W Gdańsku pojedziemy wolniej. ZDiZ rozszerza strefę "Tempo 30"

Miasto zapowiada, że do końca roku na połowie gdańskich ulic będzie obowiązywała strefa spowolnienia ruchu w mieście. - Zależy nam na uspokojeniu ruchu głównie w strefach mieszkaniowych i w strefach silnego uczęszczania przez ludzi - opowiada Katarzyna Kaczmarek z Zarządu Dróg i Zieleni.

Dziś na ok. 40 proc. gdańskich ulic obowiązuje strefa uspokajania ruchu. Do końca tego roku strefą tą ma zostać objęte ponad 50 proc. ulic. Tzw. strefy "Tempo 30" to obszary, w których obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h. Tam, gdzie to możliwe, spowolnienie ruchu jest połączone ze strefą skrzyżowań równorzędnych lub elementami spowolnienia ruchu. W zależności od miejsca są to progi zwalniające, wysepki, kocie oczka czy wyniesione przejścia dla pieszych. Docelowo Zarząd Dróg i Zieleni chce spowolnić ruch na wszystkich lokalnych ulicach Gdańska.

Rozwiązanie dobre, ale musi być przemyślane

Piotr Dąbrowski z OSK Carusek: - Takie rozwiązanie jest zasadne, jeśli faktycznie będzie dotyczyło bocznych, gęsto zamieszkanych ulic lub obszarów w pobliżu szkół, wejść do klatek schodowych. Gdyby dołączyć do tej akcji ulice bardziej przejazdowe, nikomu to się nie opłaci, bo to przecież bardzo wolne tempo, powiedziałbym, że takie rowerowe. Dlatego do tego tematu należy podchodzić bardzo ostrożnie. Tu też ważna będzie kampania edukacyjna, by przekonać kierowców, że te zmiany są wprowadzane dla ich bezpieczeństwa.

ZOBACZ TEŻ: Gdańsk - na ile rzeczywiście jest rowerowy?

Jak wybierane są ulice, na których będzie obowiązywała strefa "tempo 30"? - Przeprowadzamy analizę ruchu, sprawdzamy, jakie są potrzeby mieszkańców. Komisja bezpieczeństwa ruchu, której posiedzenia odbywają się co tydzień, przekazuje nam informacje o sytuacjach na poszczególnych ulicach. Na tej podstawie podejmuje decyzję o wprowadzeniu stref uspokojenia ruchu, czy zamontowaniu progu zwalniającego w określonym miejscu - tłumaczy Katarzyna Kaczmarek.

Spowolnienie - tak, ale nie wszędzie

ZDiZ uspokaja, że na głównych ciągach komunikacyjnych ruch nie będzie spowalniany. - Na przykład ul. Grunwaldzką jedziemy z prędkością 80 km/h, żeby zachować przepustowość. Chcemy, by to w strefach mieszkaniowych, w strefach silnego uczęszczania przez ludzi było bezpieczniej - dodaje Kaczmarek.

Policja również jest za rozszerzeniem strefy: - Z naszego punktu widzenia to rozwiązanie zasadne, jeśli chodzi o bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Jednym z argumentów jest to, że spowolnienie ruchu daje czas na reakcję zarówno dla kierującego, jak i pieszego. Policjanci nie prowadzą statystyk dotyczących tego zagadnienia, a wnioski dotyczące zasadności wprowadzenia spowolnienia ruchu wynikają z naszych obserwacji i doświadczeń - opowiada sierż. sztab. Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Będą włączane kolejne ulice

Do końca tego roku strefy "tempo 30" wprowadzone mają zostać w kolejnych dzielnicach: Oliwa - rejon ulicy Grottgera, Żabianka - rejon ulic Wejhera, Orłowska, Subisława, Rybacka, Chełm - ulica Wilanowska, Strzyża, Osowa - cała dzielnica z wyłączeniem ulic Kielnieńskiej i częściowo Barniewickiej, Wrzeszcz Dolny - rejon ulic Wajdeloty, Wybickiego, Kilińskiego, Brzeźno - rejon ulic Gdańskiej, Łozy, Portowców, Gałczyńskiego, Siedlce - rejon ulic Zakopiańskiej, Bema, Wyczółkowskiego, Ojcowskiej, Malczewskiego, Kościelnej. Mamy nadzieję, że do końca roku uda się włączyć do strefy nie tylko te ulice, ale i kilka innych. Docelowo strefą w późniejszych latach ma zostać objętych do 70 proc. gdańskich ulic - opowiada Kaczmarek.

Artykuł pochodzi z trójmiejskiego wydania lokalnego Gazety.