Zupełnie niepotrzebne wynalazki rowerowe: Kable zamiast łańcucha

Dawno nie zajmowaliśmy się zupełnie niepotrzebnymi wynalazkami rowerowymi, tymczasem w Seulu odbył się konkurs dla projektantów, poświęcony wyłącznie właśnie tej idei - jak za pomocą najnowszych technologii i bardzo drogich programów do grafiki 3D na macbooka popsuć najdoskonalszy wynalazek ludzkości, czyli rower.

Pierwszą nagrodę w Seoul Cycle Design Competition 2010 otrzymał zasłużenie Nils Sveje z Danii. Zaprojektował on cudo o nazwie (a jakże) Bike 2.0. Innowacyjność roweru polega na tym, że pozbawiony jest on łańcucha i przerzutek, a napędzany jest silnikiem elektrycznym, który energię uzyskuje dzięki... kręceniu pedałami.

Na pewno nie jest to bardziej efektywne niż tradycyjny napęd rowerowy, ale projektant "roweru drugiej generacji" nie zamierzał poprawiać efektywności roweru, a chciał zmierzyć się ze znacznie poważniejszymi problemami. Generator i kable zamiast łańcucha - to rozwiązanie, które zdaniem Sveje pozwoli nam pozostać czystym. Zarówno pod kątem ekologii, jak i pod kątem... nogawek.

Jeśli chodzi o ekologię, to nie wydaję mi się, by zwykły łańcuch rowerowy był dla środowiska bardziej szkodliwy niż elektryczny silnik. Jeśli zaś chodzi o nogawki - cóż... wymyślono już chyba kilka sposobów na to, by nie pobrudzić ich sobie rowerowym smarem. Może warto je zgłosić na tegoroczne Seoul Cycle Design Competition

kom

Więcej o: