Zatrzymaj się mając pierwszeństwo - Policja i Lidl o bezpieczeństwie rowerzystów [ABSURD ROKU]

Wiosna coraz bliżej i "specjaliści" od bezpieczeństwa znowu biorą się za straszenie rowerzystów wypadkami, wciskanie im kasków i kamizelek oraz dawanie niezbyt logicznych porad. Tym razem na pomysł wspólnej akcji wpadła Komenda Główna Policji i Lidl. Radzą by cyklista zatrzymywał się mając pierwszeństwo na skrzyżowaniu.

Właśnie rozpoczęła się wspólna akcja edukacyjna prowadzona przez Komendę Główną Policji i Lidla. W ramach akcji propagowane są rady dotyczące bezpieczeństwa rowerzysty na drodze. Znaleźć je można między innymi na stronie Lidla oraz w gazetkach promocyjnych tego marketu.

Niestety nie wszystkie rady jakie dają "specjaliści" z Komendy Głównej można uznać za dobre, albo nawet użyteczne.

Absurdalna rada od Policji

Wyobraźcie sobie, że jedziecie na rowerze po jezdni. W mieście lub na jakiejś drodze (np. krajowej) poza miastem - jak wolicie. Macie pierwszeństwo lub wręcz zielone światło na skrzyżowaniu, na które właśnie wjeżdżacie. Czy w takiej sytuacji hamujecie i zatrzymujecie się, by upewnić się, czy z bocznej uliczki nie wyjeżdża mistrz kierownicy nie zważający na przepisy?

Jasne, że nie. Nie jesteście przecież samobójcami! Nikt z Was pewnie nie chce zostać rozjechanym przez auto jadące za Wami (nierzadko ciężarowe lub autobus). Zwłaszcza, że jest to auto zwykle jadące szybciej niż rower, a więc mające większy problem z wyhamowaniem za niespodziewanie zatrzymującym się jednośladem. W dodatku kierowca takiego pojazdu spodziewa się wszystkiego, ale nie tego, że ktokolwiek przed nim zacznie nagle hamować na skrzyżowaniu mając zielone światło lub pierwszeństwo.

Niestety taki jest właśnie oficjalny przekaz (jeden z kilku) tej wspólnej akcji. Policja, instytucja powołana do prostego egzekwowania zapisów prawa, publicznie doradza zachowanie zupełnie nie korespondujące z tym prawem oraz mogące w wielu sytuacjach być śmiertelnie niebezpiecznym dla rowerzysty!

Inne błyskotliwe rady

Co jeszcze radzą "specjaliści" z KGP? Oczywiście zakup kasku i kamizelki. Nie jest to niczym nowym. Kaski policja próbowała rowerzystom wkładać na głowy od bardzo dawna - choćby były to kaski założone tył na przód, źle dopasowane i pogarszały bezpieczeństwo zamiast je poprawiać. Nie ważne też, że nie ma żadnych jednoznacznych dowodów i badań jednoznacznie potwierdzających ich skuteczność.

Z kamizelkami sprawa się ma podobnie - także tutaj policyjna mitologia ma długie tradycje. Zresztą policja robi to wbrew własnym statystykom twierdzącym, że znakomita większość zdarzeń drogowych z udziałem cyklistów ma miejsce w dzień i przy doskonałej widoczności. Za to ku uciesze producentów kamizelek.

Pewną nowością jest natomiast rada - dla odmiany słuszna - dotycząca zadbania o stan techniczny roweru i jego odpowiednie oświetlenie. Niestety akurat temu aspektowi poświęcono w akcji mało miejsca, nie wdając się w szczegóły co konkretnie kryje się za hasłem "stan techniczny roweru" czy "przepisowe oświetlenie". Szkoda! Wielu rowerzystów wciąż o tym nie wie.

Rafał Muszczynko

Więcej o: