Gazeta.pl > Rowery >  informacje

Jak wygląda produkcja roweru? [ZDJĘCIA][WIDEO]

Rafał Muszczynko
16.10.2012 10:16
A A A Drukuj
Fabryka rowerów Kross w Przasnyszu

Fabryka rowerów Kross w Przasnyszu (fot. Rafał Muszczynko)

Ekipa Polski na Rowery odwiedziła fabrykę rowerów Kross w Przasnyszu. Mieliśmy okazję zobaczyć, jak wygląda - krok po kroku - produkcja rowerów tej marki.

ZOBACZ TEŻ: Z wizytą w fabryce Kross w Przasnyszu [WIDEO][ZDJĘCIA]

Od gołej ramy

Cały proces produkcyjny zaczyna się od gołej ramy. Ramy te nie są spawane w Przasnyszu, lecz przyjeżdżają od zewnętrznych kooperantów. Tak robi obecnie niemal każdy producent rowerów w Europie. Produkcja ram na dalekim wschodzie jest bowiem znacznie tańsza. W dodatku chińscy kooperanci są w stanie wykonać niemal od ręki dowolną liczbę ram według wskazanego przez zamawiającego projektu i to niezależnie, czy mówimy o konstrukcjach ze stali, aluminium czy kompozytów - to coś, do czego nie są zdolne fabryki w Polsce. Dlatego w Europie obecnie wytwarza się praktycznie tylko najdroższe ramy, produkty małoseryjne (np. ramy rowerów poziomych) i produkty wykonywane na zamówienie, produkowane ręcznie. Takie ramy, w odróżnieniu od tych seryjnych z Chin, kosztują jednak od kilkuset do kilku tysięcy złotych (często bliżej tej drugiej granicy).

Z kontenera do lakierni

Do fabryki Kross w Przasnyszu ramy przyjeżdżają w kontenerach. Po ich rozpakowaniu są dokładnie oczyszczane metodą piaskowania. Podobny los spotyka też nieamortyzowane widelce (widelce z amortyzacją trafiają do fabryki już pomalowane).

Błyszczące ramy jeszcze przed malowaniem /fot. Rafał Muszczynko

Po oczyszczeniu błyszczące aluminium trafia prosto do maszyny lakierniczej. Kross chwali się, że posiada największą w Europie lakiernię ram rowerowych.

Malowanie proszkowe ramy /fot. Rafał Muszczynko

Pierwszym elementem malowania jest nałożenie na ramę proszku lakierniczego. Proszek ten, dzięki naładowaniu elektrostatycznemu przywiera do ramy bardzo równomierną warstwą.

Pomalowana rama trafia do pieca. /fot. Rafał Muszczynko

Tak pomalowana rama jest bardzo narażona na uszkodzenia nietrwałej jeszcze powłoki lakierniczej. Dlatego ze stanowiska lakierniczego ramy trafiają wyciągiem prosto do pieca, gdzie są wygrzewane. Dopiero proces wygrzewania zamienia proszek w twardą i wytrzymałą powłokę lakierniczą.

Ponieważ większość ram malowana jest na więcej niż jeden kolor, zwykle poza prostym malowaniem rama przechodzi też proces zakrywania szablonami części, które nie mają być malowane i powtórnego malowania na kolejne kolory.

Naklejanie nalepek z nazwą modelu i marką roweru. /fot. Rafał Muszczynko

Kolejnym etapem przygotowania ram jest naklejanie nalepek z nazwą firmy i modelu oraz innymi oznaczeniami.

Ramy pomalowane lakierem bezbarwnym jadą do pieca na ostateczne wygrzanie powłoki lakierniczej. /fot. Rafał Muszczynko

Na końcu ramy (różnych modeli i kolorów) trafiają jeszcze wspólnie do malowania lakierem bezbarwnym. Lakier ten nie tylko podnosi wytrzymałość na uszkodzenia całej powłoki lakierniczej, ale dodatkowo zabezpiecza też przed uszkodzeniem naklejki.

Zanim trafią na montaż, ramy przechodzą jeszcze procedurę sprawdzenia jakości malowania.

Obręczownia

Profile aluminiowe, z których zostaną stworzone opręcze /fot. Rafał Muszczynko

Równolegle do przygotowania ram, w fabryce Kross pracuje linia wytwarzająca obręcze rowerowe. Do fabryki przyjeżdżają one jako proste aluminiowe profile, już pomalowane (właściwszym słowem byłoby: anodowane) na właściwy kolor.

Gięcie profili do kształtu obręczy. W tle także cięcie obręczy na odcinki. /fot. Rafał Muszczynko

Pierwszym elementem linii produkcyjnej obręczy jest oczywiście ich odpowiednie profilowanie, by z prostego profilu stały się okrągłe. Zależnie od potrzeb linia jest w stanie produkować obręcze do kół w rozmiarze 24, 26 i 28-29 cali (obręcze obu ostatnich rozmiarów są identyczne wymiarami).

Efektem pracy poprzedniej maszyny jest długa i ciasna spirala. Dlatego kolejnym etapem produkcji jest pocięcie profilu na odcinki tak, by obręcze stały się okręgami.

Wiercenie otworów na nyple, szprychy i wentyl. /fot. Rafał Muszczynko

Późniejszym elementem produkcji jest wiercenie otworów w obręczach. Robi to cały rząd maszyn, bowiem w zewnętrznym profilu otwory mają inną średnicę i wymagają innych wierteł niż otwory w ściance wewnętrznej.

Łączenie obu końców obręczy. /fot. Rafał Muszczynko

Na końcu oba końce obręczy łączy się ze sobą. Wbrew temu, co uważa wiele osób, końce nie są ze sobą spawane, ani zgrzewane. Łączy się je wbijając w profil specjalne pręty, które będą miały za zadanie utrzymać obręcz w całości.

Montaż kół

Prosto z linii produkcyjnej, obręcze trafiają na dział montażu kół. To tutaj koła są zaplatane, centrowane i wyposażane w ogumienie. W fabryce Krossa znajduje się kilka równoległych linii produkcji kół.

Produkcja koła zaczyna się od przygotowania zestawu piasta plus szprychy. /fot. Rafał Muszczynko

Pierwszym elementem złożenia koła jest przygotowanie piasty ze szprychami. Odbywa się to ręcznie, na kilku równoległych stanowiskach.

Zaplatanie kół odbywa się pół-automatycznie. /fot. Rafał Muszczynko

Na drugie stanowisko trafia komplet piasta plus szprychy oraz obręcz z obręczowni. To tutaj koło jest zaplatane. Proces odbywa się półautomatycznie - pracownik ręcznie umieszcza szprychy w otworach w obręczy, pamiętając o odpowiedniej kolejności, a maszyna automatycznie zakłada i wstępnie wkręca na szprychy nyple.

Naciąganie szprych i centrowanie koła odbywa się automatycznie. /fot. Rafał Muszczynko

Kolejne stanowiska są już automatyczne i stanowią szczególną dumę firmy Kross. Koło automatycznie przetacza się z maszyny do maszyny, a na kolejnych stanowiskach szprychy są naciągane, a koło podlega centrowaniu. Proces ten dokładnie pokazaliśmy na naszym filmie (patrz wyżej).

Stanowisko zakładania ogumienia /fot. Rafał Muszczynko

Zaplecione koła z maszyn staczają się prosto na stanowisko zakładania ogumienia. Tutaj pracownicy uzbrajają koła w opaski, opony i dętki. Tylne koła wyposażane są także w tylną zębatkę (wolnobieg lub kasety - zależnie od modelu).

Montaż kierownic

Stanowiska montażu kierownic. /fot. Rafał Muszczynko

Oddzielną, choć krótką linię montażową posiadają również kierownice. Tutaj łączy się je z mostkami, po czym umieszcza na nich manetki, klamki i chwyty (gripy). Montuje się też takie akcesoria jak dzwonki.

Montaż końcowy

Koła, kierownice i ramy trafiają w końcu na linie montażu końcowego. Kross posiada cztery takie linie. Na nich rower jest składany ostatecznie.

Hamule są pierwszym elementem przykręcanym do ramy roweru. /fot. Rafał Muszczynko

Bezpieczeństwo rowerzystów zapewne jest dla Krossa szczególnie ważne, bowiem do gołej ramy jako pierwsze trafiają właśnie hamulce.

Nabijanie łożysk sterowych / fot. Rafał Muszczynko

Na kolejnym stanowisku rama i widelec mają nabijane łożyska sterowe.

Stanowisko montażu suportu i tylnej przerzutki. /fot. Rafał Muszczynko

Jeszcze dalej przykręcany jest suport oraz tylna przerzutka.

Ramy już po uzbrojeniu w widelec i kierownicę. /fot. Rafał Muszczynko

Kolejne stanowisko to miejsce, gdzie widelec, uzbrojona już kierownica i rama spotykają się. Stąd rowery powieszone na hakach transportowane są na montaż końcowy.

Linia montażu osprzętu. /fot. Rafał Muszczynko

Tam, na kilku kolejnych stanowiskach pojazdy uzbrajane są w koła, napęd (korbę, łańcuch), linki i pancerze oraz inne elementy.

Regulacja i pakowanie

Stanowiska regulacyjne - to tu ustawiane są przerzutki i hamulce. /fot. Rafał Muszczynko

Końcówkę linii montażu stanowią stanowiska regulacyjne. To tutaj ustawia się przerzutki i hamulce. Pracownicy na regulację obu hamulców i przerzutek mają łącznie około minuty.

Przygotowanie właśnie zbudowanych rowerów do pakowania. /fot. Rafał Muszczynko

Później rower przygotowywany jest do pakowania. Zdejmowane jest przednie koło, przed uszkodzeniami w transporcie zabezpiecza się ramę, widelec, korbę i inne elementy. Do kompletu dołącza się też instrukcję, kartę gwarancyjną i... pedały. Te ostatnie do roweru zostaną dokręcone po raz pierwszy dopiero po dojechaniu do sklepu.

Końcowy efekt pracy fabryki - rowery zapakowane w kartony i gotowe do wysyłki / fot. Rafał Muszczynko

Na koniec rower trafia do kartonu, w którym trafi najpierw na magazyn, a później do sklepu rowerowego. Dopiero w sklepie odbędzie się końcowy montaż i ostateczna regulacja. Dlatego tak istotne jest, by rower kupować u specjalisty, a nie w miejscu przypadkowym (hipermarket, bazar itp).

CZYTAJ TEŻ: Jak kupować rower, jaki rower wybrać?

Rafał Muszczynko

Redakcja Polski na Rowery pragnie podziękować firmie Kross z Przasnysza za możliwość zwiedzenia fabryki i poznania procesu produkcyjnego.

Przyłącz się wirtualnie do akcji POLSKA NA ROWERY - załóż i pisz bloga!
Komentarze (122)
Zaloguj się
  • avatar
  • avatar

    pregierz

    Oceniono 126 razy 112

    No proszę, bez slajdów, ciekawie, interesująco... da sie ?! Da Się !!
    Szkoda ze to tylko rodzynek w gazecinie a nie linia programowa.

  • avatar

    Gość: czajnix

    Oceniono 94 razy 88

    Bardzo fajny pomysł że taki reportaż powstał. Teraz przynajmniej mam rozeznanie jak chociaż w części to wygląda.

  • avatar
  • avatar
  • avatar
  • avatar

    Gość: hhjh

    Oceniono 70 razy 30

    W POlsce też była taka fabryka nazywała się ROMET mieściła się w Bydgoszczy ale związki zawodowe na czele z Janem R doprowadziły do upadku i POwstania bezrobocia.Gratulacje dla pana Jana R

  • avatar
  • avatar

    Gość: fixixi

    Oceniono 6 razy 6

    wygląda na to że najbardziej zaawansowaną technologicznie czynnością w tej fabryce jest to aby robotnik działu produkcji kół odpowiednio włozył szprychy w obręcz, które później nastawi maszyna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX