Jak się zaczęły MŚ kurierów

Wczoraj jeżdżąc po Warszawie nie dało się ich nie zauważyć - po ulicach stolicy Polski od rana (no, powiedzmy, prawie od rana) pojedynczo, parami i w większych grupach jeździli kurierzy rowerowi, którzy przybyli tu na rozgrywane do niedzieli XIX Mistrzostwa Świata Kurierów Rowerowych.

Czwartek był pierwszym oficjalnym dniem mistrzostw. Kurierzy zjeżdżali się do Warszawy już od kilku dni. Od kilku dni walczyli też z deszczem, komarami (których pelno na Cyplu Czerniakowskim, gdzie rozgrywane są mistrzostwa) i warszawskim ruchem ulicznym.

Po tych wyczerpujących bataliach przyszedł wreszcie dzień zmagań "sportowych". Mistrzostwa zaczęły się od jeżdżenia po torze kolarskim w Pruszkowie. Sosna syberyjska, która na co dzień ogląda obcisłe kombinezony i opływowe kaski kolarzy torowych, tym razem musiała znieść kilkudziesięciu kurierów z całego świata, których z Chrisem Hoyem łączą głównie ostre koła i niezłe wyniki (15.825 sekund/250 m - to podobno wynik najlepszego kurierskiego sprintera).

Następnie uczestnicy mistrzostw ruszyli do Warszawy. Wieczorem w Parku Agrykola odbyła się niezobowiązująca impreza otwierająca mistrzostwa, zaś na ulicy Agrykoli zawodnicy i zawodniczki walczyli w jeździe na czas pod górę. Trudno tę imprezę nazwać wyjątkowo widowiskową - ulica jest niemal zupełnie nieoświetlona, na górze podjazdu i u jego stóp świeciły się setki rowerowych lampek, a w ciemnościach podjeżdżał startujący zawodnik. Razem z nim w górę i w dół, całkowicie niezależnie od mistrzostw,
kursowały dziesiątki warszawskich rowerzystów, dla których Agrykola jest po prostu częścią ich codziennej drogi.

I takie są całe te mistrzostwa - bez barierek i identyfikatorów, bez prostego podziału na zawodników i widzów. No i bez transmisji - jeśli chcecie zobaczyć, jak wysoko na płocie kurierzy potrafią przypiąć rower, jak długie mogą mieć brody i jak dużo tatuaży mieści się na ich łydkach - musicie wpaść na Cypel, albo - wziąć dzisiaj udział w warszawskiej masie krytycznej, którą, według programu, uczestnicy mistrzostw zamierzają odwiedzić

kom

Czytaj: relacja z MŚ na twitterze