Roweres kończy sezon na miejski rower

Charakterystyczne, pomarańczowo-niebieskie rowery do końca tygodnia znikną z rzeszowskich ulic. Wypożyczalnia RoweRes podsumowuje sezon i planuje badania: - Dwie stacje będą funkcjonować zimą, ale tylko do wewnętrznego użytku. Planujemy testować zasilanie - mówi Małgorzata Mac z sieci bezobsługowych wypożyczalni.

- Np. w Skandynawii rowery jeżdżą przez całą zimę, ale u nas nie ma takiej kultury rowerowej jak tam. Nie jesteśmy też na takie rozwiązanie przygotowani - twierdzi Mac. - W poniedziałek złożyliśmy pismo informujące pana prezydenta, że do końca weekendu rowery znikną z ulic - dodaje.

Do magazynów trafi 100 pojazdów, którymi dysponuje rzeszowski RoweRes. Podczas sezonu mieszkańcy mogli je wypożyczać w 18 stacjach, zasilanych głównie przez panele fotowoltaiczne. Jak zauważają użytkownicy miejskich pojazdów, przy braku słonecznej aury niektóre bazy po kilku godzinach zwyczajnie przestawały działać. Kłopot był też np. ze stacją przy placu Wolności, która często była nieczynna.

- To problemowe miejsce. Światło słoneczne nie dochodzi do bazy, bo zasłaniają ją drzewa. Jedna piąta stacji jest dodatkowo zasilana przez akumulatory, a część wymaga interwencji pracowników - mówi Małgorzata Mac. Dodaje, że prąd wyczerpuje nie tyle wypożyczenie pojazdu, ale samo sprawdzenie karty, co codziennie robi wielu klientów RoweResu.

- Jeżdżąc po Europie, obserwuję różne rozwiązania i trendy w wykorzystywaniu energii słonecznej. Jeszcze 5 lat temu panel musiał mieć dostęp słońca przez cały czas, teraz niekoniecznie. Można je rozbudowywać czy unowocześniać - opowiada Mac. Nie uściśla jednak, na czym miałaby polegać ewentualna rozbudowa paneli na stacjach w Rzeszowie.

Nowy sezon RoweRes planuje rozpocząć pierwszego kwietnia rajdem rowerowym. Zapowiada też kolejne rowerowe imprezy.

Artykuł pochodzi z rzeszowskiego wydania lokalnego Gazety.

Więcej o: