Rzeszów: Chcemy stojaków pod szkołami. Z budżetu miasta, nie z oszczędności

Wrocław, Gdańsk, Łódź, Radom - w tych miastach już od kilku lat w budżetach zapisywane są pieniądze na rozwój ruchu rowerowego, m.in. na montaż stojaków. Kiedy dołączy do nich Rzeszów?

Rzeszowska redakcja gazety od początku września aktywnie włącza się w ogólnopolską akcję serwisu "Polska na rowery" pod nazwą "Rowerem do szkoły". W pierwszej kolejności chcielibyśmy, by pod szkołami stanęły dodatkowe stojaki, bo tych zdecydowanie tam brakuje. Wstępnie otrzymaliśmy już deklarację miasta, które postara się jeszcze w tym roku znaleźć kilkanaście tysięcy złotych na ten cel. Pieniądze pochodziłyby z oszczędności w budżecie.

Internauci jednak nie wierzą w zapewnienia miasta. "Miejmy nadzieję, że się mylę i będzie tak, jak pan rzecznik zapowiada. A o tym, że stojaki są potrzebne, niech świadczy przesłane w załączniku zdjęcie wykonane przy Szkole Podstawowej nr 2 na ulicy Kamińskiego w Rzeszowie" - napisał w liście do "Gazety" Arek. Na zdjęciu widać rowery przypięte do siatki, bo miejsc jest za mało.

Wrocław, Łódź i Gdańsk

Podobnie wyjaśnienia wydziałów edukacji i inwestycji, że pieniądze na stojaki dla szkół powinny pochodzić z budżetów tych instytucji, nie przemawiają do stowarzyszenia rowery.rzeszow.pl. - Jeśli wciąż sprawy rowerowe będą realizowane doraźnie, jeśli wszystko będzie się obracać wokół szukania oszczędności czy też w taki sposób, że szkolny konserwator własnym sumptem zespawa te stojaki z kawałków metalu, to nigdy nie będzie w naszym mieście pod tym względem porządnie. Potrzebujemy zapisów w budżecie centralnym na ten cel tak, jak robią to już inne miasta: Wrocław, Łódź i Gdańsk - komentuje Jarosław Dyląg ze stowarzyszenia rowery.rzeszow.pl. Jego zdaniem w Rzeszowie potrzeba ok. 300 stojaków w samym centrum i 700 na pozostałych osiedlach. - W budżecie miasta powinno się na to zarezerwować ok. 400 tys. zł. Takiej kwoty nie wygospodaruje się na pewno z oszczędności. Koszt jednego stojaka w kształcie odwróconej litery "U" z montażem to ok. 300-400 zł - wylicza Dyląg.

We Wrocławiu od 2009 roku w budżecie rezerwowana jest podobna kwota na montaż stojaków. - Od czterech lat już montujemy corocznie po kilkaset stojaków. Co roku także w budżecie rezerwujemy na to odpowiednią kwotę. W tym roku będzie to ok. 300 tys. zł. Teraz mamy 2216 stojaków rowerowych, w tym 556 powstało w tym roku. Do końca br. zamontujemy jeszcze ok. 100 dodatkowych - mówi Artur Wesołowski z sekcji ds. rozwoju ruchu rowerowego Urzędu Miasta Wrocławia.

Budżet rowerowy Gdańska na 2013 jest bardzo imponujący. Aż 22 mln 519661 tys. zł zostało przeznaczone na budowę dróg rowerowych oraz parkingów rowerowych przy węzłach przesiadkowych, dodatkowo 1 mln i 334 tys. zł dla Referatu Mobilności Aktywnej UMG na działania promujące codzienne korzystanie z rowerów oraz wymianę doświadczeń w ramach współpracy z partnerami z Niemiec, Szwecji, Czech i Słowacji - z tego budżetu Gdańsk finansuje m.in. projekty "abc.multimodal", "Central MeetBike" i "CycleCities". Ponadto 1 mln i 100 tys. zł dostał Zarząd Dróg i Zieleni na to, by przekształcić ulice na ulice przyjazne ruchowi rowerowemu oraz zakup 500 szt. stojaków rowerowych. - Od września br. we wszystkich szkołach podstawowych i gimnazjalnych w Gdańsku będą parkingi rowerowe na minimum 20-40 miejsc. Ponadto, jeszcze w tym roku powstanie w Gdańsku około 1500 nowych miejsc do parkowania rowerów - wylicza Remigiusz Kitliński, pełnomocnik Prezydenta Miasta Gdańska ds. Komunikacji Rowerowej.

Z planami łatwiej

- Jeżeli miasto inwestuje w infrastrukturę drogową, w tym m.in. w budowę parkingów i miejsc postojowych dla aut, które są wielokrotnie droższe od stojaków rowerowych, nie ma powodów, dla których nie należałoby inwestować w parkingi rowerowe - komentuje dalej Wesołowski.

Wrocław poza stojakami u-kształtnymi w zabytkowym centrum miasta montuje takie, których projekt wpisuje się w otoczenie. - Montujemy tam stojaki typu "kusza" oraz "ślimak", który został wyłoniony podczas konkursu dla pracowników i studentów wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych - informuje Wesołowski. Stolica Dolnego Śląska może się pochwalić także takimi nowatorskimi projektami jak zadaszone parkingi "Bike & Ride", głównie przy pętlach komunikacji miejskiej, czy specjalne zamykane elektronicznie boksy rowerowe na dworcu kolejowym Psie Pole.

Dyląg z rowery.rzeszow.pl zwrócił także uwagę, że w Rzeszowie nie ma tak naprawdę konkretnego planu, gdzie te stojaki montować. Takie plany, na podstawie przysłanych ankiet, mają oczywiście inne miasta, na których jego zdaniem powinniśmy się wzorować.

- Każdy może wypełnić taki wniosek, który jeśli jest uzasadniony, czyli proponowana lokalizacja należy do gminy Wrocław lub szkoły, przedszkola itd., to wpisujemy go do naszej bazy. Raz w roku organizujemy duży przetarg na wykonanie i montaż stojaków. Staramy się też montować stojaki przy okazji np. przebudowy drogi czy budowy jakiegoś obiektu - opowiada o wrocławskich rozwiązaniach Wesołowski.

Chcemy pieniędzy z budżetu

W Radomiu natomiast w ramach trwającej dwa lata akcji "Rowerem do szkoły" (2009-2011) udało się zamontować 373 stojaki przy 49 szkołach. Dodatkowo 79 pojawiło się przy publicznych instytucjach typu banki, urzędy, restauracje. - Projekt co prawda się już zakończył, jednak każdego roku wydział ochrony środowiska rezerwuje sobie w budżecie kilkadziesiąt tysięcy złotych na akcje promujące zdrowy styl życia i propagujące np. komunikację miejską i rower jako środek transportu. Ponadto miasto przy okazji remontów i budowy budynków czy ulic uwzględnia już na etapie projektu umiejscowienie przy nich chociaż kilku stojaków. Mogę śmiało powiedzieć, że w Radomiu obecnie nie ma problemu z zaparkowaniem roweru - opowiada o polityce rowerowej w tym mieście Katarzyna Piechota- Kaim, rzeczniczka prasowa prezydenta Radomia. Radomska akcja "Rowerem do szkoły" kosztowała prawie 100 tysięcy złotych. W jej ramach Radom kupił stojaki, a Salon Rowerowy "Rodex" pokrył koszty ich montażu. Oprócz stojaków rowerowych miasto kupiło także 700 kamizelek odblaskowych oraz 350 kasków dla uczniów. Miasto przymierza się do wznowienia akcji w przyszłym roku, bo docierają sygnały, że są jeszcze miejsca, w których stojaki rowerowe są potrzebne.

Wspólnie ze stowarzyszeniem rowery.rzeszow.pl będziemy walczyć o to, by w budżecie Rzeszowa na 2014 rok pojawiły się pieniądze na montaż stojaków.

Artykuł pochodzi z rzeszowskiego wydania lokalnego Gazety.