Jeździmy dużo, po słabych drogach i nie chcemy kasków. CBOS zapytał Polaków o rowery

Centrum Badań Opinii Społecznej wykonało badanie "Polacy na rowerach". W ramach ankiet sprawdzono nie tylko jak często wsiadamy na jednoślady, ale także w jakim celu i z jakich pobudek. Polaków przepytano też odnośnie infrastruktury rowerowej i bezpieczeństwa. Wyniki są bardziej niż ciekawe.

Jazda na rowerze jest w Polsce popularna mimo źle ocenianej infrastruktury rowerowej, braku poczucia bezpieczeństwa na naszych drogach oraz licznych innych kłopotów, na jakie skarżą się respondenci.

Taki ogólny wniosek wynika z badania  "Polacy na rowerach" przeprowadzonego przez Centrum Badań Opinii Publicznej. Badanie pokazuje jak gigantyczny potencjał tkwi w rozwoju ruchu rowerowego i co należy zrobić, by choć w części go wykorzystać.

Rowerem jeździmy coraz chętniej

Jak często jeździmy na rowerze?

Na rowerze jeździ już 70% Polaków. Okazjonalnie na jednoślady wsiada 13% badanych, znacznie większa część jeździ od czasu do czasu (35%) lub systematycznie (22%). Osoby, które w ogóle nie jeżdżą na rowerze to najczęściej osoby starsze, często emeryci i renciści.

Liczba rowerzystów nie tylko jest duża. Coraz więcej rowerzystów używa roweru przez cały rok. Wśród osób, które korzystają z roweru, jeżdżenie niezależnie od pogody i pory roku deklaruje już prawie co czwarta osoba (23%). Trzy czwarte (77%) cyklistów wciąż korzysta z roweru wyłącznie, kiedy jest ciepło i sucho.

Po co wsiadamy na rower?

Już co druga osoba wykorzystuje rower do transportu.

Co prawda wciąż króluje wykorzystanie roweru do rekreacji (74%), ale dokładnie 50% jeżdżących deklaruje transportowe wykorzystywanie roweru! 32 procent cyklistów korzysta z roweru dla zdrowia. Tylko 5% używa swojego pojazdu do jazdy wyczynowej, sportowej (wyścigi, jazda terenowa). 5% wykorzystuje też rower do celów innych niż powyższe.

Warto też zwrócić uwagę na zestawienie częstotliwości jazdy ze sposobem wykorzystywania roweru. Osobom, które jeżdżą systematycznie, rower najczęściej służy jako środek komunikacji (71%), nieco rzadziej do rekreacji (65%) lub jako narzędzie do ćwiczeń, natomiast zdecydowanie rzadziej do jazdy sportowej. Jeżdżący od czasu do czasu i okazjonalnie na pierwszym miejscu wskazali natomiast jazdę rekreacyjną (odpowiednio: 78% i 75%) a rzadziej jazdę rowerem jako sposób na przemieszczanie się (42% i 32%).

Oznacza to, że to rowerzyści "transportowi", mimo mniejszej reprezentacji ilościowej, mogą pokonywać na rowerach największą liczbę kilometrów. To do ich potrzeb powinna być więc dostosowana infrastruktura rowerowa w miastach. Wyraźna niska reprezentacja rowerzystów "sportowych" pokazuje też, że w Polsce istnieje wyraźne zapotrzebowanie na szlaki rowerowe do spokojnej, rodzinnej turystyki - bez ekstremy w postaci jeżdżenia po korzeniach, kamieniach i błocie.

Jeździmy rowerem gdyż...

Rower jest wygodny, szybki i tani - deklarują rowerzyści.

Osobom, wykorzystującym rower jako środek komunikacji zadano dodatkowe pytanie o motywy tego wyboru. Połowa z nich (49%) wybiera rower, bo nim jeździ się szybciej i wygodniej niż innymi środkami komunikacji. Dwie piąte (41%) badanych uznało, że jazda rowerem jest po prostu tańsza. Jedna trzecia (34%) dba w ten sposób o swoje zdrowie. Prawie co piąta osoba (19%) praktycznie nie ma innej możliwości (najczęściej są to mieszkańcy wsi). Niespełna jedna piąta respondentów (18%) wybiera rower ponieważ nie szkodzi on środowisku.

Badania wykazały więc rzecz oczywistą - rower jest szybki, wydajny, tani i po prostu praktyczny. A rowerzyści są tych faktów świadomi.

Infrastruktura rowerowa wciąż jest marna

Rowerzyści źle oceniają budowaną dla nich infrastrukturę

Badanie wyraźnie wskazuje na żenujący stan rowerowej infrastruktury w naszym kraju. Większość korzystających z roweru (64%) nie czuje się bezpiecznie jeżdżąc po naszych drogach i ulicach. Tylko co trzeci badany (35%) nie odczuwa większego zagrożenia, z czego zdecydowanie bezpiecznie na naszych drogach czuje się zaledwie 4% rowerzystów. Nisko oceniamy też stan infrastruktury rowerowej w swojej najbliższej okolicy - tylko 38% respondentów ocenia go dobrze, a aż 58% źle. mieszkańcy dużych miast.

Także pośród najczęściej wskazywanych przez badanych przeszkód w jeździe rowerem najczęściej wymieniano przeszkody infrastrukturalne. I tak zdaniem dwóch trzecich respondentów (67%) największym problemem jest brak ścieżek, dróg lub specjalnie wyznaczonych pasów rowerowych. Sporym problemem (62%) jest zagrożenie ze strony kierowców, często także wynikające wprost z tego, że np ulica zachęca kierowców do jazdy z prędkością wyższą niż dopuszczalna.  Rowerzystom przeszkadza również brak szerokiego pobocza przy drogach (61%) i zły stan dróg oraz ścieżek rowerowych  (48%). Dokuczliwy jest też brak bezpiecznych miejsc do pozostawienia roweru (42%). Rzadziej rowerzystom przeszkadzają piesi wchodzący na ścieżkę (36%) oraz niebezpieczna jazda innych rowerzystów (17%).

Bezpieczeństwo na rowerze

Piesi oceniają rowerzystów

W tym kontekście ciekawe są odpowiedzi na kolejne badania. Z sondażu wynika, że co czwarty badany pieszy (24%) czuje zagrożenie ze strony rowerzystów np jeżdżących po chodnikach. Większego strachu nie odczuwają aż trzy czwarte respondentów (75%). Rowerzystów obawiają się bardziej mieszkańcy dużych miast niż mieszkańcy wsi, co rzecz jasna wynika z tego, że na wsi ruch (zarówno pieszy jak i rowerowy) na drogach jest zwykle znacznie mniejszy i nie występuje deficyt przestrzeni do bezpiecznego minięcia się.

Rowerzyści uważają się za praworządnych uzytkowników drogi.

Z sondażu wynika też, że zdecydowana większość, bo aż trzy czwarte cyklistów (73%), deklaruje, że zawsze jeździ zgodnie z przepisami. Jedna piąta (23%) przyznaje, że do przepisów stosuje się "na ogół", a 4% badanych powiedziało, że w praktyce różnie bywa. Co ciekawe wyniki tych badań potwierdzają także analizy statystyk wypadków z udziałem rowerzystów. Winnymi zdarzeń drogowych częściej są kierowcy niż rowerzyści.

Kaski powinny być dobrowolne

CBOS zapytał też o obowiązek jazdy w kasku. Ponad połowa ogółu badanych (54%) jest przeciwna przepisowi o obowiązkowej jeździe w kasku - ich zdaniem decyzja powinna należeć wyłącznie do rowerzysty. Za obowiązkiem jazdy w kasku opowiedziało się 42% badanych.

Rowerzyści w większości są przeciw obowiązkowi jazdy w kasku

Ważniejsze są jednak wyniki badania wśród samych rowerzystów. Tylko co trzeci jeżdżący na rowerze (35%) uważa, że taka regulacja prawna jest potrzebna i powinna obowiązywać. Aż 62% jest przeciwnych nakazowi jazdy w kasku! Dla porównania, w grupie osób zupełnie niejeżdżących na rowerze obowiązkowe kaski popiera 59% osób, a przeciw jest 35%.

Wyniki te obrazują to, co organizacje rowerowe mówią od dawna - kaski jako panaceum na bezpieczeństwo cyklistów propagują głównie osoby nie mające praktycznej wiedzy i doświadczenia w temacie jazdy rowerem.

Alkohol na rowerze

Zdania odnośnie alkoholu na rowerze wciąż są podzielone

Sporo kontrowersji budzi temat jazdy na rowerze po spożyciu niewielkiej ilości
alkoholu, np. jednego piwa. Ponad dwie trzecie Polaków (68%) jest za zakazem jazdy
na rowerze pod wpływem jakiejkolwiek ilości alkoholu. Jazdę po jednym piwie dopuszcza
co trzecia osoba (29%).

Bardziej liberalni w tej kwestii są mężczyźni (42%) niż kobiety (18%). Na opinię w tej kwestii wpływa również wykształcenie - im jest ono wyższe, tym mniej jesteśmy restrykcyjni, oraz wiek - osoby młode częściej są zdania, że można jeździć na rowerze po wypiciu jednego piwa.

Rafał Muszczynko