Bike Maraton w Zdzieszowicach - pierwsze podium dla drużyny Polski na Rowery

W przepięknym słońcu wystartował w Zdzieszowicach wielobarwny peleton kolarzy preferujących wertepy, górki i ostre zjazdy. Druga odsłona Bike Maratonu to także kolejny, udany start ekipy Polska Na Rowery.

Nie tylko ze względu na to, że wszyscy w dobrych humorach dotarli do mety, ale również dlatego, że cała drużyna pnie się do góry w klasyfikacji punktowej. Autorką największego sukcesu w klasyfikacji indywidualnej stała się Iwona Jankowska, która „wyjechała” dla drużyny pierwsze „pudło” zajmując trzecie miejsce w kategorii Mega Masters 2 K5 . Gratulujemy!

Wrażeniami ze Zdzieszowic podzielą się z nami członkowie drużyny Polska Na Rowery

Wojciech Kamysz:

Muszę przyznać, że organizatorzy wykazują się sporą pomysłowością przy układaniu tras. Tym razem nie miałem praktycznie poważniejszych problemów sprzętowych i ukończyłem zawody bez żadnego upadku. Czas- 03:11:10 na 48km nie powala, ale niestety skurcze mięśni po dłuższej jeździe dawały się we znaki i pomimo moich wcześniejszych przygotowań, maraton w Zdzieszowicach obnażył moje wielkie braki jazdy w terenie. Jednak wzniesienia znajdujące się na terenie Wrocławia nie oddają tego co dzieje się górach. Można nauczyć się na nich podstaw techniki jazdy przy zjazdach i krótkich podjazdach, ale wytrzymałości raczej się nie zbuduje, no chyba że ktoś lubi robić po kilkadziesiąt powtórzeń.

Reasumując: jazda duktami leśnymi z długimi dość trudnymi podjazdami i zjazdami bardzo przypadła mi do gustu i mniej więcej wiem co mam poprawić/ćwiczyć w swojej jeździe. Mimo sporego dla mnie wysiłku chciałbym, żeby następne edycje zapewniły mi tyle satysfakcji i frajdy co dzisiejszy maraton.

Darek Krawczyk:

Walczymy o miejsce w pierwszej 10-tce. Jest nieźle, ale musi być jeszcze lepiej. Dziękujemy dziewczynom, za wspaniałą walkę. Wierzę, aż niedługo paru chłopaków też wyruszy na trasy giga. To tylko 20 km więcej. Damy radę.

Następna edycja to płaski etap w Wieluniu. Sporą część stanowią piaszczyste leśne drogi. 2000+ punków będzie nasze!

Adam Leńczyk:

Przepiękna pogoda i piękne, gościnne okolice. Bikemaraton w Zdzieszowicach jechałem 3 lub 4 raz i należy on do moich ulubionych. Jest tak niepozorny, a jest w nim wszystko co w MTB być powinno. Różne nawierzchnie: asfalt, szuter, ściółka leśna, lekkie mokradełka - wczoraj jednak przesuszone, kamieniste lub gruntowe wertepy, trawa , piasek, a do tego przeszkody terenowe (tradycyjne już schody) i ładne krajobrazy, ciekawe miejsca i zjawiska krajoznawczo-turystyczne. Warto je zauważyć podczas jazdy. Może nieco brakuje tej ostrości terenu , którą ma Bielawa, Piechowice czy Polanica, ale to nie jest wadą tylko wyróżnikiem. Niepozornie urozmaicony teren z Górą Św. Anny w kulminacji serwuje wszystkim kolarzom, to co w rowerowym wyścigu najpiękniejsze: dające solidnie w kość podjazdy nagradzane długimi i bardzo szybkimi zjazdami. I na to wszystko nałożona kolorowa od barw koszulek, wielokilometrowa wstążka nas, kolarskiej braci, a było nas wczoraj jadących chyba ok. 1500 osób.

Start tradycyjnie w tym samym miejscu, przy parku miejskim z muzyczną oprawą przesympatycznej Orkiestry Zakładów Kokosowniczych umilającej nam czas światowymi i regionalnymi standardami muzycznymi z "Karolinką" , czy kawałkami z repertuaru chyba Glena Millera i jego orkiestry. Startowi tradycyjnie już towarzyszyli mieszkańcy z gorącym i serdecznym dopingiem, od początku do końca każdego dystansu.

Po starcie, na trasie, zadbaliśmy aby na mecie było nas pełno, bo chyba co kilkanaście lub najwyżej co 20-30 minut na metę wpadał kolarz "Polski na Rowery". I tak było do samego końca etapu. A i Tombolę przetrwaliśmy w grupie, choć tym razem bez sukcesu.

Teraz dwa tygodnie spokojnych przygotowań przed Wieluniem, których wszystkim życzę. A potem będą już góry i ostra orka na trudnych, sudeckich i beskidzkich trasach. Ale będzie jazda ... !!!

Podsumowanie: 1 osoba na GIGA, 5 osób (w tym 2 dziewczyny) i Iwona, mimo defektów na trasie, na podium w kategorii | MEGA oraz 4 osoby na Mini (Medano). Rozkład również korzystny ze względu na punktację drużynową.