Odśnieżanie tras rowerowych: Jest źle, ale lepiej niż rok temu!

Jeszcze kilka lat temu odśnieżanie dróg rowerowych było uznawane przez urzędników za kosztowną fantazję rowerzystów. Dziś już kilka miast w Polsce drogi rowerowe odśnieża, a kolejne z uwagą przypatrują się pionierom. Będzie coraz lepiej?

Do kanonu "złotych myśli" urzędników przeszła wypowiedź Jana Białka, pełnomocnika warszawskiego Zarządu Oczyszczania Miasta, który pytany o odśnieżanie tras rowerowych wypalił:

Ścieżki rowerowe będą czyszczone sporadycznie, więc zachęcam do saneczkarstwa.

Choć od tej wypowiedzi minęło już ponad 6 lat, okazała się być prorocza - w Warszawie wciąż dróg rowerowych się nie odśnieża. Nawet pasy rowerowe w jezdniach pozostają zaśnieżone, choć ulicami w nie wyposażonymi pługi jeżdżą po każdych opadach. Co więcej, ścieżki rowerowe w stolicy często służą jako miejsce do składowania śniegu zgarnianego z innych części ulic. Podobnie jak puste zimą stacje systemu Veturilo.

Warszawa nie jest jedynym miastem z tak archaicznym podejściem do odśnieżania. Podobnie zacofane w kwestii odśnieżania są między innymi Katowice, Białystok, czy Wrocław. Na tej liście szczególnie dziwi obecność tego ostatniego miasta, gdyż to Wrocław zachęcał na jesieni do tego, by nie porzucać roweru na zimę. W tej sytuacji brak zimowego utrzymania jest wręcz zaskakujący.

Są miasta, gdzie jest lepiej

Nie oznacza to, że podobnie absurdalne podejście ma miejsce w całym kraju. Jak okazało się z naszego niewielkiego poszukiwania, są w naszym kraju miasta, które trasy rowerowe odśnieżają.

Przykładami miast, które zdecydowały się odśnieżać drogi rowerowe są Kraków, Szczecin, Łódź i Gdynia. Nie jest to prawdopodobnie lista pełna.

Co do kilku miast (np. Rzeszów, Lublin) docierały do nas sprzeczne informacje dotyczące odśnieżania. Z kolei w Gdańsku miasto chwali się odśnieżaniem, a rowerzyści informują o nieprzejezdności nawet najważniejszych tras rowerowych przy Grunwaldzkiej, Hallera i w pasie nadmorskim.

Odśnieżają, ale nie wszędzie

Miasta, które odśnieżają trasy rowerowe, zwykle nie odśnieżają wszystkiego. Odśnieżane są tylko trasy najważniejsze - zwykle te będące elementami dłuższych ciągów komunikacyjnych, prowadzących do centrum miasta lub ważnych z innych powodów. Trasy rekreacyjne, krótkie skrawki ścieżek i trasy wzdłuż mniej ruchliwych uliczek, zwykle pozostają pod śniegiem. Nic w tym dziwnego - nie każda droga rowerowa musi być przejezdna zimą. To, że miasta skupiają się na oczyszczeniu tras wybranych, najważniejszych to dobrze.

Na przykład w Szczecinie opublikowano wręcz listę tras, które są odśnieżane. Wiadomo więc z góry, która trasa będzie przejezdna, a która nie - to ułatwia zaplanowanie podróży. Pozwala też rowerzystom kontrolować, czy miasto wywiązuje się z zobowiązań. Do ideału brakuje chyba tylko tego, by lista ta była przed kolejnym sezonem zimowym starannie skonsultowana z rowerzystami.

W Łodzi cykliści donoszą, że odśnieżane są głównie trasy do centrum i w centrum miasta. Za dużą poprawę w jakości odśnieżania miejscowi cykliści chwalą też Kraków. Pojedyncze sygnały o odśnieżeniu poszczególnych ulic dostawaliśmy też z kilku innych miast, w tym Poznania i Jeleniej Góry - nie wiadomo jednak czy jest to dzieło przypadku, czy świadomej działalności miasta.

Odśnieżanie nie zawsze"do czarnego"

Zwykle trasy rowerowe są tylko płużone, bez wykorzystywania soli. Oznacza to, że po oczyszczeniu pozostaje na nich warstwa bardziej ubitego śniegu lub nawet lodu. Rowerzyści są podzieleni odnośnie sensu takich działań. Jedni zauważają słusznie, że jazda po takiej nawierzchni jest znacznie mniej wygodna i bezpieczna niż jazda po jezdni - z reguły jednak czarnej i suchej. Nie brakuje też jednak zwolenników tej metody, którzy wolą białe drogi rowerowe niż sypanie na nie powodującej korozję elementów rowerów soli.

Mimo to część miast drogi rowerowe soli. Gdynia, niezbyt znana z wielkości ruchu rowerowego, zdaniem miejscowych cyklistów charakteryzuje się wysoką jakością w utrzymaniu zimowym. Podobne informacje otrzymaliśmy też od rowerzystów z Łodzi i Poznania - tam również wykorzystuje się sól i piach, a drogi rowerowe jeżeli już są oczyszczane, to starannie.

Co będzie dalej?

Wciąż wyraźnie widać niechęć znacznej części miast do odśnieżania tras rowerowych. Mamy już jednak pierwsze "jaskółki", liderów, pionierów którzy z większymi lub mniejszymi sukcesami eksperymentują przy odśnieżaniu tras rowerowych.

To ważne, bo zebrane przez te miasta doświadczenia, na pewno zaprocentują w przyszłości. Pozwolą wybrać najskuteczniejsze metody odśnieżania tras rowerowych jak najniższym kosztem. Pozwolą dopracować strategię współpracy miasta z cyklistami w celu wybrania tras najważniejszych, które powinny być odśnieżane. Pozwolą też przewidzieć koszty odśnieżania na podstawie realnych danych, a nie szacunków.

Paradoksalnie - doświadczenia zebrane przez dzisiejszych liderów mogą pomóc nie tylko im. To, że dziś niektóre miasta nie odśnieżają tras rowerowych, nie znaczy, że nie przekonają się do tego w przyszłości. A wtedy nie będą musiały zaczynać nauki od zera.

Rafał Muszczynko

Więcej o: