Radny, urzędnik, pani prezes, oficer... garniturowcy przejechali przez Szczecin

Rowerzystów było niewielu, za to przyjechali ci, którzy mają sporo do powiedzenia w sprawach organizacji ruchu w mieście. W południe około dwudziestu "garniturowców" przejechało na rowerach ulicami Szczecina.

Przejazd został zorganizowany w ramach Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu. Rowerzyści spotkali się w południe na placu Grunwaldzkim. Uczestnicy mieli przyjechać w eleganckich strojach, by pokazać, że w ubraniu, w którym np. przychodzi się do biura, można jechać także rowerem.

Tłumów nie było. I trudno było takich oczekiwać, skoro przejazd miał się odbyć w godzinach, w których zdecydowana większość osób pracuje (nawet tych dojeżdżających do pracy). Magistrat, który organizuje ETZT, za późno zaczął też imprezę reklamować (chociaż na poziomie organizacyjnym była przygotowana od dawna).

Na placu Grunwaldzkim spotkała się więc siłą rzeczy grupa osób, która na co dzień w jakiś sposób jest związana z organizacją ruchu w mieście. Najwyższym rangą przedstawicielem magistratu był Marcin Charęza, kierownik zespołu ds. organizacji ruchu w wydziale gospodarki komunalnej i ochrony środowiska. Na rowerze przyjechał też radny Marek Duklanowski (bicyklem porusza się na co dzień). Był oczywiście Tomasz Loga, szczeciński oficer rowerowy, przyjechali także przedstawiciele Stowarzyszenia Rowerowy Szczecin z nową prezes Wandą Nowotarską na czele. Rowerzyści przejechali w asyście policji przez centrum miasta, a wspólny przejazd stał się okazją do nieformalnych rozmów na temat rozwoju rowerowej infrastruktury w Szczecinie.

Artykuł pochodzi ze szczecińskiego wydania lokalnego Gazety.