Droga rowerowa prawie jak w Holandii. W Polsce!

Polska w kwestii rozwoju infrastruktury rowerowej do Europy zbliża się bardzo powoli. Są jednak miejsca, gdzie postęp ten następuje nieco szybciej. Do tych miejsc ostatnio dołączył Radom.

Na osiedlu Południe w Radomiu dobiega końca budowa drogi rowerowej. Nie jest to po prostu jedna z kolejnych ścieżek-bubli, lecz infrastruktura innowacyjna w skali całego kraju i bardziej przypominająca drogi rowerowe w Holandii, niż ścieżki malowane pędzlem na chodnikach jakie wciąż spotkać można w wielu polskich miastach.

Droga rowerowa wykonana została z asfaltu i umożliwia bezpieczną jazdę nawet z prędkością 35-40km/h. Aby jeszcze lepiej odróżnić ją od chodnika, asfalt został zabarwiony na czerwono. W dodatku droga rowerowa znajduje się nieco poniżej poziomu chodnika - co jest wyraźnym sygnałem dla słabo widzących i niewidomych pieszych i dodatkowo poprawia bezpieczeństwo.

Łącznik drogi rowerowej ze skrzyżowaniem (w formie czwartego wlotu na skrzyżowanie) umożliwi wygodny wjazd na drogę rowerową.

Pewną nowością (choć już obecną w kilku miejscach w Polsce) jest też łatwa możliwość wjazdu na drogę rowerową z okolicznych uliczek. Umożliwiają to specjalne łączniki, które położono pomiędzy skrzyżowaniami, a drogą rowerową.

Wzorcowe przeprowadzenie drogi rowerowej w poprzek uliczki lokalnej. Uwagę zwraca wyniesienie oraz całkowity brak krawężników.

Uwagę zwraca też przeprowadzenie trasy w poprzek uliczek lokalnych. Podobnie jak w Holandii, czy Danii, tutaj również rowerzysta nie napotka na swojej drodze krawężnika (nawet obniżonego), lecz gładko przejedzie w poprzek ulicy. Mało tego! Aby jeszcze bardziej poprawić bezpieczeństwo, przejazdy rowerowe i przejścia dla pieszych są wyniesione w stosunku do jezdni, dzięki czemu kierowca musi przez nie przejeżdżać powoli.

Tam, gdzie piesi mogliby schodzić na ścieżkę, zastosowano barierki. Ich wysokość została jednak tak dobrana, by niemożliwe było zahaczenie o nie kierownicą, co prowadzić by mogło do takich wypadków.

Pozostaje pytanie: Czy ten wzorzec na dobre zadomowi się w Radomiu i z czasem będzie szerzej stosowany także w innych polskich miastach, czy pozostanie chlubnym, ale jednym z nielicznych dobrych przykładów prawdziwych dróg rowerowych w Polsce?

Rafał Muszczynko