Warszawa: Miejskie rowery już czekają. Od sierpnia będą jeździć

Dołączymy do miast europejskich z siecią miejskich wypożyczalni rowerowych. W magazynach rowery już czekają, na ulicach staną 1 sierpnia. Place gotowe, właśnie zaczyna się montaż terminali i stojaków

Miejskie rowery zrewolucjonizowały transport w wielu europejskich miastach, w ostatnich latach m.in. w Paryżu i Londynie. W zakorkowanych metropoliach dwa kółka sprawdzają się zwłaszcza na niezbyt długich dystansach. Są dwa podstawowe warunki powodzenia takiego systemu: wypożyczenie kosztuje niewiele, a sieć tzw. stacji rowerowych jest na tyle gęsta, że bez problemu można zaplanować podróż po mieście.

Już przykręcają siodełka

Zarząd Transportu Miejskiego wybrał w konkursie nazwę dla naszego systemu Veturilo (w języku esperanto oznacza to "środek transportu").

- Zostały niecałe dwa tygodnie. To kluczowe dni. Miejmy nadzieję, że firma Nextbike, która wdraża system, zdąży ze wszystkim przed 1 sierpnia - mówi Łukasz Puchalski z ZTM, który koordynuje prace przy systemie. Tomasz Wojtkiewicz, prezes Nextbike Polska zarzeka się, że termin będzie dotrzymany.

ZOBACZ TEŻ: Rower publiczny - dlaczego jednym się udaje, a innym nie?

Do Warszawy dotarła już z Niemiec większość z blisko 1000 rowerów. Są przygotowywane do jazdy w magazynie na Młocinach. Trzeba m.in. przykręcić siodełka, które przyjechały osobno, a także zamontować koszyki na kierownicy na teczkę czy zakupy i logo systemu.

Przygotowania widać też na ulicach. Np. na Ursynowie, gdzie pojawi się 13 stacji, utwardzono już niewielkie place, na których staną stojaki i terminale służące do wypożyczania rowerów. Takie miejsca z płyt chodnikowych można zobaczyć m.in. w rejonie SGGW na ul. Anody (dawniej Rosoła) czy na rogu Rosoła i Gandhi. W Śródmieściu zaczął się już montaż pierwszych stojaków i terminali. W przyszłym tygodniu pojawią się następne.

Teren pod stację Veturilo przy kampusie SGGW na Ursynowie
Teren pod stację Veturilo przy kampusie SGGW na Ursynowie

W pierwszym etapie - w sierpniu - uruchomionych zostanie 57 stacji: 31 na północnym Śródmieściu, 13 - na Ursynowie, 11 - na Bielanach i dwie (od 15 sierpnia) - w Wilanowie. Dzięki podpisaniu umowy między ZTM i władzami Bemowa użytkownicy Veturilo (i na odwrót) będą mogli korzystać także z rowerów i stacji systemu Bemowo Bike, który działa tam od wiosny.

W marcu przyszłego roku system ma się powiększyć głównie o Śródmieście Południowe, część Ochoty i Pragi. Wtedy w ponad 120 stacjach ma być dostępnych niemal dwa i pół tysiąca rowerów. ZTM liczy także, że system będzie się rozrastał dzięki prywatnym firmom, które mogą dokładać się do montażu stacji pod ich siedzibami i zakupu rowerów.

Łatać dziury w sieci rowerowej

- Miejski system rowerowy będzie się cieszył ogromnym powodzeniem. Przede wszystkim z powodu ogromnych korków w Warszawie. Wiele osób przekona się, że tak jest szybciej - przewiduje Rafał Muszczynko, działacz Zielonego Mazowsza i Warszawskiej Masy Krytycznej. - Ale będzie też druga strona medalu. Na rower wsiądzie dużo osób nieprzygotowanych. Przy braku odpowiedniej infrastruktury rowerowej może dochodzić do wielu konfliktów między cyklistami, pieszymi i kierowcami - dodaje.

ZOBACZ TEŻ: Czym rower miejski różni się od wypożyczalni?

Zwłaszcza w Śródmieściu brakuje ścieżek czy pasów rowerowych. Dopiero w maju wiceprezydent Jacek Wojciechowicz zapowiedział, że miasto przygotuje analizę, która powie, w jaki sposób szybko można uzupełnić "dziury" w sieci rowerowej. Taki dokument powstaje w miejskim biurze drogownictwa i komunikacji. Nie wiadomo jednak, kiedy pojawią się udogodnienia rowerowe na ulicach.

Kto chce korzystać z miejskich rowerów, może poznać szczegóły na stronie internetowej Veturilo.waw.pl. Najpierw trzeba się zarejestrować. Należy wprowadzić swoje dane, m.in. numeru telefonu, i zrobić przelew, tzw. opłatę inicjalną - 10 zł. Po otrzymaniu potwierdzenia i numeru PIN-u będzie można wypożyczać rower. W poniedziałek, czyli w pierwszym dniu działania serwisu, zarejestrowało się w nim blisko 300 osób.

W Warszawie wypożyczenie dwóch kółek na 20 minut będzie darmowe. Do godziny zapłacimy złotówkę, za drugą 3 zł, za trzecią 5 zł, a za czwartą i następne 7 zł.

Artykuł pochodzi z warszawskiego wydania lokalnego Gazety.