Rowerowe innowacje z Wrocławia

Nie tak dawno Konrad pisał o 7 rowerowych Cudach z Polski i ze świata. Szkoda, że wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze o najnowszej realizacji z Wrocławia - miejsce na polskiej liście byłoby jak w banku.

Dwie wrocławskie inwestycje są szeroko chwalone za innowacyjność, zarówno przez cyklistów z Wrocławia, jak i tych z innych rejonów Polski. Daniel Chojnacki, wrocławski Oficer Rowerowy, bezpośrednio odpowiedzialny za powstanie nowych tras, przysyłając nam zdjęcia, skomentował krótko:

Zapraszam na wizje terenową do Wrocławia żeby poczuć na własnej skórze o co chodzi.

To chyba najlepszy komentarz. Dziękujemy, z pewnością kiedyś z zaproszenia skorzystamy. Nic nie daje lepszego pojęcia o infrastrukturze niż kilkukrotne przejechanie po niej.

Na razie jednak przyjrzymy się zdjęciom.

Powstańców Śląskich - Świdnicka

Ulice Powstańców Śląskich i Świdnicka to najważniejszy wjazd do centrum Wrocławia od południa. Jest absolutnie kluczowy dla ruchu rowerowego w mieście. Do niedawna trasa ta kończyła się ślepo w chodniku na wysokości Arkad Wrocławskich, zachęcając do łamania prawa.

Droga rowerowa wzdłuż Arkad Wrocławskich.

Obecnie trasę przedłużono. Na zdjęciu widać też pętlę indukcyjną, która automatycznie zliczy cyklistów korzystających ze ścieżki dając miastu twarde dane o ruchu rowerowym na Świdnickiej.

Wyniesiony przejazd rowerowy i przejście dla ipeszych.

Nieco dalej cyklista trafia na wyniesiony względem jezdni przejazd rowerowy. To bardzo bezpieczne rozwiązanie, gdyż wymusza na autach przejeżdżanie przez przejazd rowerowy i przejście dla pieszych z bezpieczną prędkością. Podobne innowacje znajdziemy też w Radomiu.

Zjazd na jezdnię z drogi rowerowej. Wrocław.

Nieco dalej droga rowerowa płynnie przechodzi w pas rowerowy. Jest to pierwszy w Polsce pas rowerowy pomiędzy pasami ruchu dla aut. To, pozornie niebezpieczne rozwiązanie, tak naprawdę oszczędza rowerzyście dwóch miejsc krzyżowania się z ruchem samochodów, co - paradoksalnie - bezpieczeństwo poprawia.

Przy okazji przypominamy kierowcom - zmieniając tu pas i przejeżdżając w poprzek pasa rowerowego, należy ustąpić pierwszeństwa rowerzyście.

Podwójna śluza rowerowa na ulicy Świdnickiej przy ul. Piłsudskiego.

Nieco dalej cyklista dojeżdża do pierwszej podwójnej śluzy rowerowej. Śluza po lewej (na pasie do prawoskrętu) służyć będzie cyklistom jadącym w ul. Piłsudskego. Śluza po prawej (na pasie do jazdy na wprost) zaś tym, którzy zechcą pozostać na Świdnickiej.

Śluza na świdnickiej. Widac tez przejazd rowerowy pozwalający wjechać w śluzę rowerzystom jadącym Piłsudskiego.

Kawałek za śluzą znajduje się przejazd rowerowy pozwalający wjechać na pas rowerowy w Świdnickiej rowerzystom jadącym Piłsudskiego. To kolejna innowacja pojawiająca się w Polsce po raz pierwszy.

Przejazd rowerowy w poprzek Świdnickiej. Widać sygnalizatory świetlne.

Aby rowerzysta, który wjedzie na pas z przejazdu rowerowego wiedział kiedy ruszyć, po prawej stronie od pasa, na wysepce, pojawił się sygnalizator świetlny dla cyklistów. Trzykomorowy, też jeden z pierwszych w Polsce.

Dalszy fragment Świdnickiej był za wąski by wydzielić pas rowerowy. Zastosowano więc pas wspólny.

Dalszy fragment Świdnickiej był odrobinę za wąski by wyznaczyć oddzielny pas dla rowerów. Udało się natomiast zwęzić lewy pas samochodowy, a poszerzyć prawy. Dzięki temu jest na nim teraz tyle miejsca, by rowerzyści i auta mogły bezpiecznie poruszać się razem.

Aby kierowcy trzymali się po lewej stronie pasa, a cykliści po prawej, na jezdni wymalowano znaki rowerków. To także pierwsze takie rozwiązanie w Polsce.

Brak pasa rowerowego nie musi oznaczać braku śluzy. Świdnicka, Wrocław.

Pomimo braku wydzielonego pasa rowerowego, na dalszym fragmencie trasy, cykliści także mogą korzystać ze śluz rowerowych. To prawdopodobnie pierwsze śluzy rowerowe bez pasa rowerowego w Polsce.

Ruska

Ulica Ruska stanowi ważny wlot do centrum Wrocławia od północnego-zachodu. Do niedawna była dość nieprzyjazna cyklistom.

Kontrapas na ulicy Ruskiej zaczyna się pasem rowerowym i przejazdem przez ruchliwe skrzyżowanie z ul. Kazimierza Wielkiego.

Obecnie to jedna z najciekawszych rowerowo ulic w Polsce. Zaczyna się śluzą rowerową (prawdopodobnie pierwszą udaną realizacją tej koncepcji w Polsce).

Długi przejazd rowerowy w poprzek ul. Kazimierza WIelkiego we Wrocławiu.

Nieco dalej jest długi przejazd w poprzek ruchliwego skrzyżowania  z ul. Kazimierza Wielkiego. Ponieważ skrzyżowanie jest ruchliwe i duże, całość pomalowana jest na czerwono. Dla bezpieczeństwa.

Wjazd na kontrapas na ulicy Ruskiej, Wrocław.

Pas rowerowy płynnie zamienia się w kontrapas.

Tak NIE NALEĆY jechać kontrapasem. Dla niekumatych sa nawet strzałki.

Choć strzałki dokładnie wskazują, jak korzystać z kontrapasa, niektórzy wciąż mają z tym problemy. Przypominamy: Kontrapas jest jednokierunkowy. Służy do jazdy w stronę przeciwną niż jadą auta. Jadąc w tym samym kierunku co auta, należy poruszać się pomiędzy nimi.

Kontrapasem na Ruskiej można dojechać praktycznie na sam wrocławski Rynek. W dodatku po równym asfalcie.

Kontrapas ten jest wart uwagi jeszcze z innego powodu. Pomimo tego, iż znajduje się w zabytkowej części miasta, w strefie opieki konserwatorskiej, wykonany został z asfaltu, a nie z bruku lub kocich łbów. To również jest nowość.

Petla indukcyjna automatycznie zlicza cyklistów dając urzedowi twarde dane odnośnie liczby rowerzystów jadących ulicą Ruską.

Ilu rowerzystów skorzysta z nowego udogodnienia? Nie wiemy. Ale się dowiemy, zarówno my, jak i Urząd Miasta Wrocławia. W asfalcie zainstalowano pętlę indukcyjną, która będzie automatycznie zliczać przejeżdżających rowerzystów. A Wrocław, jako pierwsze miasto w Polsce, będzie miał wiarygodne dane o ruchu rowerów z każdego dnia w roku.

Rafał Muszczynko

Więcej o:
Komentarze (30)
Rowerowe innowacje z Wrocławia
Zaloguj się
  • Gość: roweroraffi

    Oceniono 6 razy 6

    Instrukcja jest prosta:
    1) Poparcie polityczne dla ruchu rowerowego - realne w postaci kasy i kompetencji dla Oficera, a nie pozorne w postaci wypowiedzi "popieramy rowery" do mediów.
    2) Konkretna osoba odpowiedzialna za realizację - osoba z kompetencjami w randzie pełnomocnika Prezydenta, a nie urzędnik na 1/4 etatu zakopany w strukturach magistratu
    3) Kasa (mała, albo nie mała, ale farba też kosztuje)
    4) Współpraca ze stowarzyszeniami rowerowymi (mają know-how, którego drogowcom brak)
    5) Olanie negatywnych opinii Policji i innych "specjalistów", którzy robią wszystko tak samo jak 30 lat temu. Większość innowacji rowerowych regularnie dostaje negatywne opinie od Policji i innych fachowców od Bezpieczeństwa Własnego Tyłka, które w dodatku mylą z Bezpieczeństwem Ruchu Drogowego.

  • Gość: roweroraffi

    Oceniono 3 razy 3

    @deltar
    Prawdopodobnie się NIE pojawią. Kraków właśnie cofa się w rozwoju w lata 90-te. Zlikwidował audyt i de facto odsunął cyklistów od jakiejkolwiek współpracy z miastem. Moim zdaniem powinniście ostro protestować, bo jest szansa, że znowu wrócicie do bubli z kostki!

  • Gość: bearowaty

    Oceniono 5 razy 3

    Czytam i nie wierzę. Czyli jednak a się. Czyli jednak rowery mogą jeździć bezpiecznie po mieście. Czyli jednak ŚCIEŻEK nie trzeba BUDOWĆ z 100 tys./ kilometr, tylko wystarczy trochę farby, pomysł, reorganiazację ruchu podczas i tak koniecznych remontów ulic. Pozazdrościć.

  • Gość: micheleone

    Oceniono 2 razy 2

    @Gość: bimota
    Takiego znaku, o którym piszesz nie ma, a więc jest to P-8 i oznacza to co oznacza, a nie co się komu wydaje. Chcesz za wszelką cenę wykazać, że rowerzysta, który zamierza skręcić na tym skrzyżowaniu musi czekać aż przejadą samochody, a to nieprawda. Kończę dyskusję, bo już mnie męczy twoja marna argumetacja, a poza tym nie mam czasu na czytanie bzdur.

  • Gość: Neverhood

    Oceniono 2 razy 2

    @Gość: Neverhood
    Miało być dwukierunkowy.

  • Gość: matemator

    Oceniono 4 razy 2

    Czy ktoś mógłby stworzyć instrukcję krok po kroku żeby osiągnąć taki sam efekt w innych miastach ?

  • Gość: Neverhood

    Oceniono 3 razy 1

    @Gość: bimota
    Ty nie masz pojęcia o czym piszesz. Pas rowerowy nie może być jednokierunkowy. Nie odróżnasz pasa, od drogi, jezdni, nie wiesz po co jest śluza rowerowa...
    Piszesz też jakieś bzdury :"Jak sie jeszcze ktos nie domyslil chodzi dodatkowo o: obowiazek jazdy prawa strona, zakaz przekraczania ciaglej, obowizek korzystania przez rower z pasa dla rowerow... " Kolejny raz informuję. Rowerzysta nie ma obowiązku jechać bliziutko po prawej stronie, tak samo jak samochód. Tak to jest przepis ogólny i tyczy się wszystkich pojazdów. Tylko Ty chcesz aby bardziej dotyczył rowerzystów, bo to na rękę. Rowerzysta nie ma też obowiązku korzystania z pasa rowerowego. Musisz czytać całość przepisów, a nie w połowie kończyć. A i tak będziesz marny, bo zapominasz o rozporządzeniach i tworzysz swoje autorskie interpretacje. Aby zwiększyć twoje rozterki, to powiem, czi, że jeśli ddr jest jedynie po jednej stronie drogi, to rowerzysta w jednym kierunku jeździ całkowicie legalnie po stronie jezdni bez ddr. Uuu światopogląd się załamał?
    O śluzie:
    "No i dlatego, ze ci z lewej strony musza wracac jest ona bez sensu. Przeciez rowerzysci moga czekac na pasie... " No bo Pan samochodzik, chce być przed rowerzystami. I mu żyłka rośnie. Weź i zapamiętaj. Śluza rowerowa to takie miejsce, gdzie rowerzyści mają wjechać grupą. Zablokować samochody i tym samym ruszyć z skrzyżowania jako pierwsi. I nie ma , że boli pana samochodzika. I nie ma dyskusji!

  • Gość: micheleone

    Oceniono 1 raz 1

    @Gość: BIMOTA

    W tym trochę się mylisz:
    "Ta strzalka, wg mnie, oznacza, ze nie mozna jechac w przeciwnym kierunu, a nie ze nie wolno skrecic w prawo"

    Otóż strzałka, o której mowa, to znak P-8a, a oto co jest na jej temat napisane w rozporządzeniu w sprawie znaków i sygnałów drogowych:

    § 87. 1. Znaki:
    1) P-8a „strzałka kierunkowa na wprost”,
    2) P-8b „strzałka kierunkowa do skręcania”,
    3) P-8c „strzałka kierunkowa do zawracania”
    oznaczają, że jazda z pasa ruchu, na którym są umieszczone, jest dozwolona tylko w kierunku wskazanym strzałką; połączone symbole znaków P-8a, P-8b lub P-8c oznaczają zezwolenie na ruch w kierunkach wskazanych strzałkami kierunkowymi.

    Zatem jest tak jak pisałem wcześniej. Linia ciągła oznacza oczywiście, że tuż przed skrzyżowaniem nie wolno już zmieniać pasa ruchu, tj. rowerzysta musi pozostać na pasie ruchu dla rowerów (wcześniej mógł zjechać na prawy pas, jeżeli zamierzał skręcić w prawo), a samochód pozostać na swoim pasie i nie przejeżdżać przez pas ruchu dla rowerów (wcześniej mógł zmienić pas, na ten, z którego wolno jechać w kierunku, który zamierzał obrać). Mówiąc o ustępowaniu pierwszeństwa przez kierującego, który zamierza zmienić pas ruchu, pamiętamy o tym, że kierowca pragnący przejechać z pasa znajdującego się po lewej stronie pasa ruchu dla rowerów na pas znajdującego się po prawej stronie pasa ruchu dla rowerów, a także kierowca, który chce zmieniać pas ruchu w przeciwną stronę musi ustępować pierwszeństwa rowerzystom jadącym po pasie ruchu dla rowerów.

    Śluza jest rozciągnięta, żeby więcej rowerzystów mogło się na niej zmieścić. Oczywiście ci, którzy przed czerwonym światłem zatrzymają się na niej po lewej stronie pasa ruchu dla rowerów muszą w trakcie przejazdu przez skrzyżowanie wrócić na pas ruchu dla rowerów znajdujący się po drugiej stronie skrzyżowania.

  • Gość: micheleone

    Oceniono 1 raz 1

    @Gość: BIMOTA
    Na zdjęciach widać, że tuż przed skrzyżowaniem odcinek poprowadzonego środkiem jezdni pasa ruchu dla rowerów jest oddzielony od jezdni linią ciągłą, a na jego środku jest strzałka wskazująca, że ten pas służy tylko do jazdy na wprost. A to znaczy, że zgodnie z art. 33 ust. 1 zdanie pierwsze rowerzysta może jechać jezdnią, jeżeli chce skręcić. Dodatkowo, zauważmy, że art. 17 ust. 1 nie określa wjeżdżania na jezdnię z pasa ruchu dla rowerów jako włączanie się do ruchu, obowiązują więc zwykłe zasady o zmianie pasa ruchu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX