Rowerem do Szkoły: Czy to możliwe w Polsce? [RELACJA Z DEBATY]

W dyskusji pod artykułami dotyczącymi jeżdżenia rowerami do szkoły kładliście duży nacisk na braki infrastrukturalne - niebezpieczne drogi, brak stojaków, niechęć szkół. Tym większym zdziwieniem był dla nas wynik debaty, którą Polska na Rowery zorganizowała w Gdańsku.

Debatę rozpoczęła prezentacja Lidii Krzemień-Zimand z akcji Polska na Rowery, która pokrótce przedstawiła problem związany z brakiem ruchu u dzieci, po czym nakreśliła zarówno zalety jak i wady dojeżdżania rowerem do szkoły. Prezentacja nie miała tezy - pomagała uporządkować wiedzę i dane dotyczące ruchu rowerowego wśród najmłodszych.

Chwilę później rozpoczęła się właściwa część debaty. Moderatorką była Agata Kowalska, na co prowadząca program Skołowani w Tok.FM. Wśród panelistów znaleźli się:

- Maria Kulbicka, kierownik Referatu Organizacji Oświaty miasta Gdańsk,
- Michał Dobrzański z Instytutu Spraw Obywatelskich,
- dr. hab. Adam Tarnowski z UW, psycholog transportu.

Zanim jednak nastąpiła dyskusja, każdy obecny na sali mógł za pomocą uniesienia czerwonej lub zielonek kartki zagłosować, czy już dziś dziś zdecydowałby się dowozić swoje dziecko rowerem do szkoły.

Gdy większość kartek w górze okazała się być zielona - co znaczyło, że zdaniem obecnych jazda rowerem do szkoły już dziś jest możliwa, Agata Kowalska zasiała w głowach uczestników debaty ziarno niepewności, cytując wypowiedź posła Kurskiego, znanego z niebezpiecznej, brawurowej jazdy i groteskowych tłumaczeń.

Nic dziwnego, że to właśnie kwestia bezpieczeństwa dzieci w drodze do szkoły zdominowała późniejszą dyskusję. Mówiono o infrastrukturze drogowej i rowerowej wokoło szkół, także wskazując pozytywne przykłady (m.in. z Gdańska, gdzie odbywała się debata), w których szkoły zostały dostosowane do dojeżdżania do nich rowerem i wyposażone w parkingi rowerowe. Część osób z sali deklarowała, że już dziś wożą oni dzieci do szkoły lub przedszkola na rowerach lub w rowerowych przyczepkach.

Mówiono także o zachowaniach rodziców i nauczycieli, którzy często zapominają, że wsiadając za kierownicę auta sami stanowić mogą zagrożenie dla własnych dzieci. Co ciekawe, to właśnie konieczność edukacji kierowców wskazana została przez uczestników debaty i prelegentów jako pilniejsza niż budowa "twardej" rowerowej infrastruktury. Zauważono także konieczność edukacji i zmian w mentalności nauczycieli i przedstawicieli szkół, którzy czasem także potrafią stanowić przeszkodę w dojeżdżaniu dzieci rowerami do szkoły.

Ważnym wątkiem w debacie była też konieczność odróżnienia realnego bezpieczeństwa dzieci, od subiektywnego poczucia bezpieczeństwa odczuwanego przez ich rodziców. Coraz częściej jest bowiem tak, że rodzice bojąc się o swoje pociechy, popadają ze skrajności w skrajność bojąc się za każdym razem, gdy dziecko opuszcza samochód lub mieszkanie.

Debata zakończyła się ponownym głosowaniem. Co ważne, większość osób ponownie podniosła zielone kartki, wskazując, że dowożenie dzieci do szkoły rowerami jest czymś, co chętnie robiliby już dziś.

Rafał Muszczynko

O debacie "Rowerem do szkoły: Czy to możliwe w Polsce?" organizowanej przez Polskę na Rowery będzie też można posłuchać w sobotę 21 września o godzinie 9:00 w audycji "Skołowani". Zapraszamy!