Veturilo pączkuje: w weekend kolejne 13 stacji

System miejskich rowerów znowu się rozrasta. Na Białołęce, Targówku i Żoliborzu w weekend zacznie działać 13 stacji. Wciąż jest trochę problemów w wypożyczaniem, dlatego firmie Nextbike naliczono 70 tys. zł kar.

Wypożyczalnie Veturilo po zimowej przerwie działają już ponad miesiąc. Rowery stają się coraz popularniejsze. W ostatnie ciepłe dni padają kolejne rekordy użytkowników. W poniedziałek było ich ponad 13 tys. Łukasz Puchalski, pełnomocnik rowerowy ratusza, przyznaje, że w centrum często brakuje jednośladów w stacjach, bo ciągle są w ruchu.

Teraz do systemu dołączają kolejne rejony miasta. Z poślizgiem - w sobotę lub w niedzielę - zacznie działać 13 stacji na północy Warszawy. Po raz pierwszy rowery Veturilo będzie można wypożyczać na Białołęce - przy ratuszu na Modlińskiej, na ul. Hanki Ordonówny, przy końcowym przystanku tramwajowym linii 2 i na osiedlu Skarbka z Gór. Biorąc rower w tym ostatnim miejscu, dojedziemy m.in. do sześciu nowych stacji na Targówku, np. na rondzie Żaba czy na skrzyżowaniu Kondratowicza i Rembielińskiej (Bródno). W weekend wzrośnie też liczba stacji na Żoliborzu. Zaczną działać przy wyjściu z metra koło pl. Wilsona (na wysokości urzędu dzielnicy), na rogu Broniewskiego i Włościańskiej oraz przy ul. Potockiej w dość ustronnym miejscu między basenem a ul. Gwiaździstą.

W tym roku szykują się jeszcze dwa większe rozszerzenia systemu Veturilo. Na przełomie maja i czerwca zacznie działać 14 stacji we Włochach, na Ochocie, na Ursynowie i przy Galerii Mokotów. Przed wakacjami wypożyczalnie Veturilo po raz pierwszy pojawią się pod Warszawą - w Konstancinie-Jeziornie. W lipcu dołączą jeszcze trzy stacje na Woli. Według wyliczeń Łukasza Puchalskiego liczba punktów Veturilo i Bemowo Bike latem zbliży się do 180. Będzie w nich dostępnych prawie 2,8 tys. rowerów.

W tym sezonie system działa z pewnymi problemami, choć skarg na Veturilo z każdym tygodniem ubywa. Użytkownicy najczęściej narzekają na blokujące się elektrozamki i źle działające terminale. - Ciągle staramy się dyscyplinować operatora, firmę Nextbike. Naliczyliśmy jej kary finansowe - 40 tys. zł za kwiecień i 30 tys. zł za maj. System czasami odmawia posłuszeństwa, bo zbyt dużo chętnych chce wypożyczyć rowery w tym samym momencie. Ich popularność trochę nas przygniotła - przyznaje Puchalski. Zaznacza, że firma Nextbike na bieżąco stara się usuwać niedociągnięcia.

Rozważa przerzucenie części rowerów z peryferii do centrum. Najbardziej popularne stacje, np. przy Politechnice czy na ul. Banacha, mogłyby więc zostać powiększone. W niektórych miejscach zostaną też dostawione dodatkowe terminale, by wypożyczanie trwało krócej. Firma Nextbike będzie musiała zaś sprawniej przewozić rowery, bo w niektórych miejscach ich brakuje, a w innych jest ich za dużo. Np. wieczorami na rogu Radzymińskiej i Piotra Skargi na Targówku stoi trzy razy więcej jednośladów, niż jest elektrozamków. Mieszkańcy muszą przypinać rowery jeden do drugiego.

A co z udogodnieniami dla cyklistów? Ratusz obiecywał np. pasy na jezdniach w Śródmieściu. Według zapewnień urzędników w najbliższy czwartek zacznie się ich wyznaczanie na Tamce. Konsultowane są projekty następnych tego typu udogodnień. Dziś Łukasz Puchalski spotyka się z burmistrzem Ursynowa w sprawie pasów na ul. Indiry Gandhi, Dereniowej i Beli Bartoka. Za kilka dni mamy się też dowiedzieć, czy rowerzyści będą mogli wjeżdżać na Stare Miasto.

Przeciąga się za to budowa dróg rowerowych. Dopiero w drugiej połowie tego roku ma się zacząć wytyczanie obiecywanej od wielu lat ścieżki na ul. Waryńskiego. Miejski Zakład Remontów i Konserwacji Dróg nie może się zaś uporać z wydłużeniem drogi rowerowej wzdłuż ul. Jagiellońskiej na Pradze.

Artykuł pochodzi z warszawskiego wydania lokalnego Gazety.

Więcej o:
Komentarze (3)
Veturilo pączkuje: w weekend kolejne 13 stacji
Zaloguj się
  • bbc_cube

    Oceniono 9 razy 7

    Ale wam zazdroszczę. W Krakowie do tej pory nie działają miejskie rowery i pomimo obiecanek nie zanosi się na uruchomienie. Nie mówię już o jakimkolwiek rozwoju. A byliśmy kiedyś pierwszym miastem z miejskimi rowerami. Ale pewnie ktoś się komuś nie 'odwdzięczył' i trzeba było projekt utrącić. Szkoda.

  • joasia101

    Oceniono 2 razy 2

    Ja też wam zazdroszczę, mimo że mieszkam w W-wie. Na Mokotowie.
    I jak się spojrzy na mapę stacji to właśnie na Mokotowie i Sadybie jest pusto. Zero Veturilo :(
    Ktoś wie dlaczego? I jak to zmienic?

  • glogowski81

    Oceniono 2 razy 0

    "Np. wieczorami na rogu Radzymińskiej i Piotra Skargi na Targówku stoi trzy razy więcej jednośladów, niż jest elektrozamków. Mieszkańcy muszą przypinać rowery jeden do drugiego."

    Może mi to ktoś wytłumaczyć? Dlaczego mieszkańcy przypinaja nie swoje rowery jeden do drugiego?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX