Ulica Mogilska w Krakowie - ze ścieżką rowerową, ale bez zwężenia

Jak zmieni się ul. Mogilska, której przebudowa ruszy za kilka miesięcy? Miasto zgodziło się na razie na budowę ścieżki rowerowej na całej długości, ale zawężeniu ulicy mówi: nie. Krakowskie organizacje społeczne zapowiadają, że wciąż będą przekonywać władze do zmiany decyzji.

Apel o wykorzystanie rozbudowy Krakowskiego Szybkiego Tramwaju do zasadniczej zmiany charakteru ul. Mogilskiej rozpoczęło w ubiegłym roku stowarzyszenie Przestrzeń-Ludzie-Miasto.

Jak twierdzi, tę zdegradowaną tranzytową ulicę można przerobić na atrakcyjną aleję i tym samym odzyskać ją dla mieszkańców, którzy coraz bardziej tej przestrzeni potrzebują: dzięki kolejnym inwestycjom wzrasta liczba użytkowników ulicy - pracowników biur, mieszkańców. Stąd propozycja zawężenia Mogilskiej do jednego pasa ruchu w każdym z kierunków, przeznaczenia przestrzeni dla pieszych, rowerzystów, zachowania miejsc postojowych dla samochodów.

Ponad tysiąc podpisów

Projekt "Aleja Mogilska" (swoje wizualizacje i opis pomysłu członkowie stowarzyszenia przedstawili na stronie internetowej i na Facebooku) zyskał w ostatnich miesiącach sporo zwolenników. - Pod naszą internetową petycją zebraliśmy ponad tysiąc podpisów. Do inicjatywy przekonaliśmy też większość przedsiębiorców, którym zależy przede wszystkim na zachowaniu miejsc postojowych i wyładunkowych. Zwróciliśmy się też do władz miasta z prośbą o konsultacje społeczne i zmianę projektu - mówi Kacper Kępiński ze stowarzyszenia Przestrzeń-Ludzie-Miasto.

Zgodnie z obecnym projektem przebudowy trakcji tramwajowej Mogilska zachowa obecny kształt - w każdym kierunku mają biec dwa pasy ruchu. - Nie możemy się zgodzić, by to zmienić. To spowodowałoby duże utrudnienia w ruchu w innych częściach miasta, m.in. na al. 29 Listopada i na al. Pokoju. Zawarliśmy już umowę z firmą Budimex na podstawie ustalonych wytycznych, więc całkowita zmiana projektu nie wchodzi w grę - tłumaczy Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

Przebudowa ul. Mogilskiej pochłonie prawie 143 mln zł, z czego ponad 68 mln pochodzi z dofinansowania unijnego. - Żeby zamknąć projekt na czas, musimy najpóźniej we wrześniu przekazać wykonawcy pozwolenie na budowę - dodaje Pyclik.

Nie zgadzamy się na betonowanie

W ostatnim czasie do inicjatywy "Aleja Mogilska" przyłączyły się też inne krakowskie organizacje społeczne, m.in. Kraków Miastem Rowerów i Stowarzyszenie ŁAD. Miastu wytykają przede wszystkim brak odpowiedniej konsultacji projektu z mieszkańcami i zapowiadają, że będą przekonywać władze do zmiany decyzji.

- Ubiegłotygodniowe spotkanie [zorganizowane przez radę Dzielnicy II - przyp. red.] z przedstawicielami ZIKiT to nie były konsultacje, ale raczej spotkanie informacyjne. Nie zgadzamy się na betonowanie obecnej sytuacji. Opinia użytkowników ulicy musi zostać uwzględniona - podkreśla Jan Szpil ze stowarzyszenia Kraków Miastem Rowerów.

Wiceprezydent Tadeusz Trzmiel przekonuje, że głos mieszkańców zostanie uwzględniony. - Sprawa jest cały czas na etapie projektu, gdyż przebudowa odbywać się będzie na zasadzie "zaprojektuj i zbuduj". Ostateczny projekt wykonawca przedstawi w sierpniu. Zgłosiliśmy mu już uwagi strony społecznej dotyczące wyznaczenia ścieżki rowerowej na całej długości i wprowadzenia elementów małej architektury. Nie możemy się jednak zgodzić na zawężenie jezdni do jednego pasa, bo to spowodowałoby zbyt duże utrudnienia w innych częściach miasta - zaznacza prezydent Trzmiel.

Racje obu stron

Z tą opinią nie zgadza się dr Andrzej Szarata, specjalista w dziedzinie inżynierii drogowej z Politechniki Krakowskiej.- Obie strony w tej dyskusji mają swoje racje. Nie uważam jednak, żeby zawężenie Mogilskiej spowodowało korki w mieście. W przeciwieństwie do na przykład Alej Trzech Wieszczów ta ulica ma alternatywy: al. Pokoju, al. 29 Listopada. Przede wszystkim w tej dyskusji brakuje jednak analiz. Miasto ma do tego narzędzia i powinno sprawdzić, jak zmieniłby się ruch. Samo mówienie "będą korki" to nie jest argument - podkreśla dr Szarata.

Pierwsze prace (pod stacją trakcyjną Wieczysta) ruszą już w lutym, nie spowodują jednak zmian w ruchu. Na razie nie wiadomo, jak zmieni się organizacja ruchu w drugiej połowie roku.

Artykuł pochodzi z krakowskiego wydania lokalnego Gazety.