Rowerem w Miasta: Pełnomocnik ale czyj?

Ogłoszona w ubiegłym tygodniu decyzja o powołaniu pełnomocnika do spraw rozwoju ruchu rowerowego zostało przez wiele działających lokalnie i w skali całego kraju organizacji promocji korzystania z rowerów za historyczną chwilę - moment otwarcia nowego procesu. Życząc pełnomocnikowi sukcesu w realizacji jego misji pozwalam sobie przedstawić poniżej kilka refleksji.

Pan Łukasz Puchalski, współtwórca sukcesu systemu Veturilo (dzięki któremu Warszawa znalazła się wśród czołowych 10 miast świata oferujących mieszkańcom korzystanie z rowerów publicznych w rankingu The New York Times) został pełnomocnikiem Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Podobnie jak inne zdarzenia wiążące się z tematyką rowerową można ten fakt rozpatrywać z wielu różnych punktów widzenia.

Według funkcjonującego ciągle jeszcze w naszym kraju stereotypu, rower to przede wszystkim (jakoby) narzędzie sportu i rekreacji. Stąd sukcesem jest to, że „główny rowerzysta kraju” nie ma być pełnomocnikiem ministra sportu i turystyki. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że kolejnym krokiem na drodze tworzenia dobrej polityki rowerowej na poziomie kraju jest wyprowadzenie roweru na szersze pole skojarzeń. Rower to nie tylko transport.

Wzrost skali korzystania z rowerów w codziennym życiu generuje wielorakie korzyści. Te korzyści w zaawansowanych miastach i krajach rowerowych są oczywiste. W krajach i miastach dopiero wchodzących na ścieżkę „rowerowego rozwoju” promotorzy ruchu rowerowego bywają często sami niedoinformowani o ich skali, a ich percepcja bywa ograniczona. Stąd wynika płodność śledzenia rozwoju sytuacji w krajach, które dopiero od niedawna - lecz zdecydowanie i konsekwentnie wchodzą na drogę tworzenia zrównoważonych systemów aktywnej mobilności miejskiej.

Takim krajem co najmniej w deklaracjach swoich decydentów jest Francja. W rzeczywistości życie rowerzystów i pieszych bywa tam nadal niełatwe, ale jeśli chodzi o jakość refleksji strategicznej i jakość dokumentów tworzonych przez gremia decyzyjne tego kraju na pewno możemy się tam wiele nauczyć. We Francji od kilku lat działa Monsieur Velo: międzyresortowy pełnomocnik rządu ds. rozwoju ruchu rowerowego.

Potrzeba stworzenia takiej funkcji jest z jednej strony przejawem zrozumienia, że promowanie korzystania z roweru nie tylko rozwiązuje wiele problemów transportowych: wzrost popularności roweru może być czynnikiem zwiększającym efektywność realizacji wielu innych programów i projektów. Jednocześnie brak uwzględnienia aspektu rowerowego wielu działań władz publicznych może powodować, że ich efektywność staje się znacząco niższa.

Poniżej pozwalam sobie przedstawić listę ministerstw i innych urzędów centralnych, które mogą i powinny być zainteresowane wspieraniem procesu roweryzacji kraju, zwłaszcza obszarów zurbanizowanych. Lista ta jest listą strategicznych sojuszników dobrze rozumianego procesu wspierania aktywnej mobilności.

Ministerstwo transportu pominę, ponieważ ogłoszona w ostatni piątek decyzja i komentarz jest wystarczającym potwierdzeniem uznania ważności rowerów w zaspokajaniu potrzeb transportowych mieszkańców przez rząd.

Problematyka rowerowa może oczywiście naturalnie kojarzyć się ze sportem i turystyką. Jeśli chodzi o sport, to kojarzenie jazdy rowerem jest z nim w naszym kraju względnie zbyt silne. Podobnie względnie silne, lecz wypaczone skojarzenie wiąże się z traktowaniem turystyki rowerowej jako turystyki kwalifikowanej, a nie jako potencjalnie najbardziej masowej turystyki i rekreacji przynoszącej znaczące dochody samorządom lokalnym.

Najbardziej zaniedbanym w naszym kraju polem skojarzeń, występującym zbyt rzadko na konferencjach naukowych poświęconych kwestiom rowerowym lub problemom strategii rozwoju miast (takich jak choćby ostatnie Targi Rowerowe w Kielcach) to wpływ gospodarki przestrzennej i kierunków rozwoju systemów komunikacji miejskiej na zdrowie. W tym obszarze znajduje się najwięcej nisko wiszących owoców - największych korzyści do uzyskania stosunkowo niskim kosztem.

Bez zrozumienia szkodliwego wpływu dowożenia dzieci do szkół i przedszkoli samochodami rodziców na ich rozwój fizyczny, psychiczny i społeczny, obecne odczuwane niedobory funduszów na opiekę zdrowotną będą niczym. Takie skojarzenie automatycznie wskazuje na kolejny obszar współpracy potencjalnego rowerowego pełnomocnika rządu: resort edukacji narodowej. Już teraz gołym okiem zauważa się różnicę między skalą korków w porannych szczytach a rytmem dni wolnych, ferii i wakacji szkolnych.

Wizyta na kieleckich targach rowerowych pozwoliła uświadomić sobie znaczenie przemysłu rowerowego. W skali UE jesteśmy czwartym co do wielkości sprzedaży krajem - producentem rowerów i części. Rowery elektryczne to obszar najbardziej dynamicznego wzrostu sprzedaży w tradycyjnie rowerowych krajach takich jak RFN, Holandia czy Dania. Czyli kompetencje zwykle wiązane z ministerstwem przemysłu także mogą być obszar zainteresowania pełnomocnika rządu ds. rozwoju ruchu rowerowego.

Listę zainteresowanych resortów można oczywiście wydłużyć, wpisując na nią ministerstwa ochrony środowiska, rozwoju regionalnego i polityki społecznej. Generalnie: potrzebny jest między resortowy koordynator krajowej polityki rowerowej. Jednym z jego pierwszych zadań będzie zlecenie opracowania krajowej strategii rowerowej: choćby takiej, jaka została przyjęta w Niemczech czy Republice Czeskiej.

Odpowiednie zidentyfikowanie w tym dokumencie podstawowych wyzwań stojących przed lokalnymi decydentami naszego kraju może znacząco pomóc w przyjęciu za prawdziwą tezy, że odpowiednio wspierany rozwój ruchu rowerowego może być ważnym czynnikiem tworzenia kraju z gospodarką opartą o innowacje i wiedzę, a nie kraju będącego po prostu rezerwuarem taniej siły roboczej.

Wszak lista krajów zajmujących najwyższe miejsca w rankingach jakości życia pokrywa się z listą krajów zajmujących najwyższe miejsca w barometrze rowerowym ECF. Obrazuje to poniższa tablica; jej lewa strona to lista krajów według miejsca w rankingu tzw. barometru rowerowego ECF, prawa strona to lista krajów uszeregowanych wg „wskaźnika szczęścia” (index of happiness) ONZ.

1

Dania

Dania

2

Holandia

Holandia

3

Szwecja

Szwecja

4

Finlandia

Finlandia

5

Austria

Niemcy

6

Irlandia

Belgia

7

Luksemburg

Austria

8

Belgia

Węgry

9

Wielka Brytania

Słowacja

10

Francja

Wielka Brytania

11

Niemcy

Francja

12

Cypr

Słowenia

13

SP

Czechy

14

Czechy

Irlandia

15

Słowenia

Estonia

16

Włochy

Włochy

17

Słowacja

Łotwa

18

Malta

Grecja

19

Polska

Luksemburg

20

Grecja

Polska

21

Litwa

Litwa

22

Estonia

Cypr

23

Potrugalia

Potrugalia

24

Łotwa

SP

25

Rumunia

Bułgaria

26

Węgry

Rumunia

27

Bułgaria

Malta

dr Piotr Kuropatwiński

Dr Piotr Kuropatwiński, od wiosny 2010 roku wiceprezydent Europejskiej Federacji Cyklistów, pracuje w charakterze starszego wykładowcy w Katedrze Polityki Gospodarczej Uniwersytetu Gdańskiego. Od 1999 roku uczestniczy lub inicjuje i współorganizuje szereg inicjatyw mających na celu poprawę jakości życia w wybranych miastach i gminach Pomorza (w tym oczywiście w Gdańsku), traktując rozwój komunikacji rowerowej nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie rozwoju regionu. Najpełniej dał temu wyraz w „Zielonej Księdze”: „Koncepcji rozwoju systemu komunikacji rowerowej województwa pomorskiego” dostępnej m.in. na stronie internetowej Pomorskiego Stowarzyszenia 'Wspólna Europa'. W 2010 roku wraz z zespołem PSWE opracował założenia Gdańskiej Karty Mobilności Aktywnej, podpisanej przez przedstawicieli kilkunastu gmin i miast Pomorza i innych regionów kraju - stanowi ona fundament powstałej w kolejnym roku Polskiej Unii Mobilności Aktywnej (PUMA) - organizacji zrzeszających innowacyjnie myślące o sprawach rozwoju lokalnego samorządy lokalne. W odróżnieniu od wielu promotorów roweru główną uwagę kieruje na pokazywanie zalet rozwoju ruchu rowerowego, który odbywa się, a także może i ma prawo odbywać się bezpiecznie i komfortowo na zwykłej sieci ulicznej, a nie tylko i nie głównie na specjalnie wyznaczonych udogodnieniach (drogach dla rowerów), tworzonych niestety w Polsce nadal głównie kosztem przestrzeni chodników lub terenów zielonych.