Rowerolucja na szczecińskim Starym Mieście. Jednokierunkowymi też pod prąd

Zmiana obejmie kilka ulic w najstarszej części Szczecina. Rowerzyści będą mogli jeździć pod prąd jednokierunkowymi jezdniami. Projekt organizacji ruchu ma być gotowy w najbliższych dniach.

Zmiany są wprowadzane na wniosek Stowarzyszenia Rowerowy Szczecin i w efekcie starań oficera rowerowego.

Pismo do Urzędu Miasta skierowane zostało jesienią 2012 r. Rowerzyści zwrócili się z prośbą o możliwość jazdy pod prąd dziewięcioma jednokierunkowymi ulicami. Na liście są ulice: Koński Kierat, Kuśnierska, Łaziebna, Mariacka, Podgórna, Rycerska, Staromłyńska, Tkacka, Herberta.

Trzeba dograć szczegóły

Jak nas poinformował wydział gospodarki komunalnej i ochrony środowiska, ten postulat zostanie wkrótce spełniony. W ciągu kilku dni gotowy będzie projekt nowej organizacji ruchu.

- Dopiero wówczas będzie wiadomo, czy faktycznie uda się wprowadzić wszystkie zmiany - mówi Tomasz Loga, oficer rowerowy.

Na etapie projektowania okazało się bowiem, że pomiędzy rowerzystami i projektantami są rozbieżności co do tego, które ulice można otworzyć dla cyklistów w obu kierunkach. Zdaniem projektantów część ulic jest zbyt wąska, by było to możliwe. Rowerzyści odpierają, że nie powinno być to przeszkodą. I podpierają się stanowiskiem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która w maju 2011 r. przygotowała opinię w sprawie dwukierunkowego ruchu rowerowego na ulicach i drogach jednokierunkowych. Czytamy w niej m.in. "żaden przepis polskiego prawa nie określa dla jezdni jednokierunkowej, na której można dopuścić dwukierunkowy ruch rowerowy minimalnej (ani maksymalnej) szerokości jezdni".

Co więcej, nie trzeba też malować na jezdni czerwonej ścieżki oznaczającej pas dla rowerzystów jadących pod prąd (czyli tak jak np. na ul. Rayskiego). "Zarządzający ruchem ma w tej mierze wolną rękę" - uważa GDDKiA.

Niezbędne jest jedynie oznakowanie pionowe, czyli znaki stojące na początku i końcu ulicy (i na skrzyżowaniach z ulicami, które do niej dochodzą).

Jak jest gdzie indziej

W Europie Zachodniej udostępnianie dróg jednokierunkowych dla rowerzystów, którzy chcą jechać pod prąd, jest coraz bardziej powszechne. W Belgii zarządca drogi ma obowiązek dopuszczać ruch rowerowy w obu kierunkach, jeśli szerokość jezdni ulicy jednokierunkowej jest większa niż 3 m. Na węższych jezdniach taka zmiana może być wprowadzona. We Francji od 1 lipca 2010 r. wszystkie ulice jednokierunkowe muszą być otwarte dla ruchu rowerowego w obu kierunkach. W Berlinie na ok. 200 km ulic jednokierunkowych dopuszczono ruch rowerowy w obu kierunkach.

Andrzej Kraśnicki jr

Artykuł pochodzi ze szczecińskiego wydania lokalnego Gazety.