Białystok: Sto kilometrów na dwóch kółkach. Rowerowe inwestycje

Blisko sto kilometrów dróg rowerowych do swej dyspozycji mają mieć białostoccy cykliści pod koniec przyszłego roku. W tej chwili poszukiwana jest pracownia, która przygotuje koncepcję "załatania" kolejnych dziur w sieci ścieżek.

W sumie chodzi o "dosztukowanie" około 10 kilometrów ścieżek pomiędzy istniejącymi już drogami rowerowymi. Po ich zbudowaniu sieć się uszczelni i z pewnością ułatwi poruszanie się po Białymstoku na dwóch kółkach. Wiadomo, że wszelkich niedogodności nie rozwiąże (na pewno wciąż pozostaną miejsca, gdzie ścieżka będzie urywać się w najmniej spodziewanym momencie). Ale może krok po kroku... Przetarg właśnie został ogłoszony.

- Koncepcję chcemy mieć opracowaną do końca pierwszego kwartału przyszłego roku - mówi "Gazecie" Janusz Ostrowski, dyrektor Zarządu Dróg i Inwestycji Miejskich.

Co ma obejmować? Otóż chodzi o kilkanaście klocków rowerowej układanki. Są to ścieżki wzdłuż ulicy Branickiego (od Orzeszkowej do Piastowskiej po stronie osiedla Piasta), Zwycięstwa i Kolejowej (połączenie ze ścieżką w alei Solidarności), Knyszyńskiej, Radzymińskiej (po obu stronach ulicy), Sienkiewicza i Wasilkowskiej (od alei Piłsudskiego do Andersa), Zwierzynieckiej (od Mickiewicza do św. Pio), Bolesława Chrobrego oraz ciągu św. Pio i Zwierzynieckiej (druga ścieżka). Dodatkowo mają to być też "sklejki" dróg na skrzyżowaniu trasy generalskiej z Produkcyjną, ulic Żeromskiego i Składowej oraz Akademickiej i placu Katyńskiego. Powstać ma też ścieżka od Kopernika przez Młynową i Rynek Sienny aż do ulicy Grochowej. Wreszcie też w ulicy Wysockiego i Raginisa powinny zostać wydzielone pasy rowerowe. Gdy uda się je zrealizować, rowerem można by było dojechać np. do stacji kolejowej oraz ścisłego centrum.

- Czy gdyby w przyszłorocznym budżecie znalazły się 2 mln zł na poprawę infrastruktury rowerowej, realizacja tych zamierzeń jest w ogóle możliwa? - pytamy Ostrowskiego. Odpowiada: - Może nie całościowo, ale w większości tak.

Wcześniej, bo dokumentacja jest już gotowa i szykowane są przetargi na wykonawstwo, mogą powstać inne brakujące kawałki ścieżek. Dyrektor Ostrowski wspomina np. o ścieżce przy ul. Kawaleryjskiej (od Pułaskiego do Świerkowej), Baranowickiej (przejście przez tory prowadzące do trasy generalskiej) oraz przejazd ciągiem Karskiego-Lodowa na Zawady, a także brakujący kawałek ścieżki z rejonie skrzyżowania alei Piłsudskiego z ulicą Bohaterów Getta.

Ile kilometrów ścieżek jest w tej chwili w Białymstoku?

- Na koniec roku 2012 mieliśmy 75 kilometrów ścieżek. W tej chwili jest ich około 80. Po oddaniu do użytku przedłużenia trasy generalskiej oraz alei Piłsudskiego będzie ich około 85 - wylicza Ostrowski.

Kolejne ścieżki już albo powstają, albo są zaplanowane. Mowa o trasach wzdłuż ulicy Ciołkowskiego oraz Kleeberga, Wierzbowej i Konstytucji 3 Maja. Razem z nimi (oraz wspomnianymi na początku, na które powstaje koncepcja) można będzie mówić już o około stu kilometrach ścieżek.

Artykuł pochodzi z białostockiego wydania lokalnego Gazety.