Warszawa: Na Marszałkowskiej pojedziemy nowym kontrapasem

Na Marszałkowskiej od pl. Konstytucji do pl. Unii Lubelskiej planowany jest pas dla rowerów do jazdy pod prąd. To nowy pomysł Łukasza Puchalskiego, pełnomocnika rowerowego ratusza.

Zarząd Transportu Miejskiego ogłosił przetarg na koncepcję kontrapasa rowerowego na ul. Marszałkowskiej. Mają powstać dwa odcinki kontrapasa - 180-metrowy od pl. Konstytucji do pl. Zbawiciela i 550-metrowy od pl. Zbawiciela do pl. Unii Lubelskiej.

Rowerowy pas do jazdy pod prąd powstałby jednak kosztem likwidacji jednego pasa dla aut. - To jednak nie pogorszyłoby znacząco warunków ruchu samochodowego. Jak mierzyliśmy, w godzinie szczytu przejeżdża tam blisko 650 aut. Spokojnie mogą się zmieścić na jednym pasie - przekonuje Łukasz Puchalski. Nie wiadomo jeszcze, czy ów pas wystarczyłoby oddzielić jedynie namalowanymi liniami, czy jednak powinno się tam zamontować jakieś krawężniki oddzielające dwa kierunki ruchu. Poprawę mieliby odczuć nie tylko rowerzyści, ale także pasażerowie komunikacji miejskiej. Przy okazji można by poszerzyć platformy przystanków tramwajowych i postawić tam wiaty. Dla tramwajów miałby także zostać wprowadzony priorytet w sygnalizacji świetlnej.

W tym roku ma powstać koncepcja kontrapasa na Marszałkowskiej. - Przygotowanie dokładnego projektu i wykonanie pasa zlecilibyśmy w przyszłym roku - zapowiada Puchalski.

Na Tamce już jest

Wytyczenie tego kontrapasa ma być odpowiedzią na składane od wielu lat przez rowerzystów postulaty, by w końcu poprawić warunki ruchu na tym odcinku Marszałkowskiej. Miasto zapomniało wytyczyć drogę rowerową w czasie przeprowadzonego w 2006 r. remontu tego odcinka Marszałkowskiej. Ówczesny komisarz Warszawy Mirosław Kochalski zapowiedział wówczas, że ścieżka powstanie szybko na równoległej ul. Waryńskiego. Niestety, nie ma jej do dziś. Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych od kilku lat nie potrafi jej zbudować. Według ostatnich zapowiedzi ma ona powstać w przyszłym roku.

Wobec ślamazarnego tempa budowy ścieżek pewną alternatywą mają być właśnie pasy i kontrapasy na jezdni. Łukasz Puchalski zapowiedział kilka takich projektów. Od momentu powołania go na stanowisko rowerowego pełnomocnika na razie powstał jeden taki pas - na Tamce.

Artykuł pochodzi z warszawskiego wydania lokalnego Gazety.