy 2

    Przede wszystkim:
    1/Budowa sciezki rowerowej pod Pulawska!!
    Bo teraz nie ma dojazdu z Ursynowa na Sluzewiec, trzeba tachac rower po 3 schodach, kazde razy 10-15 schodkow, a rynienki jakie zalozyli tylko utrudniaja sprawe, bo miesci sie tam najwyzej kolo dzieciecego roweru. Opcja nr 2 oznacza przejazd przez najbardziej niebezpieczne skrzyzowanie Poleczki/Pulawska

    2/zbadanie ustawienia swiatel na skrzyzowaniach, bo na wielu z nich jest JEDNOCZESNE zielona dla samochodow i rowerzystow - Begradzka/KEN w kierunku Stryjenskich, Poleczki/Pulawska

    3/ zaperzestanie budowania sciezek po pijaku, czyli robienia z nich pierd... zawijasow - przy slabym oswietleniu mozna skonczyc w najlepszym razie w trawie (odcinek wzdluz Pileckiego od Plaskowickiej w dol do Ciszewskiego, albo Rosola)

    4/wprowadzenie ciagu pieszo-rowerowego wzdluz Rzymowskiego - po prawej stronie (tam gdzie galmok), na tym chodniku malo kto chodzi, a poniewaz ograniczenie to 60km/h, to rowerzysta MOZE jechac chodnikiem

  • vichama

    Oceniono 1 raz 1

    Mi to na początek marzy się rozwiązanie, którego... nigdzie nie widziałem: wymalowanie na każdym skręcie w prawo 40cm pasa, na który samochód nie powinien wjeżdżać. ZAWSZE bowiem jadąc rowerem po ulicy muszę uciekać na chodnik, bo skręcający w prawo kierowcy jadą wręcz po krawężniku, a więc i po wszystkim, co jedzie ulicą pomiędzy samochodem, a chodnikiem.

  • rowerzysta_jaw

    Oceniono 5 razy 1

    To ja może wspomnę o dwóch rzeczach, których przydałoby się uwzględnić w nowych rozporządzeniach, a których nie ma w propozycji Miast dla rowerów ( www.miastadlarowerow.pl/index_wiadomosci.php?dzial=2&kat=9&art=106&limit=0 ).
    Pierwsza to nieobowiązkowe pasy rowerowe. Takie rozwiązanie jest popularne np. w Holandii, m. in. w strefie 30 lub tam, gdzie nie ma miejsca na zwykłe pasy rowerowe:
    aseasyasridingabike.files.wordpress.com/2013/03/dscn9393.jpg?w=960&h=720
    (z aseasyasridingabike.wordpress.com/2013/08/22/southwark-reverses-away-from-going-dutch/)
    lh5.googleusercontent.com/-S_bQ4NGzJKA/UK6X-pF4aqI/AAAAAAAAFAg/VVYCuXNTB70/s720/P1020164.jpg
    (z pedestrianiselondon.tumblr.com/post/56546833429/shared-use-pavement-dutch-style)
    Maluje się je po to, by optycznie zwęzić jezdnię (a przez to uspokoić ruch). Dzięki temu też auta jeżdżą środkiem w obu kierunkach, zamiast robić slalom między rowerami. Od zwykłych pasów rowerowych różnią się tym, że mogą być węższe, auta mogą na nie wjeżdżać (szczególnie przy mijaniu się), a rowerzyści mogą jeździć również poza nimi.

    A druga to ulice rowerowe (w artykule są one opisane pod linkiem o "ciekawszych rozwiązaniach"). W rozporządzeniu o znakach wystarczy opisać użycie tabliczki np. "dopuszczony ruch samochodowy" pod znakiem C-13.

  • budrys_mlodszy

    Oceniono 11 razy -1

    teraz jeszcze powołać rzecznika pieszych i rzecznika kierowców, a potem na ring z nimi i niech się leją po pyskach... który wygra, zajmuje całą infrastrukturę

  • alonso0

    Oceniono 2 razy -2

    Przede wszystkim pełnomocnik niech się zajmie uświadomieniem rowerzystom, że ich też obowiązują przepisy PoRD. Niech wbije rowerzystom do zakutych łbów, że używanie świateł jest obowiązkowe (w określonych warunkach), że nie jeździ się po chodniku (poza paroma wyjątkami), że nie przejeżdża się rowerem przez przejście dla pieszych.

    Rowerzyści powodują ogromne zagrożenie na naszych drogach i chodnikach. Jeżeli ta grupa jest tak biedna, że nie stać jej na światełka za kilkanaście złotych, to może stworzyć jakiś fundusz, z którego można by tym biedakom sfinansować oświetlenie. To naprawdę kosztuje mniej niż parę dni zwolnienia lekarskiego lub uszkodzony samochód. Trzeba też zdecydowanie wyrzucić rowerzystów z chodników. Powodują tam ogromne zagrożenie, zwłaszcza dla dzieci i osób starszych.

    Do roboty panie pełnomocniku! Niech pan się weźmie za rowerowe bandyctwo!

  • swisspacer

    Oceniono 5 razy -3

    Trzecia tablica rejestracyjna na bagażnik rowerowy na hak-temat stary, zapomniany.
    Ciekawe, czy ten temat zostanie ruszony? Ponoć wymaga uzgodnień na wielu szczeblach. Ta spawa obnaża urzędniczy "niedasizm", choć np. w Niemczech są odp. regulacje i trzecia tablica jest wydawana ,ale bez "znaczków". Rower na takim bagażniku zasłania tablicę rejestracyjną, za to jest mandat. Założyć tablicy na bagażnik też nie wolno, mandat. Zrobić tablicę samodzielnie, też nie wolno, bo to ponoć podpada pod fałszowanie. Kierowca z kartonową tablicą rejestracyjną na bagażniku jest uzależniony przy kontroli od "ludzkiego podejścia" policjanta - taką odpowiedź otrzymałem, gdy zadzwoniłem do lokalnego policyjnego wydziału ruchu drogowego.

  • sacc77

    Oceniono 6 razy -4

    jakoś brakuje mi w tym wykazie tematów dla kolejnego pełnego nocnika zadań ukierunkowanych na:

    [1] podniesienie znajomości przepisów przez rowerzystów
    [2] wdrożenie PRAWA JAZDY upoważniającego do poruszania się rowerem po drogach publicznych
    [3] wdrożenie systemu OC dla rowerzystów - uczestników ruchu drogowego
    [4] wdrożenie systemu jednoznacznej identyfikacji rowerów i rowerzystów - analogicznie jak samochodów i kierowców.

    Bez tego - widzę tylko roszczenia ze strony cyklistów bez żadnych działań na rzecz ucywilizowania ich zachowań na jezdniach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX